Kto jeszcze pamięta wyrażenie „szewski poniedziałek”? Miniony weekend był jednym z tych, po którym znaczna część klubowiczów będzie musiała odpocząć w pracy. Co prawda zapowiedziane na niedzielę 18 stopni i słońce nie zjawiły się (czy też, jak się wyraził synoptyk „spóźniły się, ale przyjdą”. Wciąż czekamy), to ludzie nie spodziewają się już po tegorocznej wiośnie cudów i zadowolili się tym, co jest.

Niektórzy rajdowali.

(relacja z XI rajdu BGC już wkrótce)

 

Inni udali się na spot Youngtimer Warsaw.

Co poniektórzy trenowali obsługę nowych sprzętów…

…albo dopiero budzili auta ze snu zimowego…

 

… bądź też olali sprawę.

Dało się też zauważyć, że był to weekend o charakterze mocno prorodzinnym.

Wszystkie zdjęcia należą do Marka Zuckerberga ;)