qubek napisał(a):z szybami byl problem bo byly elektryczneBakter napisał(a):W temacie wpadania do wody, chlopaki z Top Gear niedawno robili taki test i z tego co pamietam to rozpiecie pasow nie stanowilo duzego problemu. Natomiast otwarcie drzwi jest w zasadzie nie mozliwe. Zostaje rozbic szybe (temat proby otwierania akurat mi umknal ale widac tez chyba ciezko skoro na koniec zalecali tluc)
A kwestia zapinania pasow powinna byc bezdyskuzyjna - szkoda ze tak nie jest:(
Pozdro
Pamietam - z odkreceniem szyby mieli chyba podobny problem co z otworzeniem drzwi. I fakt - rozpiecie pasow problemem nie bylo
Pasy bezpieczeństwa
Karo napisał(a):qubek napisał(a):z szybami byl problem bo byly elektryczneBakter napisał(a):W temacie wpadania do wody, chlopaki z Top Gear niedawno robili taki test i z tego co pamietam to rozpiecie pasow nie stanowilo duzego problemu. Natomiast otwarcie drzwi jest w zasadzie nie mozliwe. Zostaje rozbic szybe (temat proby otwierania akurat mi umknal ale widac tez chyba ciezko skoro na koniec zalecali tluc)
A kwestia zapinania pasow powinna byc bezdyskuzyjna - szkoda ze tak nie jest:(
Pozdro
Pamietam - z odkreceniem szyby mieli chyba podobny problem co z otworzeniem drzwi. I fakt - rozpiecie pasow problemem nie bylo
ELEKTRYCZNE SZYBY NIOSA SMIERC!!!
Noviciusz w samochodzie z elektrycznymi szybami jezdzi zawsze z oknami otwartymi na oscierz
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
qubek napisał(a):Od dziś będę tłukł elektryczne szyby w samochodach.A włściciele na pewno będą mi wdzięczniKaro napisał(a):qubek napisał(a):z szybami byl problem bo byly elektryczneBakter napisał(a):W temacie wpadania do wody, chlopaki z Top Gear niedawno robili taki test i z tego co pamietam to rozpiecie pasow nie stanowilo duzego problemu. Natomiast otwarcie drzwi jest w zasadzie nie mozliwe. Zostaje rozbic szybe (temat proby otwierania akurat mi umknal ale widac tez chyba ciezko skoro na koniec zalecali tluc)
A kwestia zapinania pasow powinna byc bezdyskuzyjna - szkoda ze tak nie jest:(
Pozdro
Pamietam - z odkreceniem szyby mieli chyba podobny problem co z otworzeniem drzwi. I fakt - rozpiecie pasow problemem nie bylo
ELEKTRYCZNE SZYBY NIOSA SMIERC!!!
Noviciusz w samochodzie z elektrycznymi szybami jezdzi zawsze z oknami otwartymi na oscierz
Nieznośna lekkość butów
Osobiście zawsze zapinam pasy - nie zastanawiam się nad bezpieczeństwem,prawem itp...odruch i tyle. Nieraz śmieszne sytuacje bywały, bo czasem zapinałem wsiadając do auta którym nigdzie nie zamierzałem jechać - np żeby odpalić silnik w aktualnie "dłubanym".
Ale osobiście uważam że (i tu się podłożę
) że to powinna być sprawa indywidualna . To sprawa mojego bezpieczeństwa . Jazda po pijaku,zapalanie świateł ,stan techniczny pojazdu to są rzeczy mające wpływ na bezpieczeństwo moje ale i innych też. A jaki wpływ na bezpieczeństwo innych ma moje niezapięcie pasów ? W "enerdówku" był kiedyś taki przepis dotyczący jazdy "piżdzikiem " w kasku- kierowca niekoniecznie, pasażer obowiązkowo. Podłoże się jeszcze bardziej -nie podoba mi się obowiązek jazdy w kasku np skuterem ,stosuję się, ale wkurza mnie to- gorąco i muszę ten garnek póżniej nosić ze sobą... Czyjemu bezpieczeństwu zagraża moja ew. "bezkaskowość" ? Mojemu -ale to powinien być mój wybór. A argumenty o spolecznych kosztach mojego leczenia jakoś do mnie nie docierają. Teoretycznie racja. A praktycznie...To sami widzimy jak to jest. Cały ten system to dziurawy garnek. Poza tym czy to nie od tego właśnie jest ubezpieczenie ?Czy uważacie że jak liczba wypadków drogowych by spadła (np na wskutek powszechnego ograniczenia prędkości do 20km/g:-D ) to składki ubezpieczenia zmaleją ? Zaczniemy wszyscy więcej zarabiać ? Nie wiem czy zazdrościć entuzjazmu, czy współczuć naiwności...
