Silnik typ4 2.0 - prace trwają :)

7 lipca 2010, 08:48
po co ? a no po to że jak ktos niewprawiony będzie to robił to przy większym cisnieniu będzie mu trudniej wepchnąć zawór do środka przez przypadek , jak ktos ma wprawę i to spoko te 2-4 wystarczą, ale jak nie ,to ja bym tam napompował ile sie da jak sprężarka do 6 atm to sześć, no ale wolny wybór przecież.
VW 1600 TL - sprzedane
Porsche 944 - sprzedane
VW Bus T3 DEHLER PROFI
Porsche 914 - JUŻ SĄ 2 SZTUKI DO ODRATOWANIA

DLA SZYBKICH SAMOCHODÓW SĄ DŁUGIE PROSTE, ZAKRĘTY SĄ DLA SZYBKICH KIEROWCÓW - COLIN MC RAE
7 lipca 2010, 08:57
llxtomxll napisał(a):Tak - sprężynę wyciągnąłem. Słyszałem właśnie o tym podłączaniu sprężarki. Nie wiem tylko Darek o jakim sciagaczu mówisz...bo ten co ja mam, to musi byc ściągnieta głowica, żeby od wewnętrznej strony podeprzeć zawór. Są takie "jednostronne" ściągacze ? A może by spróbować ścisnąć sprężynę na prasie...w jakis sposób ją unieruchomić i potem założyc taką ściśniętą ?

Dźwignia . Zaimprowizować coś. Jeden koniec pod śrubę mocującą klawiaturę można zaprzeć . Z płaskownika , klucz płaski itd
Ja raz próbowałem ściśniętą i związaną drucikiem sprężynę zamontować. Włożyć włożyłem, ale com się potem nawkxrwiał że by te druciki w całości wyciągnąć !. W sumie zrobiłem ,ale czy to było coś prościej to nie wiem... :wink:
Spróbuj. To chyba najprostsze rozwiązanie (pod warunkiem że się uda
:wink: )
7 lipca 2010, 09:03
Darek napisał(a):po co ? a no po to że jak ktos niewprawiony będzie to robił to przy większym cisnieniu będzie mu trudniej wepchnąć zawór do środka przez przypadek , jak ktos ma wprawę i to spoko te 2-4 wystarczą, ale jak nie ,to ja bym tam napompował ile sie da jak sprężarka do 6 atm to sześć, no ale wolny wybór przecież.

Se właśnie przypomniałem...
A żeby nie wpadł ( całkiem )zawór do środka to tłok w górze trzeba ustawić i wał zablokować. A zablokować jakby lepiej na 3 atm niż 10 :wink:
7 lipca 2010, 09:13
Michał2 napisał(a):Inna rzecz- bardziej niepokojąca . Dlaczego sprężyna pękła ? To jakieś tuningowe są ? -Jeśli tak, to kiepsko się przyszłość rysuje...

Sprężyny standardowe....
I tak sie zastanawiam, że skoro robiąc to na silniku ściskamy sprężynę chociazby jakąś dzźwignia to po co blokować zawór tym cisnieniem ? Tylko po to, żeby nie wpadł do środka ? Nie wystarczy go w jakis sposób przytrzymac za trzonek, czy chociazby ustawic tłok w górze ? itp ? Wiadomo, że trzeba bardziej uważać poprostu.
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
7 lipca 2010, 09:48
llxtomxll napisał(a):I tak sie zastanawiam, że skoro robiąc to na silniku ściskamy sprężynę chociazby jakąś dzźwignia to po co blokować zawór tym cisnieniem ? Tylko po to, żeby nie wpadł do środka ? Nie wystarczy go w jakis sposób przytrzymac za trzonek, czy chociazby ustawic tłok w górze ? itp ? Wiadomo, że trzeba bardziej uważać poprostu.

Żeby założyć talerzyk i zamek trzeba mieć miejsce na trzonku zaworu. Trzeba sprężynę ścisnąć i to więcej niż normalnie wynosi jej zakres ugięcia w czasie pracy. Żeby to zrobić trzonek zaworu musi maksymalnie wystawać- czyli zawór zamknięty. Nie wyobrażam sobie tego inaczej . Sprężyna, zawór ,talerzyk, zamki -wszystko ruchome- musiał byś mieć więcej kończyn chwytnych niż standard :wink:
Tłok w górze zabezpieczy żeby zawór nie wpadł całkiem do cylindra. W stanie zamkniętym zaworu nie przytrzyma, bo nie dochodzi do samych zaworów- jest komora spalania.
7 lipca 2010, 10:57
hehe...no to akurat wiem, że jest komora spalania i tłok nie przytrzyma całkowicie zaworu :-D Chyba najpierw spróbuję ścisnąc sprężynę na prasie, "związać" ją drucikami i włozyć.... Zobaczymy co z tego będzie... W typ 1 byłoby to łatwiejsze, bo spręzyny się łatwiej uginaja itp...a typ4 stety nie stety ma bardzo masywne sprężyny.
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
7 lipca 2010, 13:12
jest jeszcze stara sztuczka, jeszcze z czasów imperium rzymskiego - dłuuuugi kawal cinkiego niemechacącego sznurka, tlok w gmp, upychasz ten sznurek na maxa przez uychony zawor (ten z ktorego nie zdejmujesz sprezyny) w komorze spalania tak zeby koniec zostal do wyciagniecia go po robocie. potem sie zawor o sznurek zapiera i mozasz sprezyne sciagnac w dol wyciagnac łubki i tyle
7 lipca 2010, 16:53
karol napisał(a):jest jeszcze stara sztuczka, jeszcze z czasów imperium rzymskiego - dłuuuugi kawal cinkiego niemechacącego sznurka, tlok w gmp, upychasz ten sznurek na maxa przez uychony zawor (ten z ktorego nie zdejmujesz sprezyny) w komorze spalania tak zeby koniec zostal do wyciagniecia go po robocie. potem sie zawor o sznurek zapiera i mozasz sprezyne sciagnac w dol wyciagnac łubki i tyle

