Pasy bezpieczeństwa

14 listopada 2007, 22:57Re: pasy bezpieczeństwa/czyszczenie cd.
Nowicjusz napisał(a): A propos leczenia za Wasze pieniądze z podatków. Obrażacie wielu, a co Wy k...a myślicie, że Ja jetem pieprzony obibok i pasożyt, chcący przeżreć Waszą kasę z podatków??????
....Ja Was nie wyzywam od idiotów bo ..... nie zgadzam się z Waszymi opiniami.

Wyjdź stąd, byle szybko.

I wybacz, dla mnie jesteś idiotą ;), nie dlatego że nie zgadzasz się z moją opinią, po prostu.

I zapnij pasy.
14 listopada 2007, 22:58
kfiatek napisał(a):Ktoś coś mówił, że u nas chamstwem i wyłudzaniem pieniędzy jest karanie za niezapięte pasy? :-D

Nic takiego nie napisałem. Poprostu Austryjacy mają tak że nie ważne czy jedziesz czy nie jedziesz pasy masz mieć zapięte. Poprostu jeśli siedzisz w aucie masz mieć zapięte pasy. Koniec kropka. A mandat tam tani nie jest. Zresztą w nowych samochodach jak nie zapniesz pasów to masz tak za przeproszeniem upierdliwe pikanie że dla własnego spokoju zapinasz te pasy.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
14 listopada 2007, 23:08
Vw_RaF napisał(a):Zresztą w nowych samochodach jak nie zapniesz pasów to masz tak za przeproszeniem upierdliwe pikanie że dla własnego spokoju zapinasz te pasy.

w volvo '77 tez był brzeczek, Ale i tak najciekawsze zjawisko wywiązało sie u mojego ojca w volvo 740 jak padł przekaźnik od kieunków (obsługiwał kierunki i ten brzęczek wraz z kontrolką) jak nie zapieło sie pasów to niedziałały kierunkowskazy ;-)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
14 listopada 2007, 23:31Re: pasy bezpieczeństwa/czyszczenie cd.
d.bois napisał(a):Wyjdź stąd, byle szybko.

I wybacz, dla mnie jesteś idiotą ;), nie dlatego że nie zgadzasz się z moją opinią, po prostu.
d.bois napisał(a):

Wyjdź stąd, byle szybko.

I wybacz, dla mnie jesteś idiotą ;), nie dlatego że nie zgadzasz się z moją opinią, po prostu.

[/quote]

No tak, jak się spodziewalem. zostałem skarcony, jak niechciany pies. Zapędzony w kozi róg przez sforę wilków. Niczym kółko rózańcowe, mówi się jaki to Ja niedobry i fuj. Ludzie, po pierwsze nie zapinam i nie będę zapinał pasów, bo takich seryjnie Mój garb nie posiada. A i nie zamierzam zamontować, bo poco???? I nie wciskajcie Mi kitów o cierpiniach, śmierci ludzi!! , bo nie zapieli pasów, a zły pech chciał i ich dopadł.
Ja nigdy nikogo nie namawiałem do nie zapinania pasów, bo to głupota. każdy ma wolny wybór i robi co chce. Chce to niech zapina, nie to nie.
Ja wyrażm Swoje indywidualne, jeszcze raz powtarzam indywidualne podejście do sprawy, a nie globalizuje. I poco te szykany, wyzywy (tu nowotworstwo) od idiotów (mam nadzieję, że Ci co w pismaty sposób się na Mej skromnej osobie wyżyli, są w pełni zaspokojeni i usatysfakcjonowani-bo tak jest najłatwiej zniszczyć przez prostactwo), jak tak naprawdę nie macie racji. Obowiązek narzucany przez Nasze nieudolne prawo zapinania pasów to jakiś zgrzyt. Bo jeszcze raz pytam się poco???? Wyimaginowana chęć ochrony??? Jesteśmy jednostkami egocentrycznymi i tak naprawdę ludzki los osoby nieznanej shit Nas obchodzi. A słysząc to i owo o tragicznym wypadku, myslimy Sobie 'O Boże jakie to straszne' i za 5 minut wcinamy ze smakiem pizzę. To czysty fałsz i ułuda. I żaden zafajdany gliniarz nie będzie Mi mówił, że ma zapiąć pasy w imię prawa, którego i tak nie zna. Każdy wie, że to banda zwykłych alkoholi i i dorobkiewiczów, a do litery prawa im daleko. tylko nie zaprzeczajcie, bo jaki chory system to i takie społeczeństwo......przykre.
Nowicjusz
14 listopada 2007, 23:50
:roll:
1. Wcześniej chyba pisałeś że masz pasy w garbie :? Weź się określ w końcu.

