Silnik 1914

25 lutego 2013, 12:16
Łysy napisał(a):Koszt 1776 i 1914 jest identyczny :-)

Moc 1776 i 1914 ceteris paribus tez bedzie bardzo podobna
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
25 lutego 2013, 12:22
qubek napisał(a):
konradmik napisał(a):Hej,
pytanie do forumowiczów zajmujących się zawodowo budową mocnych silników albo dobrze obeznanych z tematem:

- czy silnik 1914cm (lub coś w okolicy) wejdzie mi bez problemu do komory dziadka 1960?

- czy trzeba będzie modyfikować szkrzynię/sprzęgło/zawias?

- i w końcu najważniejsze: czy wyrobię się w 12k za taki silnik z osprzętem i zestrojeniem do auta (najchętniej nowe części lub regenerowane ale idealne)?

Dzięki za odp... Moc kusi.. :)

Czy skladasz samemu, czy w tych 12 tys ma byc tez robocizna?
Czy dysponujesz jakims silnikiem jako baza, czy wszystko chcesz kupowac?

Nie, nie będę składał sam. Nie mam warunków ani wiedzy.
Silnika bazowego też nie mam. Mam idealne, prawie nowe 1200 ale to jak wiemy żadna baza.
Pozdrawiam!
25 lutego 2013, 13:12
El Adriano napisał(a):No chyba że masz 1200 na bloku AS 41.

Jak to sprawdzić?
Pozdrawiam!
25 lutego 2013, 13:25
W dolnej cześci bloku ( z boku ) jest napis ( nadlew ) .
Duże literu ok 1-1,5 cm
VW Typ 1 - 1953 Zwitter
25 lutego 2013, 15:08
konradmik napisał(a):Przeglądając Sambę trafiłem na coś takiego:

http://www.thesamba.com/vw/classifieds/detail.php?id=1433258

Co myślicie? Pomijam kwestie gwarancji, transportu i cła. Już zwróciłem się do sprzedającego o dokładną listę elementów.

Podchodziłbym sceptycznie bo to jakiś ktoś "prywatny" nie wiadomo co tam jest, pisze też jakoś tak podejrzanie...
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
25 lutego 2013, 15:10
konradmik

Ja bym nie szedł drogą szukania tego co popadnie bo "kto tanio kupuje ten dwa razy kupuje "

Na Twoim miejscu wybrałbym jedną z 3 poniższych opcji:

1. Jeździł tym co masz ( a masz czym :) ) i powoli zbierał części i kasę ( lub odwortnie :) ) do budowy silnka pod okiem potencjalnego przyszłego budowniczego ( każdy z nich ma swoje preferencje ) i złożył silnik "bez kompromisów " .

2. Kupił gotowy silnik w całości u sprawdzonego budowniczego w USA ( killku kolegów z forum tak zrobiło ). Jedyna wada to kasa ( jednorazowo ).

3. Jak w pkt2. ale sam longblok i uzbroił w to co masz lub wkrótce kupisz w PL wg własnego uznania ( jakiej firmy gaźniki, sterowanie,tłumik czy kolor blach itp) a na odpalenie i regulacje oddał komuś kto to dobrze zrobi bo to wbrew pozorom też nie łatwe zadanie.

Jeżeli myslisz o sprowadzeniu czegoś z USA to zdecydowanie polecam tego sprzedajacego bo to sprawdzony i znany budowniczy w USA ( oczywiście nie jedyny ) . Yogi od niego sprowadzał dla jednego z kolegów silnik i wszystko odbyło się bez najmniejszych kłopotów . Od momentu zamówienia do momentu wysłania doPolski super kontakt i bieżące foto-relacja o postępach prac.

http://shop.powerhausvwparts.com/
VW Typ 1 - 1953 Zwitter
25 lutego 2013, 15:27
Zielony TYKA napisał(a):
konradmik napisał(a):Przeglądając Sambę trafiłem na coś takiego:

http://www.thesamba.com/vw/classifieds/detail.php?id=1433258

Co myślicie? Pomijam kwestie gwarancji, transportu i cła. Już zwróciłem się do sprzedającego o dokładną listę elementów.

Podchodziłbym sceptycznie bo to jakiś ktoś "prywatny" nie wiadomo co tam jest, pisze też jakoś tak podejrzanie...

jak Tyka pisze. nie bierz takich "okazji" pod uwagę. Tylko od sprawdzonych sprzedawców z którymi jest bardzo dobry kontakt. powerhouse jest OK i jeszcze kilku się znajdzie
Paweł vel YOGI
Vw 1979 1303 Black&Beige cabrio 1915cm3
VW T4 Business 2.8 V6
Westfalia James Cook 2.9TD
GSM (kontakt usunięty)
Allegro: VW_Pasja
Części używane do Twojego VW
25 lutego 2013, 19:05
Piotr napisał(a):konradmik

Ja bym nie szedł drogą szukania tego co popadnie bo "kto tanio kupuje ten dwa razy kupuje "

Na Twoim miejscu wybrałbym jedną z 3 poniższych opcji:

1. Jeździł tym co masz ( a masz czym :) ) i powoli zbierał części i kasę ( lub odwortnie :) ) do budowy silnka pod okiem potencjalnego przyszłego budowniczego ( każdy z nich ma swoje preferencje ) i złożył silnik "bez kompromisów " .

2. Kupił gotowy silnik w całości u sprawdzonego budowniczego w USA ( killku kolegów z forum tak zrobiło ). Jedyna wada to kasa ( jednorazowo ).

3. Jak w pkt2. ale sam longblok i uzbroił w to co masz lub wkrótce kupisz w PL wg własnego uznania ( jakiej firmy gaźniki, sterowanie,tłumik czy kolor blach itp) a na odpalenie i regulacje oddał komuś kto to dobrze zrobi bo to wbrew pozorom też nie łatwe zadanie.

Jeżeli myslisz o sprowadzeniu czegoś z USA to zdecydowanie polecam tego sprzedajacego bo to sprawdzony i znany budowniczy w USA ( oczywiście nie jedyny ) . Yogi od niego sprowadzał dla jednego z kolegów silnik i wszystko odbyło się bez najmniejszych kłopotów . Od momentu zamówienia do momentu wysłania doPolski super kontakt i bieżące foto-relacja o postępach prac.

http://shop.powerhausvwparts.com/
Opcja 1 najlepsza, opcja 2 też poprawna. Z opcją 2 jest ten problem, że w razie problemów, potrzeby dostrojenia u nas etc do budowniczego jest.... daleko.
25 lutego 2013, 20:31
jaqo napisał(a): Bez tego za ta cene NIE da się złożyć DOBREGO silnika. Wszelkie twory typu "ograniczamy obroty do 5.5krpm" uznaje za polsrodki.

I tutaj się nie zgodzę chociażby z dwóch powodów:
- ograniczenie jest celowe aby wykorzystać fabryczne części, np wał
- jaki jest sens kręcić silnik do 7k w drogowym użytkowaniu garba ?

Koszt części do budowy "DOBREGO" silnika, który bezkarnie możemy wkręcać do 7k jest pi razy drzwi dwa razy większy od zbudowania "DOBREGO" drogowego silnika, którego zakres mocy kończy się na 5.5k
VW Westfalia 1976/8
VW Type3 square 1967/8 - graty skompletowane czas popchnąć remont
25 lutego 2013, 23:40
I have seen an engine built by one the Berg boys blow up-I even have a part of the piston that was very hot when it landed on the ground and I have seen engines that were built by novices last forever. The point I am trying to make is build it yourself and look after it. Most engine blows are caused by poor maintenance and not the quality of the build. The more an extreme an engine is, though, the higher chance there is of it blowing up because the tolerances are so close. If you have a 1776 with an engle 110/scat c35 and 8:1 compression it should last forever because there just aren't the forces involved to destroy it easily if for example you block a carb jet or the distribor moves and therefor the timing changes. If this happens on a 2332 with 12:1 compression, everything is already stressed-the actual materials at work, the cooling system is overworked and this blocked jet will cause instant failure.
Regarding new parts. Due to the fact that the quality of many performance parts is falling, I would recommend using as many standard parts as possible in any build. Regarding cost, I would start looking around for the parts you need. Bargains are out there. You need to be patient.
26 lutego 2013, 02:36
wanel napisał(a):
jaqo napisał(a): Bez tego za ta cene NIE da się złożyć DOBREGO silnika. Wszelkie twory typu "ograniczamy obroty do 5.5krpm" uznaje za polsrodki.

I tutaj się nie zgodzę chociażby z dwóch powodów:
- ograniczenie jest celowe aby wykorzystać fabryczne części, np wał
- jaki jest sens kręcić silnik do 7k w drogowym użytkowaniu garba ?

Koszt części do budowy "DOBREGO" silnika, który bezkarnie możemy wkręcać do 7k jest pi razy drzwi dwa razy większy od zbudowania "DOBREGO" drogowego silnika, którego zakres mocy kończy się na 5.5k
koszt budowy 1.9 krecacego sie w miare bezpiecznie do i 7krpm nie różni się 2 razy, a do tego nie robienie pewnych rzeczy przy ogolnych nakladach jest glupia oszczednoscia w.g. mnie. Silnik o którym mówisz będzie mial kilkadziesiąt% koni mniej przy stosunkowo nie dużych różnicach w cenie - bez sensu. Lepiej popracowac miesiąc - dwa dłużej i zarobić na różnicę.
26 lutego 2013, 08:34
jaqo napisał(a):
wanel napisał(a):
jaqo napisał(a): Bez tego za ta cene NIE da się złożyć DOBREGO silnika. Wszelkie twory typu "ograniczamy obroty do 5.5krpm" uznaje za polsrodki.

I tutaj się nie zgodzę chociażby z dwóch powodów:
- ograniczenie jest celowe aby wykorzystać fabryczne części, np wał
- jaki jest sens kręcić silnik do 7k w drogowym użytkowaniu garba ?

Koszt części do budowy "DOBREGO" silnika, który bezkarnie możemy wkręcać do 7k jest pi razy drzwi dwa razy większy od zbudowania "DOBREGO" drogowego silnika, którego zakres mocy kończy się na 5.5k
koszt budowy 1.9 krecacego sie w miare bezpiecznie do i 7krpm nie różni się 2 razy, a do tego nie robienie pewnych rzeczy przy ogolnych nakladach jest glupia oszczednoscia w.g. mnie. Silnik o którym mówisz będzie mial kilkadziesiąt% koni mniej przy stosunkowo nie dużych różnicach w cenie - bez sensu. Lepiej popracowac miesiąc - dwa dłużej i zarobić na różnicę.

Samo sedno... :)
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
26 lutego 2013, 11:20
To jest odwieczna dyskusja, bo tak naprawde jednoznaczna odpowiedz nie istnieje. Wszystko zalezy.

Ja sam, budujac silnik specjalnie nie liczylem kosztow. Zreszta pod koniec dysponowalem wiekszymi srodkami, wiec zmienilem projekt, kupilem nowe glowice, nowe tloki-cylindry i troche lepszego osprzetu, typu elektryczna pompa paliwa i inne takie, pojedynczo nie tak drogie, ale w sumie kosztujace pewna kwota.

Odzwierciedleniem mojego pierwotnego planu jest w duzej mierze silnik Why, bo jemu odsprzedalem czesc komponentow.

Gdybym sie tego pierwotnego planu trzymal, to mysle ze zmiescil bym sie 1 12 tysiacach, ale:

1) Zbieralem czesci dlugo, kupowalem je tanio, gdy pojawialy sie okazje. Do tego znam ludzi, u ktorych takie okazje moga sie pojawic ;)

2) Nie placilem nikomu za zlozenie silnika.

Mysle ze przecietny czlowiek, jesli bedzie cierpliwy, moze tez tak zrobic. Rozlozyc jakies 1200 i pozyskac z niego blok, dostac komponenty typu seryjny wal w dobrym stanie, rozmawiac z ludzmi, sledzic ogloszenia, trafic tu sprawne glowice od 1600, tam jakis aftermarketowy element, ktory ktos kupil, ale nie wykorzystal i sprzedaje ponizej ceny sklepowej. Jesli do tego dodac sporo wlasnej pracy, to mozna miec dobry silnik wzglednie tanio.


Z drugiej stronym jesli ktos nie ma ochoty robic samemu, tylko chce zaplacic i miec, to mysle ze sie nie da. Niezaleznie od tego czy kupujemy czesci oddzielnie, czy ze zlozeniem, czy zaplacimy za robote komus w Polsce, czy za granica, czy po polowie, to nawet jesli uda nam sie obejsc cla i podatki, to to bedzie kosztowac. Do tego proby oszczedzania sa ryzykowne, bo latwo potrafie sobie wyobrazic sytuacje, gdy suma, jaka zaplacimy komus w Polsce za ogarniecie silnika skladanego przez kogos w USA okaze sie niewiele wieksza od sumy, ktora zaplacilibysmy za robote od A do Z. Zwlaszcza, ze jesli jeden mechanik robi po drugim, to czesto znajdzie w pracy poprzednika cos, co mu sie nie spodoba.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Rasowanie