No tak, ale predzej czy pozniej i tak zdezysz sie z bariera ze odchudzanie z jednej strony, a dopieszczanie wnetrza (ladna tapicerka, fajne, wygodne, ale ciezkie fotele, ciekawe akcesoria itd) i reszty samochodu z drugiej sie kluca. I ze suma sumarum mozna wyladowac z samochodem ktory jest niewiele lzejszy, ale duzo mniej przyjemnie sie nim jezdzi (choc na poczatku czlowiek zazwyczaj sobie tlumaczy ze tak jest fajniej i bardziej hardkorowo, zanim pozwoli sam sobie sie przekonac ze po prostu jezda takim tlukiem ssie). Nie myslales o jakims solidnym, ale niekoniecznie kompletnym meksie? Jest sporo lzejszy wyjsciowo (dochodzi jeszcze kwestia szpachli) i majac ciagle obecne 1303, ktore jest fajne, wygodne, a jak na ulice to i tak bardzo szybkie mozesz z odelzaniem i ograniczajacymi uzytkowosc modyfikacjami pojsc tak daleko jak chcesz. Plus, robiac samochod i tak tuningowany, nie musisz sie silic na orginalnosc i mozesz go latwo postazyc, jesli to Cie kreci
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
