browar napisał(a):ADI napisał(a):browar napisał(a):Dobra skoro tak ciężko jest znaleźć klasycznie wyglądający model w okolicach 65r to czy błotniki , klapę przednią i tylnią da się łatwo zaadoptować do nowszych modeli ? Jak już mówiłem zależy mi głównie na wyglądzie klasyka z zewnątrz i wewnątrzbłotniki luz,klapy ciężko,poza tym musisz pozbyć się bananów.
Garbus po 68 też może wyglądać kalsycznie
bananów ? spytam się laicko - czyli ?
No wlasnie.
Powiem Ci tak - da sie i wiele osob to robi. Tyle ze efekt jest zazwyczaj kiepski. Problem polega na tym ze zazwyczaj takie przerobki odpowiadaja poczatkujacym garbusiarzom, a tacy czesto (nie zawsze) o wielu roznicach nie wiedza.
Bo kazdy widzi ze trzeba wymienic blotniki, duza czesc - ze maski, ale za maskami ida pasy przedni i tylny. Dalej, jako ze klapy sa dluzsze, to zderzaki sa nie tylko inne, ale i zawieszone nizej. Do tego ciensze sa ich mocowania i otwory na nie. Otwory z przodu sa w nowszej wersji w blotnikach, a w starszej - w pasie. Do tego dochodza lusterka, klamki, przetloczenia, listwy, znaczki, wycieraczki i kupa mniej lub bardzie istotnych drobiazgow. Efekt jest taki, ze wiekszosc postarzonych Garbusow jest na mile rozpoznawalna jako postarzane, a nie autentyczne dziadki. A te zrobione umiejetniej wygladajak ok, tylko zazwyczaj pozostawione drobne elementy sprawiaja ze cos w nich nie gra. Naprawde malo jest udanych przerobek. Moze dlatego, ze jak ktos na tyle poznaje Garbusy, ze wszystkie roznice kojazy, to zazwyczaj juz dawno przechodzi mu ochota na postarzanie. Najczesciej jest tak, ze z czasem czlowiek docenia oryginalnosc budy.
Dlatego mozna, ale odradzam.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.

