Jack napisał(a):OK Protect 360 tylko po co?! Ja widzę tylko jedną rozsądną odpowiedz i chciałem Was zapytać dlaczego tak? Powiem szczerze trochę to mija się z celem no ale mam nadzieję że mnie przekonacie bo robotę odwalacie MISTRZ
Czyli Gravit 600 to nic innego jak tradycyjny Baranek. Może się trochę różnić składnikami ale to bardziej marketing niż fakt że zachowuje dłużej elastyczność. Ja bym w to nie wierzył. No ale to już pozostawiam Wam Hopaki pod rozwagę.
Proponuję gumę natryskową w tubie - poliuretan itp
Rzućcie okiem na podłogę w temacie '59 tam właśnie poszła guma na spód. Zalet jest dużo więcej w porównaniu do ''baranka''. Choćby taka że nawet po przerysowaniu podłogi podczas użytkowania i zerwaniu powłoki ząb czasu nie zgryzie gumy na krawędziach uszkodzenia. W przypadku ''baranka'' zacznie on schnąć, odchodzić, odpadać i podchodzić będzie pod niego woda.
Zauważcie że obecnie i nie tylko do zabezpieczenia podwozi stosuje się właśnie gumę natryskową. Szczerze polecam bo ten wydatek to dobrze zainwestowane pieniądze.
Gravit 620 jak najbardziej do zaciągnięcia.
POWODZENIA Hopaki
Tak na marginesie - Co do cynkowania to byłbym bardzo ostrożny i raczej osobiście bym się w to nie pchał.
Pzdr
Chciałem aby zastosować protect dlatego , iż akryl mimo wszystko przepuszcza śladowe ilości wilgoci . Kolejność jest taka protect 340 jako reaktywny wash primer , na to akryl czyli protect 330 albo chyba 310 celem izolacji epoxydoweo proctect 360 od reaktywnego protect 340 ( nie mamy jak wygrzać podłogi albo gdzie ją odgazować ) . Finalnie epoksyd jako najlepsza ochrona przed wodą i powietrzem . Trochę dmuchanie na zimne ale dodatkowa powłoka z epoksydka jeszcze nikomu nie zaszkodziła . Na spawy Gravit 620 , wszysko celem ochrony przed uszkodzeniami mechanicznymi pewnie gravit 600 ale to już Olo zdecyduje .
Czyli w skrócie , protect 360 po to aby możliwie najlepiej odizolować podłogę od świata zewnętrznego .
Jeśli Jack uważasz że coś źle myślę to napisz , zawszę chętnie słucham konstruktywnych uwag .Nie zapominaj że z zewnątrz zerwaliśmy brunox . Tak więc protect 360 będzie jedynym epoksydem .
Jack napisał(a):OK Łysy nie ma problemu. Wszystko można tylko po co?! Gdzie najczęściej wdaje się korozja? Przy spawaniu wypalisz ocynk w tych najbardziej newralgicznych miejscach. Później trochę go zeszlifujesz przy ''gotowaniu'' do lakierowania lub gruntowania. Nie będzie go już tak dużo. Poza tym ocynk gazuje. Tworzą się nie widoczne pory w powłoce. To nie do końca taka prosta sprawa. Tak więc uważam że przy współczesnej chemii można zabezpieczyć blachę na tyle dobrze żeby nie było problemów.
No ale to moje zdanie i przyjmuję do wiadomości Twoje doświadczenia i wiedzę. Mimo to chyba nie zmienię zdania. Pzdr
Po części podzielam opinię Jack’a i chciałbym zwrócić uwagę na inny fakt . Większość reperaturek jest z marchwi

. Kąpiel w gorącym płynnym ocynku jest może rozhartować i przegrzać . Co z tego że będzie ocynk jak będzie się trzymał gów.a .
Jeśli ocynk to byłbym za galwanicznym , mniej agresywna metoda , problem w Polsce z dużymi wannami .
Metoda która mi się podoba najbardziej to natrysk płynnym aluminium na wypiaskowaną powierzchnię , tak jak to się robi w przypadku filarów. Koszt około 700 zł niestety, razem z piachem ale nie nagrzewa materiału .
Teraz fotki z dzisiaj :
Stan początkowy
Po oszlifowaniu płatów i odtłuszczeniu, pryśnięte reaktywnym .
Złapany podczas pryskania akrylem .
No i całość w akrylu ;P
No to lecimy z epoksydkiem

W przeciwieństwie do acrylu epox się ładnie błyszczy przy kładzeniu .
No to koniec malowania

:D
Teraz trzeba poczakać aż to sobie ładnie wyschnie i uszczelniamy spawy