A to może by rozszerzyć przymus dbania o własne zdrowie ?
Bo np. wątroba czy inne bebechy pożeracza golonek zapijanych piwem też będą leczone z moich składek ! Więc przymusowe "zdrowe żywienie"dla wszystkich
?
Pasy , kaski tak. Przymus nie.
Ale zdrowy rozsądek przymusowo dla wszystkich
Ale osobiście uważam że (i tu się podłożę
) że to powinna być sprawa indywidualna . To sprawa mojego bezpieczeństwa . Jazda po pijaku,zapalanie świateł ,stan techniczny pojazdu to są rzeczy mające wpływ na bezpieczeństwo moje ale i innych też. A jaki wpływ na bezpieczeństwo innych ma moje niezapięcie pasów ? W "enerdówku" był kiedyś taki przepis dotyczący jazdy "piżdzikiem " w kasku- kierowca niekoniecznie, pasażer obowiązkowo. Podłoże się jeszcze bardziej -nie podoba mi się obowiązek jazdy w kasku np skuterem ,stosuję się, ale wkurza mnie to- gorąco i muszę ten garnek póżniej nosić ze sobą... Czyjemu bezpieczeństwu zagraża moja ew. "bezkaskowość" ? Mojemu -ale to powinien być mój wybór. A argumenty o spolecznych kosztach mojego leczenia jakoś do mnie nie docierają. Teoretycznie racja. A praktycznie...To sami widzimy jak to jest. Cały ten system to dziurawy garnek. Poza tym czy to nie od tego właśnie jest ubezpieczenie ?Czy uważacie że jak liczba wypadków drogowych by spadła (np na wskutek powszechnego ograniczenia prędkości do 20km/g:-D ) to składki ubezpieczenia zmaleją ? Zaczniemy wszyscy więcej zarabiać ? Nie wiem czy zazdrościć entuzjazmu, czy współczuć naiwności...
A to może by rozszerzyć przymus dbania o własne zdrowie ?
Bo np. wątroba czy inne bebechy pożeracza golonek zapijanych piwem też będą leczone z moich składek ! Więc przymusowe "zdrowe żywienie"dla wszystkich
?Pasy , kaski tak. Przymus nie.
Ale zdrowy rozsądek przymusowo dla wszystkich

Jesli "na logie" argumenty o szkodliwosci spolecznej smierci lub kalectwa obywateli do Ciebie w malym stopniu przemawiaja, to moge Cie tylko zapewnic ze to jest cos, co liczono wielokrotnie. Oczywiscie nigdy nie robilem takich badan sam (nawet magistrem nie jestem) ale to jest w ekonomii powszechnie uznany fakt. To nie jest cos co "sie czuje", to jest statystyka. To ze sa inne rzeczy ktorych koszty ponosimy jako spoleczenstwo, to nie znaczy ze ten czynnik nalezy pominac - jest istotny.
Tu nie chodzi zreszta o proste przelozenie na ceny skladek ubezpieczeniowych pobieranych przez prywatne firmy - to sa koszty rozkladajace sie na calosc gospodarki. Co nie zmienia faktu, ze dotykaja konkretnie kazdego z obywateli, Ciebie tez.
A jesli chodzi o "namacalne" argumenty, to mozna tylko przytoczyc taki:
To twoja sprawa? A twoja matka? A twoj partner zyciowy? Ewentualnie dzieci? Przyjaciele? Jesli ktos uwaza ze to jego sprawa czy umrze albo zostanie kaleka i tylko jego taka tragedia dotyka (materialnie i niematerialnie), to jest albo bez wyobrazni, albo psychopata nie posiadajacym normalnych uczuc (inaczej mowiac - draniem, ssynem itd)
Kask na skuterze.... spadnij z niego przy 20 na godzine. Sprawdz czy kask dziala. Bo to tez policzono. Wiem ze nosic niewygodnie, ale trudno
Tu nie chodzi zreszta o proste przelozenie na ceny skladek ubezpieczeniowych pobieranych przez prywatne firmy - to sa koszty rozkladajace sie na calosc gospodarki. Co nie zmienia faktu, ze dotykaja konkretnie kazdego z obywateli, Ciebie tez.
