Klawiatura

1 marca 2006, 11:32
Twardsza sprężyna wymaga większej siły do jej ściśnięcia - więc wzrasta obciążenie całego układu . W przypadku zwiększenia przełożenia klawiatury jest podobnie .Być może, że oryginalne elementy garbusa znoszą zwiększone obciążenia ale nie odwarzył bym się twierdzić ,że nie ma to żadnego wpływu na trwałość.
Lżejsze koło zamachowe nie wpływa na maksymalne obroty osiągane przez silnik tylko na czas ich osiągania - silnik szybciej się wkręca ale też szybciej spada z obrotów( co ma znaczenie gdy ktoś np. nie lubi zmieniać biegów pod górkę :) )

*Co do danych fabrycznych w temacie sprężyn to chętnie się czegoś dowiem.
1 marca 2006, 19:34Ojejku !
Od kiedy to moment obrotowy zależy od masy koła zamahowego?

Panowie trochę fizyki.
Jeżeli jest mowa o masie, to mówimy o momencie bezwładności.
To jest ten klocek, który silnik musi rozkrecić. Proponuję przeprowadzić małe doświadczonko ze sznurkiem i jedną cegłą, nast. dwoma itd..

Koło zamachowe służy do pokonania pulsacji momentu obrotowego, która zależy przede wszystkim od ilosci cylindrów, przebiegu ciśnień w cylindrach i wielkości mas w ruchu posuwisto zwrotnym.

Ponieważ te same koło zamach. służy w silnikach o różnych pojemnosciach, przeto posiada ono spory zapas masy, który .... .
Jezeli ktoś interesował się tuningiem silników, to temat ten jet mu znany.

Zmniejszenie masy koła zamachowego wpływa na większą zdolność do przyspieszeń samochodu zwłaszcza na I biegu.

Dla zainteresowanych polecam książkę "Poprawa ekonomiczności i dynamiki samochodów osobowych" aut. Januła, Szczecinski.
1 marca 2006, 19:48
comet napisał(a):Od kiedy to moment obrotowy zależy od masy koła zamahowego?

A kto tak napisał??????
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
1 marca 2006, 20:28popatrz wyżej.
Marcy$ napisał:
Natomiast zwiekszenie obrotow przez lzejsze kolo zamachowe to chyba nie od konca. Lzejsze kolo nie trzyma tak momentu jak ciezsze(latwiej sie wkreca to fakt) ale to nie jest istotny element do zwiekszania mac obrotow w silniku.

- a jednak.

Jeżeli chodzi o sprężyny, to jak wspomniałem lepszy jest stały kontakt, niż uderzanie dźwigienki o czoło trzoneka zaworu. Przy odpowiednio dobranym luzie zaworowym, nie następuje zerwanie filmu olejowego pomiedzy tymi elementami.

comet
1 marca 2006, 21:48
Oderwanie dzwigienki od trzonka zaworu nie jest gorsze, tylko po prostu katastrofalne w skutkach.
Natomiast Marcys uzyl chyba skrotu myslowego. Przeciez wiadomo o co chodzi. Sprobuj ruszyc gwaltownie samochodem z lekkim i z ciezkim kolem. Ten z lzejszym bedzie mial wieksze tendencje do przydlawienia. Dlatego na 1/4 nie wariuje sie tak z masa kola.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 marca 2006, 13:20Ależ odwrotnie.
To o czym wspomniałeś to moment bezwładności, który jest tym większy im masa jest wieksza.
Przyspieszenie jest wieksze im siła jest wieksza, lub masa mniejsza.

Koło zamachowe ma zadanie stłumienie pulsacji momentu obrotowego (sinusoida - cykle pracy), który zależny jest od ilości cylindrów oraz ich wzajemnego ustawienia: rzędówka, v-ka, bokser. W tym ostatnim układzie nastepuje samoistne wyrównoważenie harmonicznych!

Dlatego silniki elektryczne nie posiadają kół zamachowych!

comet
2 marca 2006, 21:30
Sluchaj pieknie piszesz teoretycznie ale jakos nijak to sie nie przeklada na praktyke.
Mialem silnik z leim kolem zamachowym i ok auto wkrecalo sie jak glupie ale tak jak pisalem wczesniej nie trzymalo momentu. Natomiast ten sam silnik z ciezkim kolem calkim inna mial charakterystyke i dynamike.

Majac dwa takie same silnik z takimi samymi mocami i momentami. Jedziemy kreta droga i pod gorke, przy ktorym silniku bedziesz musial czescicej zmieniac biegi??

