Spring Thaw Classic 2009
Artykuł z pierwszej strony klubu (2005–2012).
Przybywając do Squamish w piątek popołudniu ujrzeliśmy parking pełen uczestników i ich samochodów. Uczestnicy reprezentowali głównie motoryzację brytyjską i niemiecką z niewielkim dodatkiem samochodów francuskich, włoskich i szwedzkich, które dodawały wszystkiemu dobrego smaku.
Rejestrując się otrzymaliśmy zestaw startowy z numerami do umieszczenia na samochodzie, tabliczkę rajdową i torbę z gadżetami, którą ledwo co zmieściłem w swoim Mini.
Po krótkiej odprawie startowej zostaliśmy wypuszczeni na trasę rajdu. Nie było pomiaru czasu ani nikt nie zapisywał czasu startu, samochodu zostały wypuszczone w grupach o różnych wielkościach. Dlaczego? Dlatego, że główną ideą tego rajdu była po prostu jazda. Nie było czasu przejazdu znanego tylko organizatorom, pytań na trasie ani ukrytych skarbów do odnalezienia. Itinerer miał tylko proste instrukcje z dokładnym określeniem kilometrów, więc zgubienie się na trasie wymagało naprawdę dużego wysiłku. Zadaniem rajdu było po prostu cieszyć się długą jazdą, co my uczyniliśmy.