Czy w Polsce da się zrobić tanio kapitalny remont garbusa ?

4 listopada 2010, 11:13
Łysy napisał(a):Co to znaczy "sól odpada"? czyli ze auto nie bedzie miało kontaktu z naszymi srodkami "anty snegowymi"? To trzeba coś spieprzyć zeby coś wyszło w takich warunkach, albo na czyms zaoszczedzić.

Dobra inaczej. Wszystko jest zabezpieczone na luks, tylko np. ja nie będę śmigał autkiem.
MagnusMM
4 listopada 2010, 14:39
Łysy napisał(a): Jednak koszt materiałow to mniejsza czesc kosztów - droga jest robocizna, chcąc przygotować dobrze auto pod lakier schodzi sie od ciula roboczogodzin*, sam lakier, ile sie kładzie? pół godziny? :-)

Malowanie to nie tylko koszt materiałów i robocizny w sensie czasu . Pomieszczenie , wentylacja ,ogrzewanie ,sprężarka , prąd ,szlifierki , pistolety ,filtry, ubranko ochronne,maseczki i milion różnych innych bzdetów- sretów które z nieba nie spadają - a kosztują . A jeszcze legalnie działająca lakiernia to do cholery różnych atestów,dopuszczeń ,pozwoleń itd itp - też za darmo nie dają . Jeszcze tak oczywista sprawa jak zusy i podatki . Na to wszystko trzeba zarobić - to składa się na tzw roboczogodzinę.
I tak jest z większością wszelkiej maści działalności gospodarczej.
Kiedyś też się wkurzałem jak mi przychodziło płacić za różne usługi . Jak sam posmakowałem to zrozumiałem .
4 listopada 2010, 14:43
Tak oczywiscie, nawet wsponiałem o tym ze osobiscie maluje w garazu sprezarką która nadaje sie do pompowania opon :)

Ze wsponianych przez Ciebie względów, niektórzy sposród "lepaków" garazowych sa wstanie zrobić coś znacznie taniej i mimo "niesprzyjajacych" warunków sa w stanie to robić dobrze. Osobiscie u takich zazwyczaj coś robiłem. Skończy sie to w momencie kiedy bedze mozna kupic tylko lakiery wodne
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
4 listopada 2010, 14:45
Łysy napisał(a): warunków sa w stanie to robić dobrze.

Nie chce Mi się wierzyć, ...... na jak długo?? Po jakim czasie wyjdą burchle i bąble??
MagnusMM
4 listopada 2010, 14:51
Łysy napisał(a):(...) Skończy sie to w momencie kiedy bedze mozna kupic tylko lakiery wodne

Grrrrwwwrrrrr, nawet mi nie przypominaj :evil:
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 listopada 2010, 14:57
Magnus - nie chcesz to nie wierz:P nie na wierze sie to jednak opiera, tylko na doswiadczeniu. Widziałem zle pomalowane samochodyw doinwestowanej komorze i super w garazu. Kwestia przyłożenia sie do tematu. Z tym ze w komorze jest, napewno przyjemniej i łatwiej malować*

A jakie wrunki Twoim zdaniem trzeba spełnić zeby nie wyszły burchle i bąble? ;-)

Quba, seryjne samochody, sa malowane wodnymi od dawna.


*)łatwiej osiagnac sprzyjajace warynki typu zapylenie, wentylacja i temperatura
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
4 listopada 2010, 15:01
Łysy napisał(a):Magnus - nie chcesz to nie wierz:P nie na wierze sie to jednak opiera, tylko na doswiadczeniu. Widziałem zle pomalowane samochodyw doinwestowanej komorze i super w garazu. Kwestia przyłożenia sie do tematu. Z tym ze w komorze jest, napewno przyjemniej i łatwiej malować*

A jakie wrunki Twoim zdaniem trzeba spełnić zeby nie wyszły burchle i bąble? ;-)

Quba, seryjne samochody, sa malowane wodnymi od dawna.


*)łatwiej osiagnac sprzyjajace warynki typu zapylenie, wentylacja i temperatura

Dobra, inaczej ...... cofam, najważniejsze jest przygotowanie pod lakier, a do tego nie potrzebna jest profesjonalna kabina itd.
MagnusMM
4 listopada 2010, 15:04
Łysy napisał(a):Quba, seryjne samochody, sa malowane wodnymi od dawna.