2. A jeździsz na włączonych światłach czy też walczysz z systemem?

3. Ech, brak mi słów.
I żaden zafajdany gliniarz nie będzie Mi mówił, że ma zapiąć pasy w imię prawa, którego i tak nie zna. Każdy wie, że to banda zwykłych alkoholi i i dorobkiewiczów, a do litery prawa im daleko. tylko nie zaprzeczajcie, bo jaki chory system to i takie społeczeństwo......przykre.
Ja osobiście czuję się zdrowy a jestem częścią społeczeństwa (chyba :? ) Ale właśnie w imię prawa zapinamy pasy, jeździmy prawą stroną jezdni, z włączonymi grzecznie światełkami, płacimy podatki itd. Znam aż 2 policjantów i żaden z nich nie jest alkoholikiem. Widzę że walczysz z systemem. Twardziel jesteś. Powodzenia :wink:
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
15 listopada 2007, 00:19
Vw_RaF napisał(a):
kfiatek napisał(a):Ktoś coś mówił, że u nas chamstwem i wyłudzaniem pieniędzy jest karanie za niezapięte pasy? :-D

Nic takiego nie napisałem. Poprostu Austryjacy mają tak że nie ważne czy jedziesz czy nie jedziesz pasy masz mieć zapięte. Poprostu jeśli siedzisz w aucie masz mieć zapięte pasy. Koniec kropka. A mandat tam tani nie jest. Zresztą w nowych samochodach jak nie zapniesz pasów to masz tak za przeproszeniem upierdliwe pikanie że dla własnego spokoju zapinasz te pasy.

Ty nie, ale nasz "kolega", który wie lepiej, coś takiego w jednym z postów napisał.

Swoją drogą, Nowicjuszu - jak już było powiedziane - tutaj nic dla siebie nie znajdziesz, głosisz opinie głupie, a nie tylko niezgodne z naszymi poglądami. Poglądy nie mają tu znaczenia, bo nie o tym traktuje dyskusja na temat pasów bezpieczeństwa i ich funkcji, jak też konsekwencji związanych z ich nie zapinaniem.
www.pinstriping.no
15 listopada 2007, 08:07
Jedno mnie smuci. Ze tacy zadeklarowani "indywidualisci" niezaleznie od tego ze nie uznaja tego faktu, tak czy siak sa czescia spoleczenstwa. Egoistycznie dodam, ze niestety naszego. Zawsze ciekawilo mnie u ludzi negowanie rzeczywistosci i twierdzenie ze "ja mam inne poglady" wobec czegos, co jest po prostu faktem niezaleznie czy sie to komus podoba czy nie.
Ciekawi mnie tez pisanie pod postem wyjasniajacym dokladnie sprawe i opisujacy dokladnie sytuacje ze wszystkimi przyczynami i skutkami, ze "nie wiem po co" albo "nikt nie podal argumentow". Zrozumialbym dyskusje na zasadzie "z tym sie nie zgadzam bo..." ale zauwazylem ze im bardziej negujacy rzeczywistosc poglad, tym czesciej "dyskutant" po prostu ignoruje argumenty adwersarza i udaje ze ich nie widzi.
A moze nie udaje? Mozg ludzki dziala w skomplikowany sposob i moze odcinac rejestracje pewnych bodzcow. To by tlumaczylo tez negowanie rzeczywistosci.
Ja jednak radze choc sprobowac spojrzec na fakty.

Aha - moj Garbus nie byl seryjnie wyposażony w pasy.
Aha II - nie wiem czy to zmieni opinie na temat koniecznosci zapinania pasow wsrod czesci forumowiczow, ale gdybym ja tego nie robil, najprawdopodobniej nie dozylbym dwudziestki i na pewno nie grasowalbym na tym forum. :P
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 listopada 2007, 09:06Re: pasy bezpieczeństwa/czyszczenie cd.
Nowicjusz napisał(a):No tak, jak się spodziewalem. zostałem skarcony, jak niechciany pies. Zapędzony w kozi róg przez sforę wilków. Niczym kółko rózańcowe, mówi się jaki to Ja niedobry i fuj. Ludzie, po pierwsze nie zapinam i nie będę zapinał pasów, bo takich seryjnie Mój garb nie posiada. A i nie zamierzam zamontować, bo poco???? I nie wciskajcie Mi kitów o cierpiniach, śmierci ludzi!! , bo nie zapieli pasów, a zły pech chciał i ich dopadł.

