Wszystko o Gazie w Garbie

25 września 2006, 21:11
Smarowanie silnika się nie zmniejszy ponieważ układ ma nadal pełen obieg olejowy, dzieki dodatkowemu litrowi. Pompy nie musisz rozbierać, zdejmujesz tylko sam dekiel i centralnie na jego środku wspawujesz kruciec. W wodniaku teoretycznie parownik jest jest poniżej chłodnicy ale nie zawsze, pomińmy jednak ten fakt. Niekóre parowniki mają opisane wejście wyjście. Chcąc zastosować zawór zwrotny wyjście z parownika do miski podpinasz u góry, wtedy możliwość opróżnienia parownika jest niemożliwa przy zastosowaniu zawory na wejściu oleju do parownika które podpinasz na dole. Jedynie opróżniony zostanie wąż parownik - miska, ale to nie ma najmniejszego znaczenia, poniewaz przy rozruchu olej od razu zamyka pełen obieg. Rozwiazanie przy zastosowaniu zwykłego przelewowego parownika.

Co do wejścia wyjścia w takowym, z prawa fizyki wejście powinno być podpięte u góry wyjście na dole ;)
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
25 września 2006, 21:18
Kurde jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić jak malutka pompka olejowa ma pchać olej w takie stosunkowo wielkie węże :-D Czy może stosuje sie przewody jakiejś mniejszej średnicy?? A i najważniejsze :-D znasz kogoś kto przetestował rozwiązanie praktycznie :wink: ??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 września 2006, 21:21
Węze o standardowym przekroju. Nie jest to mój wymysł i nie chce go nikomu wciskać żeby wypróbował na sobie. 1,5 roku jazdy na takowyej instalacji bez zadnych problemów zwłaszcza zimą mówi samo za siebie. Na śląsku jest podobno warsztat, który zaczął stosować już takie rozwiązania. Jest to sprawdzone praktycznie. osobiście jechałem takim samochodem i wiem, że to działa. Dodatkowym atutem jest fakt, iż w razie nieszczelności ukłądu wydechowego, nie tracisz na temperaturze parwnika i co ważne nie śmierdzi w samochodzie gazem przy włączonym ogrzewaniu. Wg mnie same plusy takiego systemu.
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
25 września 2006, 21:33
Co do podgrzewnia spalinami..... hmm gadamy włąsnie tu o olejowym dlatego że spalinami jest mało wydajne. Znam to doskonale z praktyki. Jego plusem jest to że jest proste, wadą wydajność. Olejowe ma wade taką ze jest dość skomplikowane do zrobienia (może nie tyle co trudne, a czasochłonne dla mnie, bo strasznie nie lubie wyjmować silnika, a robiłem to w tym roku juz dwa razy) a zaletą napewno to że jest bardzo wydajne.

A co do śmierdzenia gazem przy włączonym ogrzewaniu, to dlaczego miało by śmierdzieć???????? Przeciez gaz nie leci do spalin, a spaliny nie lecą do ogrzewania. (przynamniej u mnie :-D )Nierozumiem :wink:

W kazdym bądz razie dziękuje za porady
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 września 2006, 21:38
Bo masz zdrowe nagrzwnice i tłumik dlatego nie śmierdzi. Niewątpliwą wadą jest fakt wyjecia silnika, bez tego też mozna kombinować ale jest spore prawdopodobieństwo spieprzenia sprawy szczególnie w montaży króćca w misie.

p.s. ja wyjmowałem 5 razy silnik w ciagu tygodnia 3 razy to bylo mieszne ale za 5tym okrutne
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
25 września 2006, 23:41
Wracając do sedna tematu i początku rozmowy. Dzisiaj wyszło spalanie 14l/100 na bardzo krutkich dystansach w eksploatacji miejskiej. Czyli na benzynie (-20%) wyszło by 11l co jest wartością za dużą moim zdaniem. Być może przyczyną jest właśnie niedogrzany parownik i zużyte membrany. Spróbują ile mi pali benzyny. Jak zmieści mi sie w 8 na mieście to wywalam gaz. Jak więcej to będe kombinować. Oczywiście zdejmę mikser na tą próbę i wstawię jakiś gaźnik z mojej kolekcji :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
25 września 2006, 23:53
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem.Jeżeli zastosuje się patent Kojota to przepływ oleju jest taki:pompa podaje olej i do układu olejowego i do parownika czy jest odwrotnie pompa zasysa olej przez parownik z miski.W którym miejscu ma być wstawiony ten króciec do "miski"?Ktory kanał olejowy z pompy do miski można zaślepic,bo mi się wydaję że pompa pobiera olej tzw. smokiem z dna miski,pcha w układ smarowania i chłodzenia i dopiero z tych układów powraca olej do miski.Może się myle ale może mi ktoś to wytłumaczyć.
26 września 2006, 09:21
Dobrze mówisz. A olej ma być przepompowywany przez parownik, jak gdyby był on jednym z kanałów olejowych. Miejsce wstawienia powrotu oleju do miski nie jest już tak ważne. Ważne jest tylko to aby nie przeszadzało ono w niczym, tj np nie stykało sie z jakąkolwiek częścią silnika, aby nie były przenoszone drgania i kruciec sie nie urwał któregoś dnia.

