AirRide w garbie

22 czerwca 2011, 15:05
Łysy napisał(a):A podoba Ci sie oparcie całego ciezaru z przodu na mocowniach amortyzatora?

Jedno i drugi to proszenie sie o tragedie. Szczególnie przód.

wcale tak nie jest bo opiera się na poduszce , która działa jak sprężyna , a z tyłu jest tak że można nawet uciąć drążek jak to robią ludzie na Sambie
wiec nie wiem skąd te wasze oburzenie
22 czerwca 2011, 15:24
Ja tam sie nie oburzam, po prostu nie widze tego pomyslu.
To ze ludzie na forach internetowych robia tak czy siak to samo w sobie o niczym nie swiadczy. Ludzie, zwlaszcza w internecie, lubia sie chwalic swoimi genialnymi pomyslami, ale jesli one okaza sie porazka, to juz nagle zapominaja o tum poinformowac. Pomijam fakt ze wiele zajebistych projektow z internetu tak naprawde w ogole nie jezdzi... o czym tfórcy tez czesto zapominaja wspomniec.

Drazek jest i elementem sprezynujacym i osia. Uciecie go to jest jakis pomysl, ale probuje sobie to teraz zwizualizowac i nie wiem co bedzie z ruchem drazka na boki (wzdluz jego osi).

Lysemu chodzi o to ze poduszka opiera Ci sie na mocowaniu amortyzatora. Ktore na polskich drogach lubi sie urwac nawet w seryjnym rozwiazaniu, gdzie jest mocowaniem tylko amortyzatora, a nie opiera sie na nim caly samochod. Jesli bym myslal o czyms takim, to z pewnoscia chociaz wzmocnilbym to tak jak w typie 181.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
22 czerwca 2011, 16:18
qubek napisał(a):Ja tam sie nie oburzam, po prostu nie widze tego pomyslu.
To ze ludzie na forach internetowych robia tak czy siak to samo w sobie o niczym nie swiadczy. Ludzie, zwlaszcza w internecie, lubia sie chwalic swoimi genialnymi pomyslami, ale jesli one okaza sie porazka, to juz nagle zapominaja o tum poinformowac. Pomijam fakt ze wiele zajebistych projektow z internetu tak naprawde w ogole nie jezdzi... o czym tfórcy tez czesto zapominaja wspomniec.

Drazek jest i elementem sprezynujacym i osia. Uciecie go to jest jakis pomysl, ale probuje sobie to teraz zwizualizowac i nie wiem co bedzie z ruchem drazka na boki (wzdluz jego osi).

Lysemu chodzi o to ze poduszka opiera Ci sie na mocowaniu amortyzatora. Ktore na polskich drogach lubi sie urwac nawet w seryjnym rozwiazaniu, gdzie jest mocowaniem tylko amortyzatora, a nie opiera sie na nim caly samochod. Jesli bym myslal o czyms takim, to z pewnoscia chociaz wzmocnilbym to tak jak w typie 181.

z tylnym drążkiem też tak kombinowałem żeby wstawić łożysko ale nie wiem czy się uda znaleźć łożysko idealne do wymiaru otworu tej rury na drążek a co przedniego zawieszenia , u mnie rurowisko jest w dobrym stanie ale w sumie można zastosować jakieś wzmocnienie
22 czerwca 2011, 16:24
Takie rozwiazanie wytrzymalo do tej pory 5 lat jazdy. Problemow jak do tej pory nie ma :)

22 czerwca 2011, 16:44
Jan-in-uk napisał(a):Takie rozwiazanie wytrzymalo do tej pory 5 lat jazdy. Problemow jak do tej pory nie ma :)


Tak właśnie będę miał zrobione, identycznie jak na zdjeciu. Ale nie widac na nim co z drazkami :roll:
22 czerwca 2011, 16:52
ja w sumie nie muszę robić takich przeróbek bo będę miał amory razem z poduszką będzie pewnie wolniejsze w działaniu od tego zestawu na foto , ale mi nie zależy na szybkości
Jan-in-uk napisał(a):Takie rozwiazanie wytrzymalo do tej pory 5 lat jazdy. Problemow jak do tej pory nie ma :)

a jak masz rozwiązana sprawę tylnych drążków skretnych
23 czerwca 2011, 09:17
Schackall napisał(a):Zapytam jeszcze raz,

Czy w ogórku rok '77 robił juz ktoś air ride? Czy taka opcja z rurowiskiem sprawdzi się?
Zdjęcie nie zachowało się

2 poduszki dadzą radę z wagą oga?
Będe wdzięczny za wsparcie, chyba że uważacie, że to zły temat....

żeby zmieścić takie poduszki to będziesz musiał wyciąć połowę auta
23 czerwca 2011, 09:34
takie rozwiazanie jest bardzo popularne, i widzialem nawet na jednej poduszce ( centralnej) ale w garbie, wiec dwie poduchy dadza rade napewno.
Z tym, że rzeźby trochę przy tym bedzie :)
23 czerwca 2011, 11:20
Rzezba zawsze jest przy takim zawieszeniu, ale efekt jest nagroda :) warto, jesli ktos oczywiscie lubi bo purytow i wielbicieli oryginalnego piekna take zdjecia zabijaja :)





23 czerwca 2011, 11:27
Jan-in-uk napisał(a):Takie rozwiazanie wytrzymalo do tej pory 5 lat jazdy. Problemow jak do tej pory nie ma :)


Manszety sa zle zalozone ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
23 czerwca 2011, 14:46
Pozdrowienia dla tych co jeżdżą bez drążków. :-D

Drążki jak najbardziej powinny zostać na swoim miejscu w garbie. Trzeba je tylko ustawić w pozycji maksymalnej gleby. Tyle w temacie.
Ojciec Założyciel Turkowskiego Klubu Miłośników Zabytkowej Motoryzacji

www.tkmzm.pl.tl

Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!

Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
23 czerwca 2011, 16:20
RuMuN napisał(a):Pozdrowienia dla tych co jeżdżą bez drążków. :-D

Drążki jak najbardziej powinny zostać na swoim miejscu w garbie. Trzeba je tylko ustawić w pozycji maksymalnej gleby. Tyle w temacie.

tylko ze to temat o air ride a jedno z drugim nie idzie w parze
23 czerwca 2011, 17:23
RuMuN napisał(a):Pozdrowienia dla tych co jeżdżą bez drążków. :-D

Drążki jak najbardziej powinny zostać na swoim miejscu w garbie. Trzeba je tylko ustawić w pozycji maksymalnej gleby. Tyle w temacie.

nie masz racji!! drążki w garbusie są tak skonstruowane że nie można ich wyginać w drugą stronę bo pękną...
nie bez przyczyny są oznaczone L i R (lewy, prawy)
It's a DUB thing...
(o\_!_/o) 1200 '65
T2 '69
23 czerwca 2011, 17:36
Jan-in-uk napisz jak masz rozwiązana sprawę tylnych drążków

← Rasowanie