Dokładnie, masz rację. Jesteś niechcianym psem zagonionym w kozi róg przez sforę wilków.
Zacznij jeździć tyłem, w nocy, bez świateł, lewą stroną, bo żaden zafajdany gliniarz nie będzie ci mówił co masz robić. I czekaj na spotkanie ze Starem 200.

Mam nadzieję, że to jest jeden z twoich ostatnich postów w tym miejscu.


Może reszta nie zauważyła, nowicjusz to klasyczny troll, sugeruję go olać, jego nikt nie przekona że czarne jest czarne a białe jest białe.
A moda proszę o jego zbanowanie.
15 listopada 2007, 09:31
I znowu Ja. Już nie będę Wam przeszkadzał, bo to nie miejsce na burzliwe dysputy. Miło Mi, że jest tu wielu, którym na czymś w tym kraju jeszcze zależy. I dziękuję za szereg miłych określeń, którymi zostałem obdarowany. Przykro tylko, że błacha konfrontacja wyzwoliła w Wielu tak dużo negatywnych reakcji. Ale to jest specyfika części społeczeństwa polskiego-bij, zabij, kupą mości Panowie!!.

Pozdrawiam zatem Wszystkich i przepraszam za zamieszanie, którego tu nie powinno być.
Nowicjusz
15 listopada 2007, 09:54
sory ale zachowujesz sie jak kretyn, skoro wszyscy maja inne zdanie niż Ty to moze nie ze wszystkimi jest coś nie tak tylko z Tobą??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 listopada 2007, 09:59
Łysy napisał(a):sory ale zachowujesz sie jak kretyn, skoro wszyscy maja inne zdanie niż Ty to moze nie ze wszystkimi jest coś nie tak tylko z Tobą??

Wyluzuj już oki???? Zaraz zaczniesz jechac po mojej rodzinie, pozniej agresja wyzwoli chec mordu ...... nie uwazasz , ze starczy juz? Dziekuje za poswiecony czas i koniec kropka. Milego dnia.
Nowicjusz
15 listopada 2007, 10:01
ja jestem wyluzowany, to Ty sie napinasz, ja stwierdzam fakty, które do Ciebie nie docierają. A Twoja rodzina.... stary no to mnie rozbawiłeś :-D :-D :-D :-D :smt043 :smt044 :smt042 A co ja mam do Twojej rodziny?? Chyba naprawde musisz przealnalizować najpierw to co masz zamiar napisać zanim napiszesz :-D :-D :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 listopada 2007, 10:02
Jak do tej pory nie podałeś ani jednego argumentu na to, dlaczego według Ciebie nie zapinanie pasów jest dla Ciebie lepsze. Jak zrozumiałem z tonu Twojej wypowiedzi, jesteś osobą w jakiś sposób obrażoną na Polskę, na społeczeństwo, na zasady, które obowiązują wszystkich. Wykazujesz po prostu zachowania antyspołeczne, więc nie dziw się, że budzisz pewnego rodzaju zgorszenie. W Twoim przypadku dyskusja schodzi z merytorycznej rozmowy o słuszności zapinania pasów (bo i o czym tu rozmawiać?) do rozmowy o tym jak to wszyscy są egoistyczni, że nie akceptują twojego głupiego zachowania.

Sorry, chociażby z szacunku dla samej Twojej osoby ta dyskusja, bo może jeszcze jest ziarnko nadziei, że zmądrzejesz (chociaż można wątpić). Dlaczego miałbyś sobie odbierać szansę na dokonanie czegoś w swoim życiu? Czy uważasz, że życie w Polsce w tym kraju obłudy, policjantów alkoholików, zabójców i morderców nie daje Ci nadziei na osiągnięcie czegoś jeszcze? Czy wybierasz śmierć jeśli los sprawi, że przez przypadek Twój samochód z kimś się zderzy??? Fascynujące! Jesteś przekonanym samobójcą!! I to nawet nie ma w sobie nic ze sportu ekstremalnego, bo sport ekstremalny polega na tym, że idziesz na skałę i z niej skaczesz, a nie wyjeżdżasz normalnie na drogę publiczną i grasz twardziela skonfudowanego i obrażonego na cały świat.

