Gaźnik

3 lutego 2006, 15:35
VTG robi auta na okolo 2 lata.
To i tak dlugo. Jesli budujesz super maszyne tylko do wyscigow to tak naprawde powinienes po kazdym wyscigu rozebrac silnik i wzystko posprawdzac. Napewno wykrecone na maxa dzielo wymaga takiej opieki.

Co do skladania wszytskiego w jedna calosc z "tuningowych"czesci to jesli komus sie wydaje ze to takie latwe to bardzo prosze. Kupujmy gotowe KITy i robmy wszystko sami..................
Pozdrawiam
Marcy$
3 lutego 2006, 20:38
Cholera napisałem długi post z wyjaśnieniem jak rozumiem zjawiska falowe w rurach wydechowych... i szlag go trafił. Jedno "wstecz" na przegladarce. Kara za przynudzanie... :-)
no nic,
Zobaczcie co stosują latacze:
http://www.greatplainsas.com/scexhaust.html
Sa systemy 4-2-1, 4-1 i 4-4 także są używane. Nawet są z przeplotem.

Mysle że praktyka i tak zweryfikuje kazde działanie z moim wydechem. Mozna to przeliczyć z grubsza i potem dostrajać.
Zrobie jak chciałem, popatrze na rezultaty i dam znać.

Acha - ktoś wie jak własciwie działa to "wspomaganie" przy układzie z przeplotem?

pzdrw

k
5 lutego 2006, 14:11
LUQU napisał(a):Nie czaje do konca o co Ci chodzi
Tlumaczysz mi ze garb to inna technologia niz subaru i mitsubishi dzieki nie zdawalem sobie z tego sprawy przerabiajac swojego garbusa.

To przeczytaj
Łysy napisał(a):Mam w domu troszkę artyklułów Tomasza Sauka, sporo jest na ten temat, min jak samemu obliczyć i wykonać wydech, znacznie wiecej jest o zwe-taktach ale o czterosówach tez mam, no i o kompleksowym tuningu, Koleś który to pisał to nie żaden tuner z VTG tylko kolo który rasował wsk jawy junaki do rajdów, a grzebał też w innych silnikach (np.triumph itp.), takrze tuner starej daty chyba musze wyciągnąć stare światy motocykli (całkiem pożadna niekomercyjna gazeta kiedyś była)

cytuję sam siebie w celu wyjaśnienia Ci z skad wzieło sie VTG w temacie, i o co mi chodziło, a chodziło mi o to, że kolo uczy jak samemu zrobić i obliczyć wydech, a nie jak trafić do sklepu gdzie można go (wydech) kupić :evil:

Przepraszam za kolejne odejscie od tematu.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
5 lutego 2006, 14:54
Kuba M- the link you gave to greatplains had various exhausts- all except 1 work well on T1 engines- the one you chose :(
Doesn't say what diameter pipe they use, but I expect small (under 1.5 inch) to keep the power range at low rpm.
5 lutego 2006, 18:38
Chris,
exactly, we use various types, even VERY short 4 to 4... and I think - it doesn't have really big difference at low range rpm. 1-2% maybe.
Mine "solution" is temporary, going to better one...

Can you explain more about exhaust tunning? I understand (more/less)wave suction effects, but absolutely can't imagine how high pressure from one pipe can help other jugs...

regards

k
6 marca 2006, 15:49Chcesz chyba przesłodzić?
Kuba M. Przesadzasz z tymi wydechami!
Po co ci te tłumiki?
W konstrukcjach lotniczych nie były one wymagane.
Popatrz na rozwiązania na wspomnianej przez ciebie stronie.
Proste rozwiązanie, 4 pojedyncze wydaje się być najlepsze (Pre-Welded Exhaust.Two left and two right pre-welded exhaust).
W ostateczności możesz dołożyć 4 tłumiki wg zamieszczonego tam patentu - Stinger and Insert . . . $29.95. To działa.

Zjawiska falowe wykorzystywane są przede wszystkim w układach wylotowych silników 2-suwowych ze względu na możliwość przepłukania cylindrów. Wtedy ważne jest dostrojenie układu wylotowego, do silnika w określonym zakresie prędkości obrotowej. W 4 suwach najlepszym rozwiązaniem jest bezpośredni wylot spalin do atmosfery. Obecność tłumików wynika z konieczności ograniczenia intensywności wydzielania dźwięku, a nie z chęci poprawy parametrów silnika!
Odpowiednie ukształtowanie wylotów (ścięcie) do kieunku napływu strug powietrza wywoła dodatkowo zjawisko wysysania spalin.
Proponuję, abyś raczej zasugerował się którąś z konstrukcji lotniczych, nie lądowych. Wszak to lata.

