Marcyś, cieszę się, że tak szybko poznałeś się na mojej wiedzy.
Aczkolwiek miło to łechce moją próżność, to jednak Cię rozczaruję. Nie wiem wszystkiego i to, że w tym wypadku wiedziałem lepiej to jeszcze nic nie znaczy, poprostu fuks...
Pytam, bo chcę wiedzieć, a że jestem homo SAPIENS, to chcę też zrozumieć. Jeśli mam wątpliwości to je wyrażam. Podobno nie ma głupich pytań są tylko głupie odpowiedzi. Może z zaczepnością jest podobnie?
Jest to też forma testu wiarygodności "radzącego", bo jeśli nie potrafi logicznie odpowiedzieć na pytania (te zaczepne też), to jego rady mogą w praktyce okazać się nie wiele warte (podkreślam MOGĄ,a nie muszą). Ja coś robię naprawdę i chciałbym mieć pewność, że to "coś" będzie miało sens.
Wracając do sprawy:
Prawidłowa współpraca dźwigni z zaworem jest dla mnie jasna (dziękuję kolegom, wszystkim).
Mam kilka innych pytań:
Rozumiem, że w przypadku zmiany przełożenia dźwigni zaworowej, czy zastosowaniu twardszych sprężyn, laski standartowe okazują się być mało sztywne (nie wpadłem na to, przyznaję, jeśli kogoś to ucieszy). Jaka jest granica możliwości ich użycia (ech ta kasa
)? Do jakich obrotów wystarczają fabryczne sprężyny (silnik 1,6)? Czy w przypadku takich średnio ambitnych przeróbek trzeba koniecznie kupować te tunigowe czy można zwiększyć napięcie wstępne np. podkładką? Jeśli tak to jak grubą?
PS. Proszę o konkrety w miarę możliwości
Aczkolwiek miło to łechce moją próżność, to jednak Cię rozczaruję. Nie wiem wszystkiego i to, że w tym wypadku wiedziałem lepiej to jeszcze nic nie znaczy, poprostu fuks... Pytam, bo chcę wiedzieć, a że jestem homo SAPIENS, to chcę też zrozumieć. Jeśli mam wątpliwości to je wyrażam. Podobno nie ma głupich pytań są tylko głupie odpowiedzi. Może z zaczepnością jest podobnie?
Jest to też forma testu wiarygodności "radzącego", bo jeśli nie potrafi logicznie odpowiedzieć na pytania (te zaczepne też), to jego rady mogą w praktyce okazać się nie wiele warte (podkreślam MOGĄ,a nie muszą). Ja coś robię naprawdę i chciałbym mieć pewność, że to "coś" będzie miało sens.
Wracając do sprawy:
Prawidłowa współpraca dźwigni z zaworem jest dla mnie jasna (dziękuję kolegom, wszystkim).
Mam kilka innych pytań:
Rozumiem, że w przypadku zmiany przełożenia dźwigni zaworowej, czy zastosowaniu twardszych sprężyn, laski standartowe okazują się być mało sztywne (nie wpadłem na to, przyznaję, jeśli kogoś to ucieszy). Jaka jest granica możliwości ich użycia (ech ta kasa
PS. Proszę o konkrety w miarę możliwości

