cz!
Po remoncie póki jeszcze na drogach nie ma soli eksploatuję garba ile się da jeżdżąc "wokół komina". Zrobiłem już nieco ponad 1000km. Można powiedzieć, że jestem zadowolony z efektów totalnej przebudowy. Wiadomo zawsze mogło by być zrobione coś lepiej. Niestety jak zawsze zapędy weryfikuje budżet. Jest to na pewno nauka na przyszłość by planować takie tematy inaczej.
Pierwsze usterki i niedomagania wyeliminowałem. Okazało się, że wymiana filtrów paliwa była przyczyną przerywania podczas jazdy. Wymiana pomogła. Do podmiany mam jeszcze przednią uszczelke szyby, gdyż moja pękła wzdłuż chociaż nie była taka stara. Wyregulować muszę jeszcze lewarek zmiany biegów, bo minimalnie nie chodzi tak jakbym chciał. Ja tam daję rady, ale inny zasiadający za kierownicą mojego auta myśle, że by sie nie odnalazł.
Wczoraj pojechałem m.in. na zakupy. Zaparkowałem na prawie pustym parkingu przed sklepem Lidl. Po zakupach wychodzę, patrzę a tu jakaś fura dziwnie blisko stoi przy przednim moim zderzaku. Gość tłumaczy mi się i przeprasza. Nie zaciągnął ręcznego i samochód zjachał mu i zatrzymał na moim garbie. Ciśnienie skoczyło. W zasadzie nie wiem czemu nie mnie tylko mojej małżonce. Na szczęście nic się nie stało. Zderzak twardy, rasowy, stary garmański nawet nie ucierpiał. Wszystko obejrzałem dokładnie i zero uszczerbku na zdrowiu garba. Ufff ale niesympatyczna przygoda. Najlepsze jest to, że przed remontem przez tyle lat nigdy nic takiego mi sie nie przytrafiło, a po remoncie o proszę.
pozdr
Mario
Po remoncie póki jeszcze na drogach nie ma soli eksploatuję garba ile się da jeżdżąc "wokół komina". Zrobiłem już nieco ponad 1000km. Można powiedzieć, że jestem zadowolony z efektów totalnej przebudowy. Wiadomo zawsze mogło by być zrobione coś lepiej. Niestety jak zawsze zapędy weryfikuje budżet. Jest to na pewno nauka na przyszłość by planować takie tematy inaczej.
Pierwsze usterki i niedomagania wyeliminowałem. Okazało się, że wymiana filtrów paliwa była przyczyną przerywania podczas jazdy. Wymiana pomogła. Do podmiany mam jeszcze przednią uszczelke szyby, gdyż moja pękła wzdłuż chociaż nie była taka stara. Wyregulować muszę jeszcze lewarek zmiany biegów, bo minimalnie nie chodzi tak jakbym chciał. Ja tam daję rady, ale inny zasiadający za kierownicą mojego auta myśle, że by sie nie odnalazł.
Wczoraj pojechałem m.in. na zakupy. Zaparkowałem na prawie pustym parkingu przed sklepem Lidl. Po zakupach wychodzę, patrzę a tu jakaś fura dziwnie blisko stoi przy przednim moim zderzaku. Gość tłumaczy mi się i przeprasza. Nie zaciągnął ręcznego i samochód zjachał mu i zatrzymał na moim garbie. Ciśnienie skoczyło. W zasadzie nie wiem czemu nie mnie tylko mojej małżonce. Na szczęście nic się nie stało. Zderzak twardy, rasowy, stary garmański nawet nie ucierpiał. Wszystko obejrzałem dokładnie i zero uszczerbku na zdrowiu garba. Ufff ale niesympatyczna przygoda. Najlepsze jest to, że przed remontem przez tyle lat nigdy nic takiego mi sie nie przytrafiło, a po remoncie o proszę.
pozdr
Mario
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
Gryfgarb Szczecin
