Gaźnik

2 lutego 2006, 20:00
Tylko ze to chooooolernie ciężkie może być.
Zastanawiam sie nad tłumikiem z duralu.

BTW Tutaj jest fajny artykuł nt. strojenia wydechu:
http://www.piteraq.dk/flight/exhaust.html

Naprawdę się nie da w Garbie dac 4 w 2 w 1 ? Chłopak z MOTO-WYDECHU z Konstancina (i nie on jeden) potrafi nieźle rurami powywijać za zupełnie przyzwoitą cenę...
2 lutego 2006, 20:20
No ale gdzie? Normalny 4 w 1 jest trudno zrobic, tak zeby nie wystawal za bardzo ani z tylu, ani nie ograniczal kontu zejscia (a zazwyczaj robi i to i to).
Pamietaj ze tam wyloty tylnych cylindrow sa bardzo blisko kranca samochodu, przednie sa juz duzo dalej od niego, a to wszystko wisi za tylna osia. Na dodatek z tego co pamietam w Garbie w ukladzie 4 w 2 w 1 musialbys laczyc w pary cylindry z przeciwnych stron. Nie widze mozliwosci wyrobienia sie z taka plontanina. Jakis powod dla ktorego nikt tego nie robi jest.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 lutego 2006, 20:32

Nawet ejzeli to akurat te cylindry powinny sie laczyc w pary, to pomysl gdzie konczy sie Garbus...
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 lutego 2006, 21:16
dlaczego najbardziej wydajne są wydechy 4w2w1 a nie np. 4w4?? Gaźniki każdy z osobna (4w4 :-D ) jest najbardziej wydajny a wydech kończyć sie powinien w jedną rurę?? Ja tego nie neguje (bo wiem, że się tak robi) tylko dlaczego?? I dlaczego 4w2w1 jest wydajniejszy niż 4w1 A dla czego nie (teoretycznie) 4w2.

Pytanie2 jek łaczy sie 4w2w1 to które cylindry powinny sie łączyć?? Wtedy kiedy jeden ma wydech a drugi spręzanie??
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
2 lutego 2006, 21:55
To sa kwestie dynamiki gazow, mozna to studiowac, nie jest to w sumie wielka filizofia ale akurat mnie nie kreci ;) Generalnie chodzi o to zeby wydechy sie wspomagaly. Mi sie wydawalo ze akurat w Garbie polaczenia wypadaja tak ze trzeba laczyc cylindry z przeciwleglych stron, wiec moze w kolejnosci zaplonu? Ale to zgadywanka, bo tak naprawde to nie wiem. Po prostu jest tak ze najlepszy jest 4 w 2 w 1, potem 4 w 1, a 4 w 4 jest do dupy, podomnie jak 4 w 2 (dual canons)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 lutego 2006, 22:05
Mam w domu troszkę artyklułów Tomasza Sauka, sporo jest na ten temat, min jak samemu obliczyć i wykonać wydech, znacznie wiecej jest o zwe-taktach ale o czterosówach tez mam, no i o kompleksowym tuningu, Koleś który to pisał to nie żaden tjuner z VTG tylko kolo który rasował wsk jawy junaki do rajdów, a grzebał też w innych silnikach (np.triumph itp.), takrze tuner starej daty :) chyba musze wyciągnąć stare światy motocykli :-D (całkiem pożadna niekomercyjna gazeta kiedyś była)
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
2 lutego 2006, 22:12
Łysy napisał(a):światy motocykli :-D (całkiem pożadna niekomercyjna gazeta kiedyś była)

Oj, tak, oj tak. Az trudno uwierzyc, a teraz... kompakty w stylu "zobacz jak zabijaja sie szaleni jezdzcy, flaki na drodze na zywo, yo man!"
Swiat Motocykli jest jak Radiostacja :D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 lutego 2006, 22:34
Smutne tym bardziej, że jako młodzieniec smigający motorynką dostałem wszystkie egzemplarze (to był grudzień 1997r), i wtedy sam zaczęłem kolekcjonować, mam od 1993 do 2003 :shock: 10 lat, a oni sie zeszmacili........naprawde smutne, masz wszystkie egzemplaze od 10 lat i nagle po 10 latach (podkreślam jeszcze raz 10lat :evil: ) przestajesz odnajdywać to co cieszyło w tej gazecie (jeszcze raz :!: )od 10 lat :x
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
3 lutego 2006, 00:21
A tak wracając do wydechu (w 4-suwie) - czy to czasem nie o to chodzi żeby powracające od końca rury fala rozrzedzeniowa pomogła dossac trochę więcej mieszanki? (Takie turbo dla ubogich ;-)

Czyli że istotna jest długość układu? A nie jakiś konkretne przeplecenie cylindrów?

