wybieram sie po garba - edyszyn tu i pół :P :P:P - Finał !!

14 sierpnia 2008, 15:44
browar napisał(a):
ADI napisał(a):
browar napisał(a):Dobra skoro tak ciężko jest znaleźć klasycznie wyglądający model w okolicach 65r to czy błotniki , klapę przednią i tylnią da się łatwo zaadoptować do nowszych modeli ? Jak już mówiłem zależy mi głównie na wyglądzie klasyka z zewnątrz i wewnątrz
błotniki luz,klapy ciężko,poza tym musisz pozbyć się bananów.
Garbus po 68 też może wyglądać kalsycznie :wink:

bananów ? spytam się laicko - czyli ?

No wlasnie.
Powiem Ci tak - da sie i wiele osob to robi. Tyle ze efekt jest zazwyczaj kiepski. Problem polega na tym ze zazwyczaj takie przerobki odpowiadaja poczatkujacym garbusiarzom, a tacy czesto (nie zawsze) o wielu roznicach nie wiedza.
Bo kazdy widzi ze trzeba wymienic blotniki, duza czesc - ze maski, ale za maskami ida pasy przedni i tylny. Dalej, jako ze klapy sa dluzsze, to zderzaki sa nie tylko inne, ale i zawieszone nizej. Do tego ciensze sa ich mocowania i otwory na nie. Otwory z przodu sa w nowszej wersji w blotnikach, a w starszej - w pasie. Do tego dochodza lusterka, klamki, przetloczenia, listwy, znaczki, wycieraczki i kupa mniej lub bardzie istotnych drobiazgow. Efekt jest taki, ze wiekszosc postarzonych Garbusow jest na mile rozpoznawalna jako postarzane, a nie autentyczne dziadki. A te zrobione umiejetniej wygladajak ok, tylko zazwyczaj pozostawione drobne elementy sprawiaja ze cos w nich nie gra. Naprawde malo jest udanych przerobek. Moze dlatego, ze jak ktos na tyle poznaje Garbusy, ze wszystkie roznice kojazy, to zazwyczaj juz dawno przechodzi mu ochota na postarzanie. Najczesciej jest tak, ze z czasem czlowiek docenia oryginalnosc budy.
Dlatego mozna, ale odradzam.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 sierpnia 2008, 16:12
hades307 napisał(a):
Łysy napisał(a):jak nie zalezy Ci na orginalnosci, to najwazniejszy jest ogolny stan pojazdu

mi trudno sobie wyobrazić aby komuś nie zależało na oryginalności


a ja sobie jestem to wstanie wyobrazic i wiem ze WIELE osób także,

a co do adaptacji długich pokryw, to z tego co wiem nie jest to az takie trudne. Z tym ze jak zostaną banany to wyglada kiepawo :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 sierpnia 2008, 07:39
Osobiscie plecałbym Meksa w oryginale w dobrym stanie.. Świetnie sluzy do codziennej jazdy. DO szpanowania mniej;-)
15 sierpnia 2008, 09:38
eee do szpanowanie niegorzej niz dzadek. Gawedz i tak nie widzi roznic, uwierz. Ma o tego celu ma być ładny i błyszczeć :P
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
15 sierpnia 2008, 10:45
nie rozumiem czemu niby mex nie nadawłby się do szpanowania?
Wystraczy fajny kolor, oryginalna kratkowana tapicerka i szpan może być lepszy niż w starym, zapuszczonym dziadzie :-)
Utopiony telefon, brak kontaktów :( Proszę o numery ;]
16 sierpnia 2008, 08:21
Tak jest, mex o klasycznym wygladzie z ładnymi chromami prezentuje sie całkiem elegancko, i tak zwyły smiertelnik nie bedzie miał pojecia czy to oryginalny niemiec czy meksyk.
16 sierpnia 2008, 09:15
JA tam cenie oryginalnosć swojego meksa i lubię wszystkie meksyki;-) w przeciwieństwie do autora wątku, który nie widzi sensu by "ładowac kase w meksyka";-)
A wracajac do wątku- jak juz kolega coś kupi, to niech się pochwali;-).
16 sierpnia 2008, 10:19
danio napisał(a):Tak jest, mex o klasycznym wygladzie z ładnymi chromami prezentuje sie całkiem elegancko, i tak zwyły smiertelnik nie bedzie miał pojecia czy to oryginalny niemiec czy meksyk.

Właśnie :-D
Utopiony telefon, brak kontaktów :( Proszę o numery ;]
22 sierpnia 2008, 12:20
pytanie , znalazlem dziadka . 5 srub itd, przednia kalpa i tylna długa.
Ogólnie auto jak wszystkie dziadki raczej do remontu , odpala i jezdzi ale blacharka jak to blacharka - do naprawy .
auto od 30 lat miało jednego właściciela, ma zdjęcia i wie co sie z autem działo. Sam przy nim wszystko robił. I w tym jest problem bo na przykład gdy my nadkola zgniły to wymienił na te z modelu 1302. Jak stłukła mu się tylnia boczna szyba to wymienił na mniejsza (taka dostał) i zmiejszył otwór aby pasowała.

Auto do kupienia za 1500 zl z 2 silnikami , jeden orginał 1200, drugi to 1300 zamontowany na chodzie i z kilkoma kartonami części do auta.

