Pasy bezpieczeństwa

26 października 2005, 09:22
I jeszcze jedno: jestem na 99% pewien, że gdyby osoby w Mercedesie miały zapięte pasy, ich obrażenia byłyby znacznie, znacznie mniejsze...

A Laguna: cóż, uderzenie z boku z taką prędkością praktycznie nie daje szans... z boku samochodu niestety nie ma możliwości zrobić stref kontrolowanego zgniotu na tyle dużych, żeby cokolwiek pomogły w takich przypadkach..
26 października 2005, 10:26
Blazlov napisał(a):a czym se drzwi otworzysz ? zebami ?
I tak właśnie Blaz wymyślił nową konkurencję zlotową ;)

Co do pasów, zawsze zapinam, także jeśli jade jako pasażer z tyłu, choć to się dzieje raczej rzadko.
13 listopada 2007, 15:33pasy bezpieczeństwa/czyszczenie
Słuchajcie, wyciągnąłem ze Swego garbuska pasy bezpieczeństwa i okazało się, że przez kilkadziesiąt lat się trochę przykurzyły :( Czym można je wyprać, by ślady zabrudzenia smarem i naturalną 'brudnością', wreszcie zniknęły?????? 'Doda'm, że mydło i Vanish nie podziałały.
Nowicjusz
13 listopada 2007, 16:30
Jeśli pasy mają kilkadziesiąt to należy je wymienić a nie prać. Pasy zmieniamy co 10 lat. :?
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
13 listopada 2007, 19:44
Vw_RaF napisał(a):Jeśli pasy mają kilkadziesiąt to należy je wymienić a nie prać. Pasy zmieniamy co 10 lat. :?
nie wiem czy co 10 lat zmieniamy ale na pewno te należy już zmienić.
Nie zalecane są używki z rozbitych aut.
14 listopada 2007, 08:27
jamcito napisał(a):Nie zalecane są używki z rozbitych aut.

A kto powiedział, że z rozbitka??? A poza tym wolę oryginalne, bo i tak pasów nie zapinam, niż jakieś tajwańskie/chińskie podróby!
Nowicjusz
14 listopada 2007, 08:57
jak masz zdemontowane pasy to spróbuj kupić płyn niskopieniący do odkurzaczy piorących - rozpuść sobie trochę tego płynu w misce i szczoteczką postaraj się wyszorować pasy - ja używałem tego płynu do prania baaaardzo zabrudzonych siedzeń w zastępczaku - efekt powalający

życzę powodzenia w pracach :)
VW Typ 1 1300 '71
VW Typ 1 1300 '69

GG: (kontakt usunięty)
mail: (kontakt usunięty)
14 listopada 2007, 09:05
WhiteGarbi napisał(a):jak masz zdemontowane pasy to spróbuj kupić płyn niskopieniący do odkurzaczy piorących - rozpuść sobie trochę tego płynu w misce i szczoteczką postaraj się wyszorować pasy - ja używałem tego płynu do prania baaaardzo zabrudzonych siedzeń w zastępczaku - efekt powalający

życzę powodzenia w pracach :)

A gdzie taki mogę dostać?? W hipermarkecie???
Nowicjusz
14 listopada 2007, 09:52
Nowicjusz napisał(a):
jamcito napisał(a):Nie zalecane są używki z rozbitych aut.

A kto powiedział, że z rozbitka??? A poza tym wolę oryginalne, bo i tak pasów nie zapinam, niż jakieś tajwańskie/chińskie podróby!

Nie ma tajwansko-chinskich podrobek, najpopularniejsze sa robione w Anglii. Kazde maja wszystkie potrzebne atesty. Mozna sie pokusic moze o dopasowanie jakis tanszych fiatowskich, ale nie wiem jak z dlugoscia.

A co do
bo i tak pasów nie zapinam
to rece opadaja. Nawet nie wiem jak skomentowac.

Odpowiedz jest prosta i jedna - pasy ktore masz wyrzuc na smietnik albo powies sobie na scianie i kup nowe.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 listopada 2007, 10:10
qubek napisał(a):A co do
bo i tak pasów nie zapinam
to rece opadaja. Nawet nie wiem jak skomentowac.