I czyz nie dlatego znowu gnija, choc w latach 90tych wydawalo sie, ze sobie z tym problemem wielu producentow poradzilo?

Porownaj np cienkociento i wspolczesne mazdy albo fordy
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 listopada 2010, 15:09
MagnusMM napisał(a):
Łysy napisał(a): warunków sa w stanie to robić dobrze.

Nie chce Mi się wierzyć, ...... na jak długo?? Po jakim czasie wyjdą burchle i bąble??

A tu to bym się zgodził z Łysym.
Da się to zrobić dobrze w przeciętnie suchym i czystym pomieszczeniu.
Ponadto ktoś robiący to "na dziko" nie ponosi sporej części kosztów których nie da się ominąć w "legalu". Teoretycznie może poświęcić temu więcej czasu - i też zarobić .Więc- paradoksalnie- może to zrobić nawet lepiej. Oczywiście reguły nijakiej niema.
Nigdy nie malowałem moich "złomków" u "lakiernika".Przygotowywałem sam. .Do samego "pryśnięcia" wołałem kumpla ,bo chociaż wiem o co chodzi, to nie mam do tego "ręki" . I trzymało się po kilkanaście lat , i to często na okrągło "pod chmurką" Oczywiście poziom był jednak inny- dobrze położony lakier tzw renowacyjny -jak się błyszczało i nie było "śliwków" to był sukces. Teraz jest pod tym względem lepiej- są dostępne materiały o których kiedyś nie było nawet jak pomarzyć.
4 listopada 2010, 16:25
qubek napisał(a):
Łysy napisał(a):Quba, seryjne samochody, sa malowane wodnymi od dawna.

I czyz nie dlatego znowu gnija, choc w latach 90tych wydawalo sie, ze sobie z tym problemem wielu producentow poradzilo?

Porownaj np cienkociento i wspolczesne mazdy albo fordy

cinqucento z nieznanych powodów nie gnija wogóle :shock: w przeciwnienstwie np do uno robionychj w tej samej fabryce, gnijacych przeraźliwie. Regół nie ma :-D Z tego co wiem FORD własnie jako pierwszy producent wprowadził lakiery wodne. Aczkolwiek mysle ze gnicie samochodów nie ma nic wspolnego ze zastosowano lakiery wodne (to jednak rozcieńcza sie woda destylowana a nie kranówą), jednak moge sie mylić, nastepnym razem sie dopytam mojego mastera lakiernictwa 8)

co do reszty, to ciesze sie ze udało nam sie zgodzić co do pewnych kwestji :-)

BTW ide własnie przygotowywać do malowania błotniki od panoramy i to w garazu :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
4 listopada 2010, 16:32
To proste. CC były cynkowane. Dlatego nie gniją.
Nieznośna lekkość butów
4 listopada 2010, 16:40
Łysy napisał(a):BTW ide własnie przygotowywać do malowania błotniki od panoramy i to w garazu :-D

Mówiłem że trzeba będzie je lakierować:P
Proud member of Buzzing Bugs Team.
19 listopada 2010, 11:18
kuzynka ma cieniasa od nowości! zawsze stoi pod chmurką- zero rdzy!
są chyba faktycznie ocynkowane!
wujek ma opla sintre 97 rok 350 tys na blacie, cały czas duzo jeżdzi i mało dba o auto - zero rdzy - ponoć to ocynk też... więc są tanie auta współczesne z dobrą blacharką ;-)
MB W114 280 cupe 1971 jeździ ale do renowacji
MB W115 200d 1973 po renowacji
MB W115 240d 1974 do sprzedania
VW T2 2,0 Boxer 1976 caravelle w remoncie
Subaru Legacy 4x4 1994 boxer z gazem
MB W210 E240 V6 1998 okular z gazem
19 listopada 2010, 12:01
To nie sa samochody wspolczesne, tylko sprzed kilkunastu lat. Od tego czasu sprawy przybraly raczej gorszy obrot.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 grudnia 2010, 13:59
ani producentom współczesnych samochodów ani samej UE nie zależy żeby auta były wieczne :wink: liczy się tylko sprzedaz nowych...
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...

← Pytania i problemy