Ja tam sie zgadzam z "Addendum" dopisanym na końcu artykułu z linku z mojego poprzedniego posta.

Myśle że akurat układ 4 w 4 będzie najlepiej pracował -tyle że jak zmieścić 4x ~2m rury? Zwróćcie uwagę że nie podaję się jakichś obliczeń dla wyznaczania konkretnych punktów połączeń poszczególnych rur. Myśle że obserwowane przez Qubka (i pewno innych tunerów) różnice w poszczególnych systemach to efekt konkretnej długości rur w poszczególnych rozwiązaniach. Po prostu 4 w 2 w 1 mogą sie najbardziej zbliżyć do idealnej długości rur, 4w2w2 będa krótsze a 4w4 to już zupełne króciótkie. Po prostu trzeba to skracać żeby sie zmieścić w b. ograniczonej przestrzeni.

Ja mysle zrobić tak: przeliczyć całość, połączyć w system i na ostatnią rurę nałozyc teleskopowo drugą -ciut grubszą. Potem będe sobię ją nieco przesuwał do przodu i do tyłu, obserwując RPM na pełnym gazie. I zobaczę przy jakiej długości będą największe...

Mi taka metodyka zadziała -bo silnik będzie obciązony śmigłem, zeby to tak stroić do samochodu trzeba by obciażyć czymś silnik. (Kiedyś ktoś ze znajomych zastosował zewnętrzną pompe olejową jako obciążenie, a mierzył ciśnienie jakie dawała. Nie wiedział jaki ma dokładnie moment -za to wiedział kiedy rośnie czy spada)

pozdro

K
3 lutego 2006, 00:27
hmm rozne mamy w takim razie zrodla wiedzy :wink: bo z tego co czytalem w roznych miejscach i co ogladalem w roznych projektach to jednak najlepszym mozliwym stosowanym kolektorem jest jednak 4 w 1.

4 w 2 w 1 bywa czasem stosowany seryjnie ( nie pamietam dokladnie modeli ale raczej w "aspirujacych wyzej niz zwykle") i w sytuacji podnoszenia mocy zamieniany jest na 4 w 1.

Tak czy inaczej 4 w 2 w 1 w przypadku garbusa zostaje raczej w sferze teoretycznej :D

Łysy ... nie wiem czy warto tak ironizowac z VTG.
Wiem ze to nie nasza bajka ale badz co badz zbudowali najszybsze audi s4 na swiecie i stwozyli pare naprawde hard corowych projektow ktore obstawiaja czolowie miejsca wiekszosci klas w SSS.
Pozdrawiam LUQU
Rossi-Look-złom-padaka jezdzi i nawet jakos wyglada
.:::TEA-TIME-TUNING:::...
www.teatimetuning.pl
3 lutego 2006, 00:48
Kuba, polaczenia rur i ich sposob ma znaczenie. Tak jak pisalem, chodzi o to zeby poszczegolne cylindry odpalaly tak, zeby jeden pomagal wyciagac gazy drugiemu... dalej nie wnikam, ale generalnie o to chodzi :) Uklady 4 w 4 sa najgorsze, te eksperymenty przeprowadzano miedzy innymi (w duzej mierze wlasciwie) w fromulach, gdzie wydech mozesz zrobic jak chcesz, miejsca jest dosc.
Natomiast co do twojego doswiadczenia z rura teleskopowa, to przeciez wydech jest pewnym kompromisem, okreslone rozwiazanie bedzie sprawowalo sie lepiej przy pewnych obrotach, a gozej przy innych. To przede wszystkim dotyczy srednicy ale nie tylko. Dlatego nie ma jednego, optymalnego rozwiazania i dlatego nie widzi mi sie zeby taki sposob byl miarodajny.
My, przyziemni, mamy ta przewage ze mamy bardzo szeroki wybor juz opracowanych konstrukcji, nawet po odsianiu tych tanich i kiepskich. Tak ze ja wiem, porownujac z innymi silnikami, ze do tego co szykuje najlepsza srednica bedzie 1.5 cala i pozostaje mi tylko wybrac sposrod wielu wzorow i producentow. No i zaplacic oczywiscie :D W kazdym razie nie musze kontruowac.
I zgadzam sie co do VTG. Nie znam sie na tym co oni robia, ale troche szybkich samochodow wypuscili, wiec nie rozumiem porownania.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 lutego 2006, 09:06
LUQU napisał(a):Łysy ... nie wiem czy warto tak ironizowac z VTG.
Wiem ze to nie nasza bajka ale badz co badz zbudowali najszybsze audi s4 na swiecie i stwozyli pare naprawde hard corowych projektow ktore obstawiaja czolowie miejsca wiekszosci klas w SSS.

