Witam!
15 czerwca 2013r. oficjalnie zakończyłem prace przy totalnej odbudowie mojego garbusa model 1303. Zajęło mi to 2 lata, 1 miesiąc i 6 dni. W piątek i sobotę zamontowałem listewki ozdobne, antenę oraz radio. Po tym garbi wjechał do świeżo zakupionego garażu. Ma teraz ciut lepsze warunki niż w "dziupli" przed remontem.
W sobotę wziąłem udział w pierwszej garbatej paradzie - weselnie w kilka garbów kumplowi ze szczecińskiej braci garbusowej. Zrobiłem ponad 200km i na tą chwilę jestem w pełni zadowolony żeby nie powiedzieć przeszczęśliwy z przeprowadzonych prac, które kosztowały mnie przede wszystkim mnóstwo czasu poza domem, w blaszanym garażu o każdej porze roku, a nauczyły cierpliwości oraz tego modelu garbusa w szczegółach. Nie wszystko jest zrobione idealnie, na pewno znajdzie sie wiele rzeczy, które mogłyby być zrobione bliżej perfekcji, jednak nie wszystko ode mnie zależało, nie mogłem stać nad każdym fachowcem przez cały czas jego roboty, a to co robiłem sam starałem się jak najlepiej. Niestety nie jestem mechanikiem, czy elektrykiem samochodowym, wiec wiele rzeczy robiłem pierwszy raz w życiu. Zawsze można jeszcze coś poprawić, więc nie ma problemu. Z pewności sporo drobnych mankamentów będę jeszcze poprawiał i ulepszał, jak to w garbie.
Dzięki wielkie wszystkim tym, którzy w jakikolwiek sposób pomogli i przyczynili się do mojego sukcesu.
Pozdrawiam i do zobaczenia na garbatym szlaku. Pierwszy zlot na celowniku - Niechorze
Mario
Szczecin