Jesli mowa o odchudzanie ukladu to najlepiej odchudzic caly ukald tlokowo-korbowy i caly rozrzad.
Pozdrawiam
Marcy$
3 marca 2006, 12:01Widzę, że się nie dogadamy.
OK! Zostawmy już tą sprawę, gdyż dalsze jej wałkowanie nie wniesie nic nowego.
Co do odchudzania układu tłokowo- korbowego, to owszem tkwią tam spore rezerwy, lecz przy ich modyfikacji należy zachować szczególną ostrożność.

pzdr. comet
3 marca 2006, 12:21
Może nie tyle ostrożność co dokładność i roztropność :D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
3 marca 2006, 16:14
Lżejsze koło zamachowe nie wpływa na maksymalne obroty osiągane przez silnik tylko na czas ich osiągania - silnik szybciej się wkręca ale też szybciej spada z obrotów( co ma znaczenie gdy ktoś np. nie lubi zmieniać biegów pod górkę )
It's not only max revs that are an issue. The rate that an engine accelerates is important too. I've seen engines that had valve float at 3000rpm. Anything that increases the rate of acceleration affects this even decreasing flywheel weight.
3 marca 2006, 18:26
To nie tylko obroty stanowia problem. Szybkosc, z jaka silnik przyspiesza tez jest wazna. Widzialem nawet silniki, ktore mialy valve float (plywanie zaworow) przy 3000. Wszystko, co zwieksza przyspieszenia silnika (szybkosc wkrecanie sie na obroty) wplywa na to (valve float), nawet zmniejszanie masy kola zamachowego

Spytajcie sie Barzanta jak bardzo to przeszkadza.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 marca 2006, 22:29
qubek napisał(a):To nie tylko obroty stanowia problem. Szybkosc, z jaka silnik przyspiesza tez jest wazna. Widzialem nawet silniki, ktore mialy valve float (plywanie zaworow) przy 3000. Wszystko, co zwieksza przyspieszenia silnika (szybkosc wkrecanie sie na obroty) wplywa na to (valve float), nawet zmniejszanie masy kola zamachowego.

Nie wierzę. Jeśli już to może to być "kropla przepełniająca szklankę" w przypadku jakiś ekstrymalnych lub przedobrzonych przeróbek.

A w temacie sprężyn żadnych konkretów. A wiosna tuż i wypadało by coś poskładać. No cóż ,założe te co były ,może akurat są dobre...
5 marca 2006, 22:36Sprężyny.
Myślę, że w kwestii zaworów wszystko zostało już dopowiedziane.
Proponuję wziąć suwmiarkę i udać się do sklepu.

O problemie "odklejania" (utraty kinematycznej więzi części rozrządu) zaworów, pisałem powyżej. Zjawisko to może wystąpić przy zbyt małym nacisku sprężyn zaworowych (starzenie się) podczas pracy silnika z dużymi prędkościami obrotowymi oraz na wskutek rezonansu.
Przeciwdziałamy temu stosując 2 odpowiednio twarde sprężyny zaworowe!

comet
6 marca 2006, 00:11
Przypomnij mi jeszcze raz co ma byc w tym silniku. Jezeli tylko klawiatura 1,25:1 to nowe, seryjne sprezynki powinny wystarczyc. Jezeli klawiatura, podwojne gazniki, lzejsze kolo zamachowe to na 100 procent mocniejsze sprezynki sa niezbedne.
6 marca 2006, 01:48Tuning?
To co to chcesz z tym silnikiem zrobić?
- Zmienić klawiaturę, aby zwiększyć napełnienie cylindrów.
- Założyć gaźniki o lepszych parametrach, aby j/w.
- Odchudzić koło zamachowe, aby uzyskać większą dynamikę.
a pomyślałeś o wydechach?
Bez tego wszystkie te przeróbki nic nie dadzą, silnik się będzie dusił.
Dobry wydech to wg jednego z autorów przyrost mocy około 15%.

Powrócę jeszcze raz do tego nieszczęsnego koła zamachowego.
Koło o dużej masie jest pomocne TYLKO przy ruszaniu z miejsca ze względu na nagromadzoną energię kinetyczną. t o tak jak z podniesionym i puszczonym przedmiotem. Za każdym obrotem silnik musi napędzić, rozkręcić inaczej podnieść te koło do zamierzonej wartości.
Jasnym jest więc, że lżejsze koło będzie łatwiej się rozkręcało (miało lepszą dynamikę), ale ma również wady, silnik będzie mniej odporny na zaburzenia pracy spowodowane wypadaniem zapłonów.
Być może trzeba będzie podnieść nieznacznie obroty biegu jałowego.

Co do obróbki koła, to w VW jest ono dosyć twarde i tokarz może marudzić.
Ważną rzeczą jest wyważenie koła wraz z wałem korbowym silnika (statyczne). Po tej operacji koło może być zakładane tylko w ten jeden sposób!
Przyrost obrotów w zakresie 500-800 obr/min w stosunku do wartości początkowych, nie powinien wymusić zmiany sprężyn zaworowych na twardsze gdyż mieści się to w polu tolerancji producenta. Gdyby jednak silnik miał pracować w górnym zakresie swoich prędkości obrotowych to wymiana sprężyn na twardsze jest jak najbardziej wskazana.
Przy zakupie sprężyn należy zwrócić uwagę na oznaczenia twardośći, najczęściej za pomocą kolorowej farby.

comet

← Rasowanie