No dobra pojedz garbem do vtg i wyjedz rakietą...........sory ale garb to jest troszkę inna technologia i potrzeba do niego innego podejścia niż do subaru czy lansera. Z tego co wiem to VTG żeczywiście wypuszcza naprawdę szybkie furki, ale podobno wytrzymują max 2 lata. Coś kosztem czegoś.........do garba trzeba innego podejścia niż do współczesnego samochodu i bardziej sprawdzi sie tu dobra stara szkoła tuningu od ludzi którzy "poprawiali" te silniki kiedy one były jeszcze nowe. A tak poza tym co robi VTG?? Składają fabryczne firmowe tunngowe częsci w jedną DZIAŁAJĄCĄ całość (a to nie kazdy potrafi).
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
3 lutego 2006, 11:13
Łysy napisał(a): A tak poza tym co robi VTG?? Składają fabryczne firmowe tunngowe częsci w jedną DZIAŁAJĄCĄ całość (a to nie kazdy potrafi).
Wlasnie, nie kazdy to potrafi. Bo to nie jest latwe. Skonczmy temat VTG, bo to jest po prostu kompletnie inna dzialka.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
3 lutego 2006, 12:21
No pewnie że inna dlatego o tym napisałem :-D
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
3 lutego 2006, 13:43
Łysy napisał(a):No dobra pojedz garbem do vtg i wyjedz rakietą...........sory ale garb to jest troszkę inna technologia i potrzeba do niego innego podejścia niż do subaru czy lansera. Z tego co wiem to VTG żeczywiście wypuszcza naprawdę szybkie furki, ale podobno wytrzymują max 2 lata. Coś kosztem czegoś.........do garba trzeba innego podejścia niż do współczesnego samochodu i bardziej sprawdzi sie tu dobra stara szkoła tuningu od ludzi którzy "poprawiali" te silniki kiedy one były jeszcze nowe. A tak poza tym co robi VTG?? Składają fabryczne firmowe tunngowe częsci w jedną DZIAŁAJĄCĄ całość (a to nie kazdy potrafi).

Nie czaje do konca o co Ci chodzi :?
Tlumaczysz mi ze garb to inna technologia niz subaru i mitsubishi :shock: dzieki nie zdawalem sobie z tego sprawy przerabiajac swojego garbusa.

Dziwi cie ze maxymalnie podkrecony samochod pada szybciej niz fabryczny ? i myslisz ze dotyczy to tylko produktow VTG ? :shock:
Bardzo podkrecone garbusy padaja podobnie czesto jak bardzo podkrecone audi subaru itp.
Mniej podkrecone garbusy padaja duzo czesciej niz mniej podkrecone wspolczesne samochody. To chyba nie dziwne

A tego :"A tak poza tym co robi VTG?? Składają fabryczne firmowe tunngowe częsci w jedną DZIAŁAJĄCĄ całość (a to nie kazdy potrafi"

tego to wogole nie rozumiem ?
To chyba normalne wrecz oczywiste ze jak przerabiasz samochod to kupujesz specjalne "tuningowe" nowe mocniejsze elementy i wsadzasz je tworzac nowa lepiej dzalajaca calosc.
No chyba ze jestes taki kozak ze wykujesz sobie molotkiem mocniejszy wal albo odlejesz glowice w swojej wlasnej formie.

Ok moze zeczywiscie koniec bo to nie watek o VTG[/quote]
Pozdrawiam LUQU
Rossi-Look-złom-padaka jezdzi i nawet jakos wyglada
.:::TEA-TIME-TUNING:::...
www.teatimetuning.pl

← Rasowanie