No dobra, to grupujac te trzy silniki:
Latwosc przerobki:
3, potem 1, potem, daleko z tylu - 2.
Moc seryjnie:
2, 1, 3 (daleko z tylu, chyba ze zdobedzisz taki wyjety z Porsche, co jest malo realne i rodzi troche problemow).
Latwosc rasowania:
Chyba 1 przed 3, na koncu 2
Twoj cel (120-140 koni) latwo osiagnac w kazdym wypadku, nie beda to jakos mocno wykrecone silniki i nie powinno byc problemow przy eksploatacji.
Nie ma najmniejszego problemu z dluzsza jazda autostrada Garbem 120-150 km/h przy wybranych przez Ciebie silnikach. Przy typ 1 trzeba by kombinowac z chlodzeniem, bo on tego nie zniesie bez jakis usprawnien w tym zakresie, a nawet z nimi moze byc slabo.
W kazdym wypadku, przy twojej aplikacji powinienes miec dluga skrzynie. O ile priorytetem nie sa sprinty spod swiatel (a z tego co piszesz - nie sa) to bedzie sie jezdzilo duzo bardziej komfortowo i naturalnie.
Zostawienie seryjnego dyfra to raczej slaby pomysl, bo o ile nie bedziesz delikatnie ruszal (a nie po to sie rasuje silniki, umowmy sie) to dlugo nie pozyje. Zapewniam Cie ze lepiej jezdzi sie z glosnym dyfrem niz na sznurku jak scholowuje Cie ktos po ukreceniu serii
Do takiej jazdy radzilbym tez tarcze, bo bebny sa ok przy jezdzie z normalnymi predkosciami, ale jak probujesz zachamowac na bebnach ze 160 to odkrywasz co w pkraktyce oznacza fading, a szczeki ida do przeregulowania po dwoch takich eksperymentach.
Przydalo by sie tez lakko samochod obnizyc, ale bez przesady, bo duze obnizenie to klopoty z geometria i praca zawieszenia i prowadzenie czesto gorsze od serii.
Podsumowujac - ja chyba na twoim miejscu wybralbym WBX, a nie typ IV, bo chlodzenie woda (tak mi sie wydaje) pomoze przy jezdzie autostradowej, choc typ IV tez ja znosi i dlatego lubia go Niemcy. Ale seryjne typ IV mniejsza moc, wymagaja przerobek, a to koszt i czas. Za to najmocniejsze WBX sa seryjnie blizsze twoim zalozeniem.
Uwaga Radala w kwestii ilosci walkow jest wartosciowa - to jest dosc kluczowa kwestia przy pasowaniu silnika i jeden z powodow, dla ktorego napisalem wczesniej ze jesli meczyc sie juz w przerobke dla Subaru, to tylko jesli nagroda za dodatkowy wysilek bedzie seryjne turbo i blisko, albo ponad 200 koni. Moze i slabsze silniku Subaru sa latwiejsze we wpasowaniu jesli chodzi o fizyczne rozmiary ale i tak pozostana wszystkie problemy zwiazane z wszczepianiem "obcego" silnika a w zamian... bedziesz mial 130 koni mocy. No kaman
A co do plci kierowcy, to nie wiem co ona ma do rzeczy. Nie znam nikogo, kto uzywal by do prowadzenia samochodu penisa albo cycków, dlatego mysle ze plec kierowcy jest calkowicie obojetna w kontekscie tego watku.