Witam!
Ostatni dzień tego roku nie może się odbyć bez raportu z moich robót garażowych przy garbusie. Tak więc….
Od 4 dni walczę z zamontowaniem tapicerki. Temat, jak każdy przy składaniu tego auta, trudny, wymagający czasami anielskiej cierpliwości. Każdy dzień to mały krok do przodu, chociaż są wyjścia do garażu, gdzie sukces jest tak symboliczny, że ciężko nazwać go sukcesem. W tym momencie prace przy tapicerce określam na 50 może 60%. Na początku nie wyglądało to dobrze i ciężko było mi uwierzyć w powodzenie tego zadania. Jak przy większości robót przy tym vw robię to pierwszy raz posiłkując się fotografiami robionymi podczas zakładania podsufitki przez profesjonalnego tapicera. To czego nie mam na zdjęciach muszę sobie wymyśleć. Dodatkowo poprzeczkę podnosi mi fakt, że podsufitka nie jest nowa, a zdjęta z poprzedniego garbusa, więc po przeleżeniu w garażu 1,5 roku jest nieco pognieciona, a jeszcze wszystkie otwory w niej zrobione muszą i w tym aucie pasować idealnie.
Pomimo trudności prace idą krok po kroku do przodu. Jeden dzień zmarnowałem na przeprowadzenie w profilach zamkniętych instalacji do oświetlenia wewnętrznego. Z instalacją do ogrzewania szyby tylnej niestety pomimo wielu prób okraszonych nieprzyjemnymi wiązankami przekleństw nie udało mi się poprowadzić. Temat odpuściłem ale może zrobię jeszcze jedno podejście.
Jednak największą porażką przed końcem roku okazał się fakt, iż karoseria po zamontowaniu na podłodze, czego wcześniej nie zauważyłem, opiera się nieznacznie na skrzyni biegów, a powinna być między nimi przynajmniej 1cm przerwa. Nie mam pojęcia dlaczego tak jest. Póki co mocno strapiony z mega problemem wróciłem do domu. Regulacja skrzyni – raczej w garbusie jako-takiej nie ma, chociaż spróbuję odkręcić wszystkie śruby z nadzieją, że coś to pomoże, a jak nie to nie wiem.
Jakieś pomysły? rady? Bardzo poproszę.....
Coraz bardziej przekonuję się, że złożenie takiego samochodu po generalnej odbudowie blacharskiej, gdzie podłoga została z mojego poprzedniego garbusa, a karoseria jest z innego nie jest prostą sprawą, a na pewno mega czasochłonną, w wielu sytuacjach uczącą pokory i cierpliwości, której czasami mi brakuje.
Oby w najbliższym roku takich i w ogóle wszelkiego typu problemów było jak najmniej, czego Wam i sobie prócz dużej dozy szczęścia z trzynastką w tle oraz przede wszystkim zdrowia, bez którego niewiele uda się zdziałać - życzę.
pozdrawiam
Mario
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin