Garbo Dakar 2010 - już po
Artykuł z pierwszej strony klubu (2005–2012).
W piątek, 6 sierpnia dojechaliśmy na kemping „U Andrzeja” w Rucianem Nida. To był pierwszy dzień rajdo-zlotu Garbo Dakar 2010, trochę mniej oficjalny, spędzony na relaksowaniu się nad jeziorkiem i przy wieczornym grilu. Po południu, ku naszemu zdziwieniu i zadowoleniu, zaczęło zjeżdżać się coraz więcej uczestników. Niestety nie było nam dane integrować się zbyt długo, bo wieczorna ulewa zagoniła wszystkich do namiotów.

W sobotni poranek zaczęliśmy szykować wyjazd na rajd i koło godz. 9.30 odbyła się oficjalna odprawa. Po wyjaśnieniu zasad rajdu wszyscy uczestnicy zaczęli szykować się do wyjazdu i ustawiać na bramce startowej. Każdy po zarejestrowaniu i opłaceniu kwoty 9,98 zł (wydawaliśmy resztę ;) ) otrzymał pakiet startowy, na który składały się: opis trasy z miejscowościami i pytaniami z nimi związanymi ułożonymi w kolejności alfabetycznej, porządna torba wojskowa z niezbędnikiem w postaci m.in. butelki wody, zapałek i paczki ciasteczek (specjalna wersja garbusowa robiona na zamówienie). Dodatkowo każdy mógł dokupić pamiątkową koszulkę.




Po wyjeździe wszystkich – 34! – ekip, także my – organizatorzy w 6 garbów zebraliśmy się do drogi. Zwiedzając po drodze m.in. most obrotowy i Twierdzę Boyen w Giżycku, zawalony most kolejowy w Kruklankach i śluzy w Leśniewie dotarliśmy wieczorem na metę w ośrodku Rusałka koło Węgorzewa. Pogoda dopisała, więc mogliśmy rozpalić ognisko. I tak do późnych godzin nocnych, czekając na zjeżdżających się uczestników rajdu, spędziliśmy wspólnie czas rozmawiając o wszystkim i o niczym.









W niedzielę rano, zorganizowaliśmy jeszcze jedną konkurencję sprawnościową, która polegała na podjechaniu autem z zamkniętymi oczami jak najbliżej „ściany” z kartonowych pudeł. Uczestnicy rajdu musieli też wykonać pompki, których liczbę zadeklarowali wcześniej na trasie rajdu. Rekordziści pompkowi to Pele z rodzinką, którzy w sumie, w trzy osoby, wykonali 136 pompek :) Po konkurencji pozostało już tylko czekać na ostateczne wyniki rajdu i wręczenie nagród.







Naszym skromnym, organizatorskim zdaniem rajd wypadł ciekawie a formuła rajdo – zlotu została mile przyjęta. Dlatego za rok planujemy kolejny etap, być może w trochę innym zakątku Polski, ponieważ jest jeszcze wiele ciekawych miejsc do odwiedzenia.
Dziękujemy wszystkim za wspólną zabawę i mamy nadzieję, że zobaczymy się wszyscy za rok w jeszcze większym gronie :)
Ponieważ w ferworze ogłaszania wyników zapomnieliśmy oddać Wam opisy z rajdu, które mieliście ze sobą na trasie przygotowaliśmy wersję PDF do pobrania tutaj. Jeśli ktoś jednak chciałby odzyskać swój zestaw opisów to proszę o przesłanie do Kas PW z podaniem adresu, na który wyślemy pakiet pocztą.
Ponieważ było tez spore zainteresowanie koszulkami postanowiliśmy je domówić. Szczegóły już w krótce na forum w temacie Garbo Dakar.
Poniżej tabela z wynikami:
Zdjęcie nie zachowało się
A tutaj tabela z poprawnymi odpowiedziami.
Część zdjęć z tego artykułu nie zachowała się.