Jakoś nie wierzę...
To raczej dykteryjka z gatunku żaba kondensatorem itd
Przez uchylony zawór ? Tzn ssący ?- i rozbierasz kolektor, czy wydechowy ?- rozbierając wydech. I upchać przez te zakręty sznurek tak żeby zablokować zawór tak, żeby sprężynę dało się ścisnąć....A poza tym który zawór w gmp jest uchylony na tyle żeby dało się sznurek wepchnąć ? Jak już to może przez świecę, tłok w dół ,napchać sznurka, potem docisnąć tłokiem,i ... pociąć sznurek ,a następnie zdjąć głowicę w celu jego wyciągnięcia.... :wink: :-D
W tym czasie co sobie tu gdybamy to już pewnie by się głowicę wyjęło...
7 lipca 2010, 22:41
No więc tak...
Udało się założyć sprężynę po jej uprzednim ściśnięciu i "zblokowaniu" 3-ema drucikami :) Samą sprężynę zakładałem 10 minut ....ale druciki wyciągałem kolejną godzinę :) Tak czy siak ważne, że się udało :)
wymieniłem jeszcze simering wału przy kole pasowym. Był nowy...ale mimo wszystko nie wiadomo dlaczego delikatnie sączył się olej.
Podsumowująć...mam nadzieję, że po tych wielu trudach i niedomaganiach zepsuło się juz wszystko co tylko mogło.....i uda mi się dojechac do Suli :)
Pozdrawiam
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
7 lipca 2010, 23:25
llxtomxll napisał(a):wymieniłem jeszcze simering wału przy kole pasowym. Był nowy...ale mimo wszystko nie wiadomo dlaczego delikatnie sączył się olej.

Prosimy o drobną antyreklamę i podanie marki produktu :-)
Inna sprawa, że simmering dość łatwo popsuć podczas instalacji
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
8 lipca 2010, 09:24
Whyshchuck napisał(a):
llxtomxll napisał(a):wymieniłem jeszcze simering wału przy kole pasowym. Był nowy...ale mimo wszystko nie wiadomo dlaczego delikatnie sączył się olej.

Prosimy o drobną antyreklamę i podanie marki produktu :-)
Inna sprawa, że simmering dość łatwo popsuć podczas instalacji
Oj teraz juz nawet nie pamiętam jakiej firmy był ten simering. Podczas montażu napewno nie zosatał uszkodzony. Jedyna mozliwość to taka, że ta tuleja z kołem pasowym i stożkiem miała troche porowatą tą powierzchnię styku z simeringiem i przez te nierówności mógł się sączyc olej. Teraz wszystko wyczyściłem na gładziutko i powinno byc ok. :)
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
8 lipca 2010, 09:30
Michał2 napisał(a):
karol napisał(a):jest jeszcze stara sztuczka, jeszcze z czasów imperium rzymskiego - dłuuuugi kawal cinkiego niemechacącego sznurka, tlok w gmp, upychasz ten sznurek na maxa przez uychony zawor (ten z ktorego nie zdejmujesz sprezyny) w komorze spalania tak zeby koniec zostal do wyciagniecia go po robocie. potem sie zawor o sznurek zapiera i mozasz sprezyne sciagnac w dol wyciagnac łubki i tyle

Jakoś nie wierzę...
To raczej dykteryjka z gatunku żaba kondensatorem itd
Przez uchylony zawór ? Tzn ssący ?- i rozbierasz kolektor, czy wydechowy ?- rozbierając wydech. I upchać przez te zakręty sznurek tak żeby zablokować zawór tak, żeby sprężynę dało się ścisnąć....A poza tym który zawór w gmp jest uchylony na tyle żeby dało się sznurek wepchnąć ? Jak już to może przez świecę, tłok w dół ,napchać sznurka, potem docisnąć tłokiem,i ... pociąć sznurek ,a następnie zdjąć głowicę w celu jego wyciągnięcia.... :wink: :-D
W tym czasie co sobie tu gdybamy to już pewnie by się głowicę wyjęło...
No bo to jest troche inaczej - i dziala ale ja zawsze zdejmuje glowice:
-tlok w DMP
-wpychasz sznurek przez otwor po swiecy
-przekrecasz wal tak, zeby tlok podjechal do gmp - scisnie sznurek, przytrzyma zawory.
Oczywiscie wszystko z czuciem. Ale ja bym wolal sciagnac glowice.
8 lipca 2010, 16:15
jaqo napisał(a):No bo to jest troche inaczej - i dziala ale ja zawsze zdejmuje glowice:
-tlok w DMP
-wpychasz sznurek przez otwor po swiecy
-przekrecasz wal tak, zeby tlok podjechal do gmp - scisnie sznurek, przytrzyma zawory.
Oczywiscie wszystko z czuciem. Ale ja bym wolal sciagnac glowice.

dokladnie tak.
12 lipca 2010, 07:35
W drodze do Sulistrowiczek pękła kolejna spręzyna...na tym samym cylindrze co 3 dni wczesniej ...tyle, że ta druga :/ Dziwne to wszytko jest. Aż śruba w dźwigience do regulacji luzu zaworowego pekła :/ Próbowałem to wymienic, ale nie udało się. Dźwigienka rozklepała trzonek zaworu...także teraz czeka mnie ściąganie głowicy i wymiana zaworu.....
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
12 lipca 2010, 07:37
Moze spręzyny sa za słabe na ten wałek?? Masz dobrze zrobiona geometrie rozrządu??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Rasowanie