VW 1302 70's Super Beetle

5 listopada 2008, 07:19
jak piszesz na wszystko potrzebny jest jakis sposób , a przed malowaniem bazą trzeba zrobić parę innych czynności i bez rozkrecenia się nie da.
Jeżeli chcesz pomalować błotnik to nie musisz rozkręcać całego autka ale skoro już rozkręciłeś to warto pójść dalej i nie poprzestać na pomalowaniu błotnika bo to bez sensu
5 listopada 2008, 11:42
vwandal napisał(a):jak piszesz na wszystko potrzebny jest jakis sposób , a przed malowaniem bazą trzeba zrobić parę innych czynności i bez rozkrecenia się nie da.
Jeżeli chcesz pomalować błotnik to nie musisz rozkręcać całego autka ale skoro już rozkręciłeś to warto pójść dalej i nie poprzestać na pomalowaniu błotnika bo to bez sensu

No fakt. Można też pomalować, pozostałe trzy :-D
Garbus ,,Smurf".
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=492
Były: 1302 1.3AB, 126 EL, 126 FL, 126 ST 73r, Polo G40, UAZ 469b V6 2.9.
5 listopada 2008, 21:56
temat leci jak błyskawica -5 stron
a buda nadal na kołach?
;)
1
2
3
5 listopada 2008, 23:07
nie no jak malowac to tylko blotniki przykrecone koniecznie razem z kedrą :) bo to tak po tuningowemu jest ;) ... wracajac do tematu gratuluje odwagi rozpolowienia garba :) na zle mu to na pewno nie wyjdzie :)
VW1300 1968 r.
Garbaty 1961 r. - do remontu
5 listopada 2008, 23:24
Odwagi wymagało wiele, i miejsca też odrobinę wymagało. Łącznie na całe odcięcie budy poszła jedna tarcza. (raptem parę łat hehe) teraz już z górki.
Znajomy automobilista załatwił mi kontakt z dobrym i sprawdzonym lakiernikiem. Ojciec załatwił po kolegach podkład ponoć jakiś tam wojskowy, nie wnikałem. Teraz zdzieram resztki bitexu i czegoś w rodzaju baranka.
A podłoga była poskręcana, utwardzanymi śrubami co zapewniło mi, wygodę pracy. Jedyne czego żałuję to straty mojego telefonoaparatu :lol:
Garbus ,,Smurf".
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=492
Były: 1302 1.3AB, 126 EL, 126 FL, 126 ST 73r, Polo G40, UAZ 469b V6 2.9.
6 listopada 2008, 03:50
no i jak to wygląda ? progi całe ? gwinty w otworach sa ? daj fotki i napisz coś konkretnego , no nie badź taki
6 listopada 2008, 09:39
Garbi1.3 napisał(a):Znajomy automobilista załatwił mi kontakt z dobrym i sprawdzonym lakiernikiem. Ojciec załatwił po kolegach podkład ponoć jakiś tam wojskowy, nie wnikałem.

I nie wnikaj dalej, tylko wyrzuc go do smieci i kup jakis pewny podklad, kompatybilny z lakierem (i reszta), ktory ma byc uzyty. Najlepiej spytaj sie o to lakiernika, a jesli kupujesz sam, to wszystko razem, jesli sam sie dobrze nie znasz.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 listopada 2008, 13:15
zgadza się ,wojsko stosuje metode tanie i często wszak wojsko ma duzo czasu, nie wierz w ich super wynalazki bo może cię to skończyc skrobaniem blachy
6 listopada 2008, 13:21
Watpie zeby wojsko wynalazlo jakis swoj podklad. Po prostu kupuja na rynku. I nie zawsze najlepszej jakosci i najtaniej ;)
Pomijam fakt ze ten podklad mogl byc np do konewek uzywanych do podlewania tarasu przy kantynie albo i do samochodow, ale i tak gryzc sie z nalozonym lakierem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 listopada 2008, 14:09
qubek napisał(a):Watpie zeby wojsko wynalazlo jakis swoj podklad. Po prostu kupuja na rynku. I nie zawsze najlepszej jakosci i najtaniej ;)
Pomijam fakt ze ten podklad mogl byc np do konewek uzywanych do podlewania tarasu przy kantynie albo i do samochodow, ale i tak gryzc sie z nalozonym lakierem.
najtaniej to nie znaczy że wojsko tanio kupuje , wazna jest różnica w cenie i szybkośc zużycia . A z woja to można było kupic niedawno lakiery które miały po kilkanaście lat a może i więcej
6 listopada 2008, 14:18
wojskowe preparaty pamiętają jeszcze wojnę pod Leningradem :-D Tak jak Qubek mówi poprostu wyrzuć i kup jakiś środek profi... co zaprocentuje za kilka lat :wink:
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
6 listopada 2008, 14:23
Piszac "nie zawsze najlepeszej jakosci i najtaniej" mialem na mysli to, ze wojsko czesto kupuje towary gowniane i drogo (oczywiscie niebezinteresownie ;) ) To ze moga byc przedatowane to inna sprawa, nie mniej wazna.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
6 listopada 2008, 15:01
nie bede sie wypowiadał o przetargach w wojsku i innej budżetówce bo czasami lubię pospac dłużej jak do 6 rano i byc budzonym przeż smutnych facetów w kominiarkach

← Raporty garażowe