Testy Bugstera
Artykuł z pierwszej strony klubu (2005–2012).
Jak donoszą źródła wywiadowcze Garbiarni, we wtorek na lotnisku w Ułęży odbyły się testy Bugstera.

Specyfika zabawy z wyścigowymi samochodami jest taka, że nie da się ich raczej przetestować inaczej niż na zamkniętym torze. Tak jest i z Bugsterem - na własnym podwórku nie można nawet sprawdzić jak rusza. Uniemożliwia to trening przed zawodami. Jedzie się na nie w ciemno, nie wiedząc jak zachowa się samochód. Na dodatek nie zawsze da się przewidzieć w garażu jak zadziała w praktyce konstrukcja, gdzie większość elementów jest nieseryjna. Do tego Bugster nie jeździł od wielu lat, a w obecnej konfiguracj -nigdy. Stąd też pomysł przetestowania samochodu przed nadchodzącym sezonem na lotnisku w Ułęży.


Z jakim rezultatem? Bugster prowadzi się bardzo stabilnie. To ważne przy przyspieszeniach jakie ma osiągać. Wytracanie prędkości również nie powinno stanowić problemów. Do podwozia, skrzyni, hamulców nie ma zastrzeżeń. Rearażacji będzie wymagało wnętrze. Oryginalna konstrukcja silnika (stosunkowo krótki skok tłoka, duża jego średnica i długie korbowody) zdaje egzamin. Wkręca się na obroty bardzo szybko i sprawia przy tym „zdrowe” wrażenie. Słabym ogniwem okazały się być popychacze. Mimo że stalowe i grube, to jednak wciąż zbyt słabe do potrójnych sprężyn. Grubsze (i niestety cięższe) popychacze są przygotowane i ich wymiana nie będzie wielkim problemem, ale wraz z zaplanowanymi przy okazji modyfikacjami zajmie trochę czasu.
Problem z popychaczami uniemożliwił zaliczenie większej ilości przejazdów. Trochę szkoda, ale wychwycenie takich rzeczy było celem tych testów. Następna okazja będzie na Geco Cup 25 kwietnia (jeśli czas pozwoli) i na Men's Day 8-9 maja. Zapraszamy









Filmik nadesłany do redakcji przez forumowicza jaqo:
{youtube}HB4hWA6JIl8{/youtube}
Zdjęcia by Janek