no i po przeprowadzce. garbus po blacharce jest już w garażu
wszystko poszło zgodnie z planem:
poniedziałek
-uszczelniłem dach garażu poprzez zamontowanie na całej szerokości folii przytwierdzonej do wcześniej wykonanego drewnianego stelażu pod falistą blachą, nie skrapla mi się już woda na podłogę,
-pociąłem podłogę od dawcy i koleś zabrał ode mnie tylna część do projektu przyczepki,
wtorek
-przetransportowałem od blacharza podłogę i mnóstwo elementów garbowych jak drzwi, błotniki ... operacja wykonana niestety w deszczu
na szczęście te elementy są w lakierze,
środa
-przetransportowałem karoserię oraz silnik ze skrzynią, na szczęście nie padało
, mam już to wszystko w końcu w garażu i mogę zabrać się za dopieszczenie blach w sensie wyczyszczę reperaturki dokładnie tam gdzie się da oraz pomaluję to podkładem, w międzyczasie będę zbierał fundusze na lakier oraz dogodne miejsce do wykonania lakierowania. do drobnych poprawek mam jeszcze drzwi np wymiana sworzni w zawiasach oraz usunięcie drobnych ubytków w błotnikach ale najpierw je wypiaskuję, by blacharz wiedział, gdzie i co ma wstawiać.
tak czy inaczej cieszę się niezmiernie, że ta część remontu jest już za mną
pozdr
mario
wszystko poszło zgodnie z planem:
poniedziałek
-uszczelniłem dach garażu poprzez zamontowanie na całej szerokości folii przytwierdzonej do wcześniej wykonanego drewnianego stelażu pod falistą blachą, nie skrapla mi się już woda na podłogę,
-pociąłem podłogę od dawcy i koleś zabrał ode mnie tylna część do projektu przyczepki,
wtorek
-przetransportowałem od blacharza podłogę i mnóstwo elementów garbowych jak drzwi, błotniki ... operacja wykonana niestety w deszczu
środa
-przetransportowałem karoserię oraz silnik ze skrzynią, na szczęście nie padało
tak czy inaczej cieszę się niezmiernie, że ta część remontu jest już za mną
pozdr
mario
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
Gryfgarb Szczecin