Prawie 30 aut odwiedziło Czerwony Pic-Nic

Artykuł z pierwszej strony klubu (2005–2012).

Auta rozlokowały się pod Pałacem Kultury i Nauki
Auta rozlokowały się pod Pałacem Kultury i Nauki
Wczoraj odbył się zorganizowany pod patronatem Urzędu M. St. Warszawy 1-szo majowy Pic-Nic, w ramach którego trochę klasycznych aut odwiedziło Zlot i Paradę Oldtimerów. Na imprezie pojawiło się prawie 30 klasycznych aut: Syrenek, Trabantów, Wartburgów, oczywiście Garbusów. Był również Fiat 125p oraz Ford Mustang.

Czerwony Pic-Nic to organizowana na Placu Defilad w obecności Pałacu Kultury i Nauki impreza, łącząca w sobie elementy akademii, masówki, koncertu i prezentacji multimedialnej, czyli retrospekcji epoki PRL z przymrużeniem oka. W trakcie rozpoczynającego się ok. godz. 16 imprezy na scenie można było zobaczyć starannie wyselekcjonowane streszczenie z Peerelu.

Zobaczyć i usłyszeć można było takie atrakcje jak m.in. kultowe hity i wideoklipy okresu PRL, przegląd niezapomnianych bajek, teleturniejów i reklam z dzieciństwa, przypomnieć sobie ważne momenty dzięki Polskiej Kronice Filmowej oraz największe absurdy wszelkiej maści i wiele, wiele innych. Na placu wokół sceny dla uczestników Czerwonego Pic-Nicu zorganizowane będą dodatkowe niespodzianki, m.in. sprawny saturator, patrol Milicji Obywatelskiej, ekspozycja „Ocalić od zapomnienia…” czy liczne fanty rozdawane na kartki.

Spotkanie na Placu Teatralnym
Spotkanie na Placu Teatralnym
Jak było?

Spotkaliśmy się małą grupą aut o 13:30 na parkingu na Placu Teatralnym. Potem ruszyliśmy przez Pałac Kultury i Nauki, gdzie mieliśmy mieć chwilowy postój przed wyruszeniem na kolorową paradę przez centrum miasta.

Wszystko działo się w cieniu Pałacu Kultury i Nauki
Wszystko działo się w cieniu Pałacu Kultury i Nauki
Po rozlokowaniu się przed najsłynniejszym (i najwyższym) pałacem w Warszawie okazało się, że zjechało się o wiele więcej klasycznych aut z epoki niże organizatorzy w ogóle planowali. Miało być 15 samochodów, było około 25. Mimo takiej ilości samochodów udało się jednak zaparkować i przy ładnym słońcu "wystawić" nasze auta na pokaz.

Ludzi odwiedzających Pic-Nic było naprawdę sporo. Oczywiście każdy chciał sobie zrobić zdjęcie z Garbusem, Trabantem czy Syrenką. Wszyscy podziwiali nasze wypolerowane auta.

Parada przed centrum Warszawy
Parada przed centrum Warszawy
Około godziny 14:30 wyruszyliśmy na paradę przez miasto. Powolutku, bo bez obstawy Policji, przetoczyliśmy się po kolei przez ulicę Marszałkowską do Placu Konstytucji, następnie Nowowiejską, Al. Jana Pawła II, dotrzeliśmy do Placu Zawiszy, potem Al. Jerozolimskimi do Placu de Gaulle'a i z powrotem pod Pałac Kultury i Nauki.

Po powrocie z parady posiadacze aut z epoki rozpierzchli się na terenie Pic-Nicu aby zakosztować tradycyjnej pajdy ze smalcem, gofrów, czy waty cukrowej. Około godziny 16:00 na scenie rozstawionej pod PKiN rozpoczęła się natomiast oficjalna część wydarzenia, Michał Ogórek przyjechał starym, poczciwym autobusem... Ogórkiem...

No i na koniec rzęsisty deszcz przegonił nas z Pic-Nicu.
No i na koniec rzęsisty deszcz przegonił nas z Pic-Nicu.
Niestety mniej więcej pół godziny po rozpoczęciu "występów" z nieba lunął rzesisty deszcz. Ludzie się rozbiegli w poszukiwaniu schronienia przed wielkimi kroplami deszczu i impreza została zawieszona. I my też skorzystaliśmy z okazji, aby odpalić auta i skierować się do domów.

Tutaj możecie przeczytać wyjątkowy, specjalny numer Trybuny Ludu.

Były nie tylko Garbusy, ale i Trabanty, Syrenki, Wartburgi...
Były nie tylko Garbusy, ale i Trabanty, Syrenki, Wartburgi...
Słynny radziecki ZIS
Słynny radziecki ZIS
Plakat zaproszenie na Czerwony Pic-Nic
Plakat zaproszenie na Czerwony Pic-Nic
 

 

 

Tutaj obejrzycie więcej zdjęć z imprezy...

A poniżej film przygotowany przez organizatora, Agencję Eskadra Publica:

{mpg}PICNIC{/mpg}