Zdjęcie nie zachowało się
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
26 września 2006, 10:07
Kojot

Motasz pojęcia wejścia-wyjścia bez ładu i składu
O ile zrozumiałem Twoją zagmatwaną "instrukcje" to pompa ma ssać olej z miski przez parownik więc wejście oleju do parownika będzie z miski (a nie wyjście do miski) a wyjście do pompy oleju.
Jak chcesz zaślepić kanał ssący pompy nie wyjmując jej ?
Gdzie zamontujesz parownik -na silniku ? Bo jeśli nie to sztywne przewody raczej niebardzo będą trwałe.
Gdy parownik będzie powyżej poziomu oleju w misce (a raczej będzie) to bez zaworu zwrotnego raczej się nie obejdzie. To znaczy działać będzie ale podczas rozruchu wydłuży się czas wytworzenia ciśnienia w układzie , co raczej silnikowi na zdrowie nie wyjdzie.
A tak z ciekawości to czemu parownik na ssaniu a nie na ciśnieniu ?
Aha ,płyn w chłodzeniu rozgrzewa szybciej od oleju i to sporo - co oczywiście w przypadku garbusa nie ma znaczenia, ale jest PRAKTYCZNIE i prawie codziennie sprawdzane w niebieskim MGFie (są zegarki) jeżdzącym po Sosnowcu też. :-D To tak w ramach ew dyskusji nad wyższąścią pewnych praktyk nad pewnymi teoriami lub odwrotnie :-D
PS
Kojot, blosa to Ty raczej z bliska nie widziałeś -prawda ? :wink:
26 września 2006, 10:14
Kojot !!!
To co proponujesz na rysunku to KOMPLETNA BZDURA !
Pompa ma pompować olej przez parownik z powrotem do miski a reszta układu COOO ? :-D ](*,) :smt044
26 września 2006, 10:22
Michał2 napisał(a):Kojot !!!
To co proponujesz na rysunku to KOMPLETNA BZDURA !
Pompa ma pompować olej przez parownik z powrotem do miski a reszta układu COOO ? :-D ](*,) :smt044
a reszta ukladu ...
a reszte ukladu masz na schemacie
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
26 września 2006, 10:29
Palnąć głupotę to jedno (bywa :-D ) a upierać się przy niej to drugie...
Ja nie mam czasu na dyskusje z takimi FACHOWCAMI .
Zyczę Ci Kojot dalszych sukcesów i idę zająć się czymś pożytecznym. Chętnie wrócę do sprawy jak ochłoniesz i pomyślisz- spróbuj to nie boli :-D :wink:
26 września 2006, 23:16
Wracając do ogrzewania olejem: skąd "pobierany jest olej?? PRzez pompę i pchany do góry?? Czy przez miske "ciąnięty" jest do pompy??

Bo jeśli przez pompę i w misce jest tylko powrót to można go zrobić nie do miski olejowej tylko do podstawy alternatora/prądnicy?? Można to przeciez odkręcić i zrobić pożadnie. tylko nie wiem w którą "stronę" olej biegnie w tym układzie. Niech ktoś napisze a wszystko juz zrozumim :wink:
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
27 września 2006, 21:48
Michał2 napisał(a):Kojot !!!
To co proponujesz na rysunku to KOMPLETNA BZDURA !
Pompa ma pompować olej przez parownik z powrotem do miski a reszta układu COOO ? :-D ](*,) :smt044

Sorry Kojot ale dokladnie to narysowales. Pompa ciagnie z miski, pompuje do parownika, a z parownika do miski. Czyli caly uklad olejowy zredukowales do krotkiego obiegu miska - pompa - parownik - miska. W takim systemie parownik sie nie zagzeje, bo pozbawiony smarowania silnik po prostu z miejsca sie zatrze.

To co mozna by zrobic to zatkac WYJSCIE z pompy, zalozyc dekiel z wyjsciem na zewnatrz, podlaczyc to do parownika a z parownika powrot zrobic wwiercajac sie w galerie olejowa odbierajaca olej z pompy (w bloku na lewo i powyzej pompy). To by mialo szanse dzialac nie szkodzac, o ile srednica przewodow byla by odpowiednia a po drodze nie byloby za duzo ostrych katow i innych przeszkod.

Ale to co opisujesz to skomplikowany sposob na pozbycie sie silnika. To nie latwiej wyrzucic go przez balkon?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy