Przekladka silnik Subaru do garba

6 marca 2008, 13:53
Jak popisywać się angielskim to pełno ... :wink: A jak jest okazja wykazać się w słusznej sprawie to cisza.... :cry:

Może Tyka ? Ty tak lubisz wtrącać różne "angielszczyzny" bez potrzeby...:wink:
No to teraz jest potrzeba...W drugą stronę co prawda, ale na pewno sobie poradzisz... :-D
6 marca 2008, 15:38
Kiedy ja właśnie chcę wiedzieć dlaczego tego nie robić .... :-D
No dobra...
Poprawiam się ..
W "ciekawej sprawie" ....Może być ? :wink:
6 marca 2008, 17:20
ha ha ok ;)

moją najprostszą odpowiedzią czemu? jest: bo dużo problemów sprawia tuningowany typ1, więc analogicznie ile może sprawiać problemów coś, co jest przeszczepione od innego samochodu?

najwiekszym problemem jest czy się zmieści? i jak usztywnić i wzmocnić tył żeby utrzymać to bydle ;)

skończy się wyciąganie silnika samemu ;) pomijając w tym wypadku silnik Łysego, bo na pewno nie zgodzi się z moją teorią ;)

pomijając kwestie estetyczne, że to zazwyczaj nie wygląda ładnie. zazwyczaj dorobienie flanszy kosztuje dużo. poza tym to zawsze są używane silniki, zapewne z dużymi przebiegami, więc tak samo mogą się sypać, bo przecież nie wkłada się ich dla ekonomii... (pomijając, że czasami jest takie założenie, a okazuje sie co innego...)
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
6 marca 2008, 17:36
Majki napisał(a):moją najprostszą odpowiedzią czemu? jest: bo dużo problemów sprawia tuningowany typ1, więc analogicznie ile może sprawiać problemów coś, co jest przeszczepione od innego samochodu?

no dobra ale odpada wtedy problemy o których wspomniałeś - tuningowanie typa1, które czy łatwe czy trudne wiemy wszyscy czytajacy ten dział.
Majki napisał(a):najwiekszym problemem jest czy się zmieści? i jak usztywnić i wzmocnić tył żeby utrzymać to bydle ;)

no wiemy (podgladajac innych) ze sie zmiesci
Majki napisał(a):skończy się wyciąganie silnika samemu ;) pomijając w tym wypadku silnik Łysego, bo na pewno nie zgodzi się z moją teorią ;)

co rozumiesz przez wyciaganie silnika samemu (skad i do kad, oraz w jakim celu) bo nie moge sie nie zgodzić kiedy nierozumiem :wink:
Majki napisał(a):pomijając kwestie estetyczne, że to zazwyczaj nie wygląda ładnie.

no nie zawsze, ale mysle ze w tym przypadku mozemy ta kwestie całkowicie pominąć
Majki napisał(a):zazwyczaj dorobienie flanszy kosztuje dużo.


zazwyczaj tak jest, dochodzi do tego przeróbka sprzegła czy dorobienie jeszcze jednej przejsciówki
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
6 marca 2008, 21:14
Majki napisał(a):to jest słuszna sprawa ? no nie wiem. nie ubliżając nikomu to po prostu swap. ja tam wole tuning typ 1.

A gdzie jest napisane przykazanie: Nie będziesz robił swapa Garbowi swojemu :D

Swap można zrobić dobrze, to jest pewne. Problemy na pewno w eksploatacji są, ale i typa 1 na sterydach też (z tego co tu czytam, z Waszych kłopotów)

Powinno się właśnie dużo mówić i wiedzieć o swapie, aby wyjaśnić że to jest ciężka droga i trudna sprawa. Bo jak sie powie ludziom: nie bo nie, wstaw od matiza, to profanacja; to taki zainteresowany swapem pomyśli: co Wy tam sie znacie, co Wy piep.. i zrobi swoje.
A potem niestety garb na allegro trafia.
Skoro ktoś chce zrobić swap i nie da rady Go od tego odwieść trzeba doradzić i pomóc, bo co to za przyjemność powiedzieć potem: a nie mówiłem
:wink:
6 marca 2008, 21:53
silnik T1 i od subaru jest "prawie" podobnych rozmiarow

Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się

problem z duza miska mozna rozwiazac w dwojaki sposob
- kupic gotowa miske w bug@5-speed tylko 340 euro

Zdjęcie nie zachowało się

- zmodyfikowac od subaru i nawet zwiekszyc jej pojemnosc

adaptor, kryza znowu nie jest az taka droga
-znalazlem goscia co zrobi to za 1000 tzn. polaczy silnik z subaru ze skrzynia od garba

-albo California 440$
http://www.kennedyeng.com/vw_por.htm

silnik z 4 walkami DOHC gorzej sie miesci w karoseri lepiej pasuje SOHC
nie trzeba wycinac dziur kolo maski


troche trzeba powycinac po bokach bo silnik jest szerszy

problemem moze byc wlot do kolektora dolotowego bo konczy sie na sciance dzialowej ... no chyba zeby przerobic kolektor

chlodnica z przodu chyba oczywiste

:roll:
"Panie to ma przyspieszac nie hamowac"
6 marca 2008, 22:27
no plug and play normalnie. To co pokazałeś to naprawde iscie podstawowe info. To nie jest takie hej siup. Wypadało by pamietać o tej całej elektronice z czujnikami, pompami, kilometrami przewodów (nie mam przekonania jakoś do tego) mocowaniu silnika, madrym systemie chłodzenia, ogrzewania, wzmocnieniu skrzyni i innych "duperelach". To wszystko jest naprawde dosyć trudne, praco- i czasochłonne
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
6 marca 2008, 22:41
wsumie to co napisalem to fajnie to wyglada ... ale mysle ze to jest wlasnie latwiejsza strona calego swapa ... gorzej wyglada wlasnie elektryka ....
"Panie to ma przyspieszac nie hamowac"
6 marca 2008, 22:53
[quote:(kontakt usunięty)="Michał2"]Jak popisywać się angielskim to pełno ... :wink: A jak jest okazja wykazać się w słusznej sprawie to cisza.... :cry:

Może Tyka ? Ty tak lubisz wtrącać różne "angielszczyzny" bez potrzeby...:wink:
No to teraz jest potrzeba...W drugą stronę co prawda, ale na pewno sobie poradzisz... :-D[/quote:(kontakt usunięty)]

nie lubie swapów i tyle... nie bede sie na ich temat wypowiadła. ani pomagła komus to zrobić..
masz pytanie do T1 oka no problem.. ale swapy to ie moja sprawa...
a jak ci nie pasi wtrącanie angielszczyzny to nie czytaj... zawsze masz wybór...
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
6 marca 2008, 23:48
Swap naprawdę trzeba dobrze zaplanować i przemyśleć. nie wystarczy to ze mamy silnik kupi sie flansze i powiększy komorę,
a reszta?
Jakoś to będzie...
NA takich "drobiazgach" wszelkie swapy upadają.
Między innym dlatego że to nie jest prosta sprawa ( jak już Panowie wcześniej udowadniali) ja rezygnuje z wassera mimo iż wcześniej zmontowałem nawet taki temat i byłe tego niemal pewien. Po kalkulacji okazało się że lepiej uzbierać na podkręcony 1600. Moc mniejsza, mniejszy szpan, laski nie będą piszczały ale mniej i kłopotów :wink:
7 marca 2008, 00:01
Felek napisał(a):laski nie będą piszczały

Te, co mają piszczeć, to już na sam widok Garba piszczą, więc chyba nie ma zmartwienia :wink: :-D
www.pinstriping.no
7 marca 2008, 00:11
kfiatek napisał(a):
Felek napisał(a):laski nie będą piszczały

Te, co mają piszczeć, to już na sam widok Garba piszczą, więc chyba nie ma zmartwienia :wink: :-D
Masz racje, a ten Ich pisk zostanie zagłuszony przez dostojny ryk podkręconego typa 1:-D
Chyba dobrze że wyleczyłem się z tego wassera...
7 marca 2008, 10:15
Ale subarowy silniczek ładny jest...
I pewnie w standardzie ma więcej koników niż garbowy po tuningu...:wink:
I w związku z tym pewnie dłużej pożyje ....
Właśnie... ma ktoś jakiegoś "gotowca" jakie silniki Subaru występują w przyrodzie, jakich modelach, moce momenty obroty itd . Które warto brać pod uwagę -w sensie kompromisu dostępność/ osiągi/ cena ?

A jak już jest temat w świecie przerabiany to może zamiast "rozgryzać " temat od zera coś byśmy skorzystali z linka zamieszczonego - stąd mój "apel"
do " językowych "- żeby coś przeczytali i opowiedzieli po polsku...
Nie twierdzę że jest to super pomysł .Ani że do d.... Ani że zaraz polecę kupować i montować. Ale temat ciekawy (dla mnie) a że lubię wiedzieć...
Na początek to może dobrze by było wiedzieć co wyszło temu co zamontował.
Osiągi ? Zadowolony ? Bilans - jak się ma wkład pracy ( i pieniędzy ) do efektu ?
7 marca 2008, 10:38
Michał2 napisał(a):I pewnie w standardzie ma więcej koników niż garbowy po tuningu...:wink:
I w związku z tym pewnie dłużej pożyje ....

To myślę że jest kwestia mocno dyskusyjna. Po jakim tuningu i co do czego porównujemy.
Do Subaru jeśli wogóle to będziesz kupować silnik używany - kto wie jak i jak długo pożyje? A jak coś nawali? Jaki może być koszt? ;)

Po drugie podstawowy błąd, każdy piewca wyższości swapów nad typem 1 wspomina o kosztach, zapominając że porównuje koszt silnika używanego (najczęściej ze szrotu) do silnika garbowego składanego na nowych częściach. A to chyba nie jest fair ;) Porównując ceny tych samych podzespołów - Typ 1 raczej jest bezkonkurencyjny do większości współczesnych silników.
Po kolejne, trwałość a raczej do tej pory kiepska trwałość silników u nas, wynika przede wszystkim z błędów popełnianych przez osoby budujące silniki - wynikające przede wszystkim z coraz większego, ale wciąż niewielkiego jeszcze doświadczenia ;)
Nawet strokery na bazie typ 1 porafią wytrzymać bardzo długie przebiegi
o czym np. tu:
http://cal-look.no/lounge/index.php?PHPSESSID=6b3f039262d7dd2fe26bb1338ead13e1&topic=3039.0

← Rasowanie