A jesli chodzi o "namacalne" argumenty, to mozna tylko przytoczyc taki:
To twoja sprawa? A twoja matka? A twoj partner zyciowy? Ewentualnie dzieci? Przyjaciele? Jesli ktos uwaza ze to jego sprawa czy umrze albo zostanie kaleka i tylko jego taka tragedia dotyka (materialnie i niematerialnie), to jest albo bez wyobrazni, albo psychopata nie posiadajacym normalnych uczuc (inaczej mowiac - draniem, ssynem itd)
Kask na skuterze.... spadnij z niego przy 20 na godzine. Sprawdz czy kask dziala. Bo to tez policzono. Wiem ze nosic niewygodnie, ale trudno
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Michał2 napisał(a):Pasy , kaski tak. Przymus nie.
Ale zdrowy rozsądek przymusowo dla wszystkich
Ho, ho ,ho ..... nie jestem Sam
Qubek!!! Powiedz Mi co Cię interesuje Moja rodzina i inni?????
Nowicjusz
jeżeli uwazasz ze znaczaca przewaga społeczeństwa to wiatraki to naprawde jest coś z Tobą nie tak. Ja nie powiem ze zawsze zapinam pasy, bo nie zawsze to robie (ba naprawiajac swoje motocykle zdazały mi sie przejazdzki bez garnka na głowie), ale walka z argumentami i sensownościa zapinania pasów to.... walka z wiatrakami.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
Nowicjusz napisał(a):Michał2 napisał(a):Pasy , kaski tak. Przymus nie.
Ale zdrowy rozsądek przymusowo dla wszystkich
Ho, ho ,ho ..... nie jestem SamAle Kolego, nie ptóbuj z Nimi walczyć, to jak walka z wiatrakami. Ludzie (nie wszyscy) na tym forum są przekonani, że zawsze mają rację.
Qubek!!! Powiedz Mi co Cię interesuje Moja rodzina i inni?????
Jak do tej pory wiele osób posunęło się do normalnej, sensownej okraszonej argumentami dyskusji. Ty natomiast obserwujesz, żeby tylko mieć pretekst stwierdzenia, że jesteś tylko Ty i Oni.
Wdaj się w dyskusję i zacznij rzeczowo rozmawiać. To nie walka, to dyskusja.
qubek napisał(a): Kask na skuterze.... spadnij z niego przy 20 na godzine. Sprawdz czy kask dziala. Bo to tez policzono. Wiem ze nosic niewygodnie, ale trudno
Z racji że jestem zapalonym rowerzystą
Zawsze jeździłem w kasku chociaż ludki w robocie pukali się palcem po głowie gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
garbaty napisał(a):Wdaj się w dyskusję i zacznij rzeczowo rozmawiać. To nie walka, to dyskusja.
Czy to nazywasz dyskusją??? :
d.bois napisał: 'dla mnie jesteś idiotą ', 'Wyjdź stąd, byle szybko', 'nowicjusz to klasyczny troll'
garbaty napisał: 'kto takich idiotów', 'przestań bredzić', 'Jeśli chcesz wypisywać brednie idź sobie na onet i zostań kolejnym Jasiem Śmietaną, na pewno znajdziesz poklask. Nie tutaj!'
qubek napisał: 'Np ze mozesz gwalcic staruszki', 'Albo ze mozesz krasc i tyle?', 'Walnij sie w glowe czlowieku '
Łysy napisał: 'zachowujesz sie jak kretyn'
Przykro Mi, ale nie zachęcaj Mnie do nawiązania dialogu, gdy wcześniej Mnie stad wręcz wyrzucacie na zbity pysk.
