Robię czwarte podejście do przekładni. Dotychczasowe trzy przygody z przekładniami garbusowymi skończyły się wszystkie niepowodzeniem - luz, który się w nich z czasem pojawiał nie był dla mnie do zaakceptowania (za wyjatkiem jednej - nowej - która kupiłem - ta miała luz już od nowości).
Myślałem juz o tym, żeby przejść na przekładnię listwową, ale udało mi się znaleźć dobry egzemplarz przekładni ślimakowej, która po 30-letnim leżakowaniu robi wrażenie bardzo mało zużytej i dobrze rokującej:


I nalewamy:

Myślałem juz o tym, żeby przejść na przekładnię listwową, ale udało mi się znaleźć dobry egzemplarz przekładni ślimakowej, która po 30-letnim leżakowaniu robi wrażenie bardzo mało zużytej i dobrze rokującej:


I nalewamy:

∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))






