jabcok20 napisał(a):majki napisał(a):ja powiem tak. odnośnie pomagania lub nie. nie zabieram się za projekt jesli nie mam żadnych podstaw teoretycznych. Ty pytasz niekiedy o sprawy, które są oczywiste i mozna je bez problemu znaleźć na forum. nikt Ci w jednym wątku nie wytłumaczy wszystkiego. Warto czasem kupić ze 2 ksiązki, poprzeglądać wszystkie linki i poszukać na dodatek coś samemu. /size][/i][/color]
hehe nawet nie wyobrażasz sobie ile czasu spędzilem stusiując linki itp o dieslach i o kręcenieu i jest mnóstwo osób które piszą o czynmś czego nigdy nie zrobiły i nawet nie spróbowały.
poza tym dopóki nie masz czegoś w rękasz, nie odkręciz czegoś, nie obejrzysz, nie wyłapiesz tego w np. tekciena jakiejś amerykańskiej czy chociaż polkiej ztronce.
przynajniej ja tak mam
poza tym znalazłem to
http://www.terrystaley.com/beetle/why_type4.htm
niby przewaga dla typ4 no ale wiadomo koszta wyższe, ale ja nie mam zamiaru tym jeździć jutro ani też za rok( tzn. jeżdzić na 1/4 mili z wynikiem 10 sekund do 200km/h)
Przychylam się mimo wszystko do słów Majkiego. Projekt garbus z typ 4 (w ogóle projekt szybki garbus) w tym kraju to temat niestety dla wielu nie do przeskoczenia. Jeśli ma się coś zrobić dobrze, to zawsze będzie kosztować. I to słono. Ja wiem że to tylko garbus i a typ 4 to tylko silnik od jakiegoś tam starego busa. Tak się składa, że znam wiele przypadków ludzi mocno zdeterminowanych, by osiągnąć jakiś tam efekt w dziedzinie szybkich starych VW i w tym kraju ten temat rodzi się bólach wielkich.
Nie chce Cię zniechęcać, ale realnie patrząc na temat, jeśli nie ma się dużego doświadczenia właśnie w tej konkretnej materii (bo z całym szacunkiem, ale większość doświadczeń z silników chłodzonych wodą można schować sobie do kieszeni) i/lub kilkunastu do kilkudziesięciu kilo złotych, to lepiej sobie darować przyszłych frustracji.
Ja wiem, że na zachodzie i tak dalej, ale u nas to ze świecą szukać takich, którym się ta sztuka udała. Zwłaszcza w dziedzinie typ 4.
Zanim coś zrobisz, wydasz kasę, to przede wszystkim szukaj wiedzy. To kosztuje znacznie mniej niż kolejne szlify, części, czas i nerwy.
Wiem co mówię.