Nowicjusz
DEDHI napisał(a): Taka histoira ...Jechałem góralem (zjazd) i na hopie wyskoczyłem w górę przy prędkości ok 50km/h , niestety amor nie wytrzymał i pękła mu goleń i nie opanowałem maszynyi zaliczyłem glebę... uderzając głową (kask) . Przez moment straciłem fonię i wizję
Jak ochłonąłem zciągnąłem kask i okazało sie że kask rozpadł się przyjmując całą energię. Ale najbardziej mnie zszokował fakt ze mały kamień cały czas tkwił w kasku
Gdyby nie kask to byłbym warzywkiem a w najlepszym razie miał bym metalowa płytkę w głowie
A zastanawiałeś się przypadkiem dlaczego tak stało? I czy przypadkiem to nie Twoja (sorki) głupota, rutyna, i brak wyobraźni doprowadziłby do tego, że byłbyś pietruszką??? I nie mów Mi teraz, aa założyłem kask i nic Mi nie jest. Proponuję zatem rozpędzić się na rowerku i walnąć w ścianę z główki.....może być w kasku.
Nowicjusz
Nowicjusz:
odpowiem Ci bez wyzwisk, cytatem z kabaretu Bohdana Smolenia (skoro pisałeś do Garbatego chłopaczku, to chyba masz tyle lat żeby to pamiętać) :
"to dziwne, bo dawniej normą był ogól a nie margines"
ni wydaje mi się, żebyś reprezentował tu ogół.....
i tak jak napisałem wcześniej zajmij się walką o uwolnienie WSZYSTKICH więżniów, bo oni tak jak Ty traktowali tylko prawo "wybiórczo", więc to ich sprawa co zrobili, a całe społeczeństwo jest "be", bo ich za to karze
odpowiem Ci bez wyzwisk, cytatem z kabaretu Bohdana Smolenia (skoro pisałeś do Garbatego chłopaczku, to chyba masz tyle lat żeby to pamiętać) :
"to dziwne, bo dawniej normą był ogól a nie margines"
ni wydaje mi się, żebyś reprezentował tu ogół.....
i tak jak napisałem wcześniej zajmij się walką o uwolnienie WSZYSTKICH więżniów, bo oni tak jak Ty traktowali tylko prawo "wybiórczo", więc to ich sprawa co zrobili, a całe społeczeństwo jest "be", bo ich za to karze
garbaci górą!!!
Nowicjusz napisał(a):DEDHI napisał(a): Gdyby nie kask to byłbym warzywkiem a w najlepszym razie miał bym metalowa płytkę w głowie
A zastanawiałeś się przypadkiem dlaczego tak stało? I czy przypadkiem to nie Twoja (sorki) głupota, rutyna, i brak wyobraźni doprowadziłby do tego, że byłbyś pietruszką??? I nie mów Mi teraz, aa założyłem kask i nic Mi nie jest. Proponuję zatem rozpędzić się na rowerku i walnąć w ścianę z główki.....może być w kasku.
Do tej pory stałem z boku i nie dyskutowałem na temat twoich poglądów dotyczącących bezpieczeństwa i sposobu życia w społeczeństwie. Opowiedziałem swoją historię zeby rozładować napięcie a takze jako przestroge dla innych. Niestety musze stwierdzić że jesteś arogancki i nie wiem dlaczego mam walnąć główką w ścianę ?
starasz się być wyjety z pod prawa ? w XXI wieku? walczysz z wszystkimi i wszystkim? Od razu widac ze młody jesteś , życia nie znasz i teraz przechodzisz okres buntu 
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
No właśnie miałem pisać że następni będą rowerzyści.Oczywiście wszystkich do jednego wora - i "ekstremistę" zjeżdżającego z Kasprowego i ciocię Zosie co polną drogą jeździ na składaku do sklepu.Dalej rolkarze.... A piesi ? Im też by się przydało poprawić bezpieczeństwo. Wszak ich potrącenia to spory procent "produkcji" kalectwa. A jakby mieli obowiązkowo kaski ?
a jakby jeszcze naramienniki i pasy biodrowe ?
Przyznajcie się : ilu z was/nas to "dranie ,ssyny, pozbawieni ludzkich uczuć psychopaci lub conajmniej ludzie bez wyobrażni:-D Ja się przyznaje.Nie dość że chodzę po ulicach bez w/w sprzętu ,to jeszcze jeżdżę na rowerze bez kasku. Mało ! Mnie g.... obchodziło czy inni też tak robią....