Ale to już Twój wybór... Tej dyskusji też mogłoby nie być, gdybym kiedyś tam nie zapiął pasów, bo również, podobnie jak wiele innych osób miałem zdarzenie, w którym pasy uratowały mi życie. Tylko po co tyle gadać skoro są ludzie, którzy z gruntu uważają i wiedzą co dla nich lepsze. Do których nie przemawiają żadne argumenty, a najważniejszą pobudką jest przeciwstawienie się panującym racjonalnym zasadom.

Równie dobrze możesz wybrać się na tą skałę i skoczyć, licząc na to, że wiara w oportunizm pozwoli Ci pokonać prawo grawitacji.
15 listopada 2007, 11:21
Się dołączę do dyskusji, może dlatego, że mam trochę inne zdanie niż ogół też, może dlatego też, że będę miał okazje na żywo ją kontynuować;)
U siebie mam maksymalnie kombinowane pasy, ale właśnie dlatego żeby je mieć, one mimo mojego jak by to nie nazywać pedantycznego podejścia do oryginalności samochodu mają działać, nie wyglądać. Jakoś mi się nie spieszy do tego żeby sprawdzać czy działają, bo muszę się wreszcie zainteresować ofertą klasycznych pasów samochodowych, może wtedy zaczną też wyglądać wreszcie:)
Nie wiem jak to jest z nieużywanymi pasami które przeleżały w foliowym opakowaniu kilkadziesiąt lat, ale jak wreszcie skończę remontować to co wyremontować mam, to właśnie takowe zamontuje(czytaj 30 letnie pasy). Dlatego, że są oryginalne, po prostu:) Ale jako, że dyskusje zawsze chętnie podejmuje z każdym, kto rozsądnie ze mną będzie dyskutował, to może razem wymyślimy coś takiego co będzie oryginalne i bezpieczne. Ino nie spieszy mi się, do zakładania pasów, nie dyskusji;)
Natomiast co do aut sprzed 69 roku, czyli takich które pasów mieć nie muszą to jakiś czas temu twierdziłem, że to jest kapitalne wyjście i jak będę miał takiego trupa, który oczywiście seryjnie pasów nie miał, to ich nie montuje. Bo seryjnie tak miał. To wczoraj jeździłem, jako pasażer co prawda, wozem który pasów nie miał, co jasne prędkość bezpieczna, szofer dobry, ale co i rusz się odwracałem żeby zapiąć pasy, bo ich brak mi jednak było. A zapowiada się, że będzie auto właśnie takie u nas, i pasy będzie miało, nowe, bezwładnościowe, z tym całym napinaczem. Bo, że tak powiem zmądrzałem i nie ja tym wozem będę jeździł;)
A co do zapinania pasów, to jak większość, czy życie mi ratowały nie wiem, ale nic mi nie jest bo zapięte były. Natomiast znam takich ludzi którzy ich nie zapinają bo mimo iż statystki mówią jedno, oni znają takich, którzy właśnie przez pasy ginęli. Bo o tym też trzeba wiedzieć, że pasy czasem szkodzą, przy jednym przypadku na milion. Ale to ich wybór. I jakoś potrafią też wytłumaczyć dlaczego pasów nie zapinają...

I w sumie sam pasów z tyłu nie mam, czasem kogoś rzeczywiście wożę z tyłu, mimo wszystko jakoś nie spieszy mi się żeby tam pasy były, bo mogą być. Po prostu nadal oryginalność wygrywa z szeroko pojętym bezpieczeństwem.
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN
15 listopada 2007, 11:33
To normalne, że jak brakuje argumentów rzeczowych, to używa się arumentów o osobistych złych cechach przeciwnika, któremu np. śmierdzi z gęby albo ( o zgrozo!) jest cyklistą.
Skoro takie zjawisko wystepowało juz ponad dwa tysiące lat temu w Rzymie (zamiast "ad meritum" - argumenty "ad personam"), jest obecne wśród Najwyższych (choc najniższych) Dostojników Państwowych - musiało się zainfekować na tym forum. Choćby od czasu do czasu. Ale to wyleczalne. Ja przeczekam...

A przecież można emocje łatwo rozładować kopiąc kota albo robiąc wiele innych ciekawych rzeczy, zamiast marnować prąd w komputerze :P

← Pytania i problemy