I tu wielkie pytanie czy dla klasyka opłaca się bawić w odkręcanie tego wszystkiego ? Możliwe ze dostanę go za 1000 zł .
22 sierpnia 2008, 12:27
browar napisał(a):pytanie , znalazlem dziadka . 5 srub itd, przednia kalpa i tylna długa.
Ogólnie auto jak wszystkie dziadki raczej do remontu , odpala i jezdzi ale blacharka jak to blacharka - do naprawy .
auto od 30 lat miało jednego właściciela, ma zdjęcia i wie co sie z autem działo. Sam przy nim wszystko robił. I w tym jest problem bo na przykład gdy my nadkola zgniły to wymienił na te z modelu 1302. Jak stłukła mu się tylnia boczna szyba to wymienił na mniejsza (taka dostał) i zmiejszył otwór aby pasowała.

Auto do kupienia za 1500 zl z 2 silnikami , jeden orginał 1200, drugi to 1300 zamontowany na chodzie i z kilkoma kartonami części do auta.

I tu wielkie pytanie czy dla klasyka opłaca się bawić w odkręcanie tego wszystkiego ? Możliwe ze dostanę go za 1000 zł .

Nie rozumiem czegoś to wstawił szybę od ovala. Szyba od ovala jest mniejsza od dziadkowej żadnej innej nie było. OK nie doczytałem żo o boczną chodzi.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
22 sierpnia 2008, 12:31
Vw_RaF napisał(a):
browar napisał(a):pytanie , znalazlem dziadka . 5 srub itd, przednia kalpa i tylna długa.
Ogólnie auto jak wszystkie dziadki raczej do remontu , odpala i jezdzi ale blacharka jak to blacharka - do naprawy .
auto od 30 lat miało jednego właściciela, ma zdjęcia i wie co sie z autem działo. Sam przy nim wszystko robił. I w tym jest problem bo na przykład gdy my nadkola zgniły to wymienił na te z modelu 1302. Jak stłukła mu się tylnia boczna szyba to wymienił na mniejsza (taka dostał) i zmiejszył otwór aby pasowała.

Auto do kupienia za 1500 zl z 2 silnikami , jeden orginał 1200, drugi to 1300 zamontowany na chodzie i z kilkoma kartonami części do auta.

I tu wielkie pytanie czy dla klasyka opłaca się bawić w odkręcanie tego wszystkiego ? Możliwe ze dostanę go za 1000 zł .

Nie rozumiem czegoś to wstawił szybę od ovala. Szyba od ovala jest mniejsza od dziadkowej żadnej innej nie było. OK nie doczytałem żo o boczną chodzi.
no właśnie była do 64.Wtedy powiększyli ją razem z przednią i bocznymi.
Nieznośna lekkość butów
22 sierpnia 2008, 12:32
ADI napisał(a):
Vw_RaF napisał(a):
browar napisał(a):pytanie , znalazlem dziadka . 5 srub itd, przednia kalpa i tylna długa.
Ogólnie auto jak wszystkie dziadki raczej do remontu , odpala i jezdzi ale blacharka jak to blacharka - do naprawy .
auto od 30 lat miało jednego właściciela, ma zdjęcia i wie co sie z autem działo. Sam przy nim wszystko robił. I w tym jest problem bo na przykład gdy my nadkola zgniły to wymienił na te z modelu 1302. Jak stłukła mu się tylnia boczna szyba to wymienił na mniejsza (taka dostał) i zmiejszył otwór aby pasowała.

Auto do kupienia za 1500 zl z 2 silnikami , jeden orginał 1200, drugi to 1300 zamontowany na chodzie i z kilkoma kartonami części do auta.

I tu wielkie pytanie czy dla klasyka opłaca się bawić w odkręcanie tego wszystkiego ? Możliwe ze dostanę go za 1000 zł .

Nie rozumiem czegoś to wstawił szybę od ovala. Szyba od ovala jest mniejsza od dziadkowej żadnej innej nie było. OK nie doczytałem żo o boczną chodzi.
no właśnie była do 64.Wtedy powiększyli ją razem z przednią i bocznymi.

Już się poprawiłem: nie doczytałem że o boczną chodzi.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
22 sierpnia 2008, 12:33
Zdjęcie nie zachowało się

Sam wydedukowałem ze zmieniane , z gościem jeszcze dokładnie nie gadałem tylko przez telefon. To jedyna fotka jaką mam dziś jadę go obejrzeć .
22 sierpnia 2008, 12:42
browar napisał(a): Sam przy nim wszystko robił. I w tym jest problem bo na przykład gdy my nadkola zgniły to wymienił na te z modelu 1302. Jak stłukła mu się tylnia boczna szyba to wymienił na mniejsza (taka dostał) i zmiejszył otwór aby pasowała.

przyznam ze tego nie rozumiem... zeby dopasować nadkola od 1302 do dziadka toz to trzeba dużo rzeźbić i do tego sporo szpachli klasc...
z tylna boczna szyba to albo trzeba miec drugiego dawce albo tam tez powstało rzeźbienie i szpachlowanie w celu zmniejszenia otworu... porób wiecej zdjec przede wszystkim posprawdzaj newralgiczne punkty garbusa w jakim stanie itp . 1000zl to nie jest duza kasa bo na samych czesciach sie zwraca jesli by cos poszlo nie tak noi musisz byc przygotowany na remont.
PozdraVWiam
Bogdan
22 sierpnia 2008, 13:00
nie wytrzymałem i zadzwoniłem do właściciela , okazało sie ze to nie tylnia szyba była przerabiana tylko przednie drzwi były wymienione. pytanie jakie powinny byc w dziadku ? Jak sie okazuje ma orginały więc porobie im zdjęcia . Na fotce tylnia szyba i tak wydaje się mniejsza od innych dziadków jakie widziałem . Co sądzicie ??

← Pytania i problemy