Ale teraz koniec z tym ! Totalna kontrola wszystkich i wszystkiego W imię dobra społecznego i naszego bezpieczeństwa !
Dajmy dobry przykład . Proponuję by zloty były obowiązkowo bezalkoholowe (wszak szkodzi) beznikotynowe (to dopiero zaraza ) i bezseksualne (tffu -to dopiero wymiana bakterii - a za ew leczenie wszyscy koszta ponoszą)
Kto za ?
Dobra, żartuję -ale pasuje do w/w argumentacji ?
Statystyki...
A co mówią na temat zysków firm produkujących te wszystkie poprawiające nasze bezpieczeństwo rzeczy ?
Nie dajmy się zwariować ....
To powinna być indywidualna decyzja i wybór.
a jakby jeszcze naramienniki i pasy biodrowe ?Przyznajcie się : ilu z was/nas to "dranie ,ssyny, pozbawieni ludzkich uczuć psychopaci lub conajmniej ludzie bez wyobrażni:-D Ja się przyznaje.Nie dość że chodzę po ulicach bez w/w sprzętu ,to jeszcze jeżdżę na rowerze bez kasku. Mało ! Mnie g.... obchodziło czy inni też tak robią....
Ale teraz koniec z tym ! Totalna kontrola wszystkich i wszystkiego W imię dobra społecznego i naszego bezpieczeństwa !
Dajmy dobry przykład . Proponuję by zloty były obowiązkowo bezalkoholowe (wszak szkodzi) beznikotynowe (to dopiero zaraza ) i bezseksualne (tffu -to dopiero wymiana bakterii - a za ew leczenie wszyscy koszta ponoszą)
Kto za ?
Dobra, żartuję -ale pasuje do w/w argumentacji ?
Statystyki...
A co mówią na temat zysków firm produkujących te wszystkie poprawiające nasze bezpieczeństwo rzeczy ?
Nie dajmy się zwariować ....
To powinna być indywidualna decyzja i wybór.
Nowicjusz napisał(a):DEDHI napisał(a): Taka histoira ...Jechałem góralem (zjazd) i na hopie wyskoczyłem w górę przy prędkości ok 50km/h , niestety amor nie wytrzymał i pękła mu goleń i nie opanowałem maszynyi zaliczyłem glebę... uderzając głową (kask) . Przez moment straciłem fonię i wizję
Jak ochłonąłem zciągnąłem kask i okazało sie że kask rozpadł się przyjmując całą energię. Ale najbardziej mnie zszokował fakt ze mały kamień cały czas tkwił w kasku
Gdyby nie kask to byłbym warzywkiem a w najlepszym razie miał bym metalowa płytkę w głowie
A zastanawiałeś się przypadkiem dlaczego tak stało? I czy przypadkiem to nie Twoja (sorki) głupota, rutyna, i brak wyobraźni doprowadziłby do tego, że byłbyś pietruszką??? I nie mów Mi teraz, aa założyłem kask i nic Mi nie jest. Proponuję zatem rozpędzić się na rowerku i walnąć w ścianę z główki.....może być w kasku.
Nowicjuszu - olej pasy. Olej Garbiarnię, olej forum, olej obowiązki i przymusy, olej zabezpieczenia się w jakikolwiek sposób i w ogóle olej wszystko - wtedy nie będzie problemu pt. ataków na Ciebie i całej tej afery, ży wszyscy są przeciwko Tobie. Atakujesz kolejną osobę, którą najwyraźniej (i to wg mnie było jasne dla wszystkich) pisała o przypadku, gdzie kask po prostu uratował jego głowę w sporcie, gdzie naturalną rzeczą jest ochrona w razie wypadku... Chcesz powiedzieć, że to bez sensu, że rajdówki jeżdżą z klatkami bezpieczeństwa, na motorach jeździ się w specjalnych bezpiecznych kombinezonach itp. itd.??? To Ty naprawdę masz jakieś dziwne poglądy jak dla mnie (i reszty też)
Po prostu olej - obiecałeś, że Cię tu nie będzie już jakiś czas temu, to co tu jeszcze robisz?