pawel napisał(a):Kolego, rozumiem Cię chyba dobrze.
Ja swojego pierwszego i jedynego garbusa kupiłem w 2002 roku. Jeszcze nie było internetu i stringów;) Przed zakupem nie znałem nikogo kto ma garba, nie przeczytałem żadnej ksiązki o nim ani żadnej innej fno nie miałem- nie miałem internetu więc nawet nie szukałem tu info.
Jak dowiedziałem się po kilku-kilkunastu miesiącach, mój garb nie kwalifikował sie do remontu bo było to nieopłacalne. Kupiłem go za 1000zł w Wałczu. Był koloru CHABROWEGO czyli taki ciemny niebieski. Tylna szybka zaspawana i zaszpachlowana- taki tuning na jajeczko. Generalnie same super tuningi plus zespawana buda, brak podłogi i progów. Jak wjechałem w kałuże to woda była w środku;) Palił tyle oleju co benzyny, a wtedy benzyna kosztowała 3,5zł.
Od razu rozpocząłem remont, który trwał 2 lata a i tak do dziś nie jest skończony. Ale mam satysfakcję, że uratowałem garba. Kilka razy pojechałem nim na wakacje na mazury... nigdy mnie nie zawiódł. Mam z nim same dobre wspomnienia, chociaż od 3lat stoi już w garażu sporadycznie odpalany żeby przejechać jakieś 20 kilometrów.
Życzę Ci kolego dobrze, skoro się zdecydowałeś na remont i masz chęci, zdolności to dasz radę. Na pewno nie będzie się to OPŁACAĆ, ale chyba nie o to chodzi;)
PS: po pierwsze kup chociaż książkę jeżewskiego- to minimalne minimum podstawy;) PS: na pierwszy rzut oka wymień flansze na półosiach- pasują od skody 105/favorit i są lepsze od nieniemieckich
moja kolezanka , która pochodzi z Wałcza opowiadała mi, że jej były chłopak miał własnie garbusa, który miał z tyłu zaspawana szybe, więc to raczej twój garbus

