W ucieczce od Big problemu ze skrzynią biegów pozwoliłem sobie skończyć montaż tapicerki po lewej stronie auta. Myślałem, że z odcinkiem nad drzwiami będę miał sporo problemów, a tymczasem ku mojej uciesze okazał się prostą sprawą. Kluczem do powodzenia było rozgięcie blaszek pod które wkłada się podsufitkę. Na początku myślałem, że są to blaszki sprężynujące i nie poddadzą się rozgięciu, bo na fotkach z netu z montażu tapicerki widać było wsuwanie materiału w szczelinę pod blaszkami przy użyciu specjalnego narzędzia bez rozginania blaszek. Jednak szybko odkryłem, że można blaszki montażowe rozginać i zginać, co przycyzniło się do sukcesu.
Dodam tylko, że w roli sprcjalnego narzędzia do wsuwania podsufitki wystąpił mój przyjaciel Victorinox
Pozostało teraz to samo zrobić po drugiej stronie garba, co planuje na najbliższą sobotę.
Zdjęcie nie zachowało się
Żeby jednak nie było za różowo to okazało się, że nie mogę zamontować rur bakelitowych od ogrzewania. Pamiętam, że kolega Krajo na forum składający cabrio miał taki problem i rozkręcał budę od podłogi - nie sądziłem, że mnie również taki problem dotyczy. Sądziłem, że skoro jest to element wymienny to można go w każdym czasie wymienić, a nie jedynie przed montażem budy z podłogą. No chyba, ze to dowód na to, że jednak coś jest nie tak z pospawaniem budy? Co prawda po lekkim podszlifowaniu te rury wejdą na swoje miejsce, ale i tak daje do myślenie czy wszystko jest ok. Ehhh
pozdr
Mario