To nie komentuj. Oczywiście, jak jadę samochodem to pasażer musi, powtarzam musi mieć zapięte pasy, bo to Ja prowadzę i Jego życie zależy pośrednio od Mojej decyzji. Ale Moje życie należy tylko do Mnie i decyzja o zapięciu pasów, co może uratować, bądź nie, również do Mnie. Więc proszę Mi tu nie wciskać , że Ja też muszę..... bo ???? Bo co? A karanie mandatem przez drogowców za nie zapięte pasy/kierowcy to już szczyt chamstwa i próba wyłudzenia kasy.
Nowicjusz
14 listopada 2007, 10:15
Nowicjusz napisał(a):
qubek napisał(a):A co do
bo i tak pasów nie zapinam
to rece opadaja. Nawet nie wiem jak skomentowac.

To nie komentuj. Oczywiście, jak jadę samochodem to pasażer musi, powtarzam musi mieć zapięte pasy, bo to Ja prowadzę i Jego życie zależy pośrednio od Mojej decyzji. Ale Moje życie należy tylko do Mnie i decyzja o zapięciu pasów, co może uratować, bądź nie, również do Mnie. Więc proszę Mi tu nie wciskać , że Ja też muszę..... bo ???? Bo co? A karanie mandatem przez drogowców za nie zapięte pasy/kierowcy to już szczyt chamstwa i próba wyłudzenia kasy.

Szczytem chamstwa i proba wyludzenia kasy to jest jak patrze na moj pasek 28mego kazdego miesiaca i porownuja lewa z prawa strona. Widze wtedy ile moglbym sobie rzeczy kupic za to co wydaje na leczenie takich ktorym nie chcialo sie pasow zapinac, oraz na zasilek pogrzebowy i renty dla rodzin tych, ktorych nie udalo sie uratowac. Idz powiedz swojej matce/dziewczynie/zonie ze to czy przetrwasz wypadek czy bedziesz inwalida na jej utrzymaniu do konca zycia to jest tylko i wylacznie twoja sprawa.
Skad sie tacy biora?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 listopada 2007, 10:33
qubek napisał(a):Skad sie tacy biora?
Z tego co widzę to ze Świętokrzyskiego :-D
Nieznośna lekkość butów
14 listopada 2007, 10:36
Nowicjusz napisał(a):
qubek napisał(a):A co do
bo i tak pasów nie zapinam
to rece opadaja. Nawet nie wiem jak skomentowac.

To nie komentuj. Oczywiście, jak jadę samochodem to pasażer musi, powtarzam musi mieć zapięte pasy, bo to Ja prowadzę i Jego życie zależy pośrednio od Mojej decyzji. Ale Moje życie należy tylko do Mnie i decyzja o zapięciu pasów, co może uratować, bądź nie, również do Mnie. Więc proszę Mi tu nie wciskać , że Ja też muszę..... bo ???? Bo co? A karanie mandatem przez drogowców za nie zapięte pasy/kierowcy to już szczyt chamstwa i próba wyłudzenia kasy.

Szczytem chamstwa jest to, że tacy ludzie, i do tego Garbusiarze (??) jeszcze jeżdżą po drogach. Nie wiem, być może nie wiesz co robisz, ale generalnie z twoich wypowiedzi wynika, że starasz się być najmądrzejszy od wszystkich mądrych i twierdzisz że twoje życie należy do ciebie. Tylko powtarzam za qubkiem, kto takich idiotów (bo tego inaczej nie da się nazwać) musi potem leczyć i za jakie pieniądze, bo jakie masz gwarancje, że przy pierwszym wypadku zejdziesz z tego świata???

Więc przestań proszę bredzić, bo jeśli zależało ci na tym, żeby zaprezentować się jako "fajny luz koleś", to wywarłeś zupełnie odwrotne wrażenie.

Jeśli masz ochotę dalej kontynuować temat dotyczący pasów to zwierzenia swoje polecam zostawiać gdzieś indziej, gdzie trafią na bardziej podatny grunt.

← Pytania i problemy