Swoja drogą mógłbyś pokazać fotkę tego "sprzeta".
Bo, po kilku latach przerwy, zaczyna mi czegoś brakować?

comet
6 marca 2006, 17:27
chyba tak bezposrednio to tez nie moga wylatywac bo jak sie gwaltownie rozprezy to tez lipa jakas moze wyjsc.tak na moj rozum,bo nic na ten temat nie czytalem.ale mamusia zawsze mowila ze co nagle to po diable;)
9 marca 2006, 22:09
No tak troszke uzupełniłem wiedzuchnę - i coś mi się widzi że ta popularna opinia o "pomaganiu" przeplotem (że niby jeden drugiemu pomaga) to chyba nie bardzo słuszna jest. Rezonans - TAK, przeplot i pomaganie NIE. I tego sie bede trzymał. Zwłaszcza jak znalazłem jakiś VEE z czterema klasycznymi dwustożkowymi rurami rezonansowymi...
Zrobie, sprawdzę to dam znać czy wogóle był jakiś efekt.

Comet, chyba spotkaliśmy sie kiedys na forum u Bociana. Stodziewiątka "z rurą", pamietasz? OK-AUL sie kłania...
Kuknij w galerie, tam jest jaka fotka Tulaka na VW.

Nie do końca sie zgodze z Twoja opinia dot zjawisk rezonansowych w 4 -takcie. Fakt - nie są aż tak istotne jak w 2-taktach, ale wciąż mają spore znaczenie. Silnik VW bedzie działał lepiej jak zestroisz rezonansowo wydech. Tyle ze na konkretnych obrotach to wychodza rury circa 180 cm, kto to bedzie dźwigał... Na wolniej obrotowych stricte lotniczych konstrukcjach bedzie jeszcze dłużej...
Co do "pre-welded ...etc" od GPASC no to mój obecny układ własnie się troszke na nich wzoruje. Ale i tak mnie tu różni tacy ;-) odsądzają od czci i wiary! I całkiem sporo maja racji...

pzdrw

K


No nic - jak pisałem wyzej: spróbuję i zobaczę. Jak dostane więcej
9 marca 2006, 22:12
Kuba Myśluk napisał(a):właszcza jak znalazłem jakiś VEE z czterema klasycznymi dwustożkowymi rurami rezonansowymi...
Ja kojaze skads taka fotke z podpisem w stylu "na poczatku uwazano ze tak jest dobrze a potem okazalo sie ze wcale nie i z takich rozwiazan zrezygnowano" Tylko nie pamietam gdzie ja to wiedzialem.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 marca 2006, 13:24Nic nowego nie wymyślisz.
Aby nie zaciemniać , ani czegoś sugerować przytoczę słowa zawarte na początku rozdziału 8-go "Wylot spalin do atmosfery."

"Zaprojektowanie układu wylotowego silnika samochodu osobowego, łącznie z tłumikami i końcówką rury wylotowej do atmosfery wymaga na ogół kompromisu miedzy dopuszczalną intensywnością natężenia wydzielanego hałasu a zmniejszeniem mocy silnika - wywoływanymi oporami przepływu. W silnikach czterosuwowych uzyskuje się najkorzystniejsze wskaźniki mocy i jednostkowego zużycia paliwa przy swobodnym wylocie spalin do atmosfery (jak w silnikach lotniczych), co zapewnia minimalne opory przepływu, a więc skuteczne opróżnianie cylindrów ze spalin, umożliwiając ich napełnienie świeżą mieszanką o małym stopniu zanieczyszczenia spalinami pozostającymi z poprzedniego obiegu."

Cóż dodać, może to: spróbuj oddychać przez rurkę i bez. niby nic, a jednak.
Ciekawe spostrzeżenia na temat tuningu wydechów odnalazłem na stronie "auto kacika".

co do Bociana to mam problem z logowaniem. Dawno mnie tam nie było.
pzdr comet
10 marca 2006, 14:06Re: Nic nowego nie wymyślisz.
comet napisał(a):Cóż dodać, może to: spróbuj oddychać przez rurkę i bez. niby nic, a jednak.
Sprobuj zalozyc wielka pusta rure zamiast wydechu - doznasz pogorszenia parametrow silnika.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 marca 2006, 14:43są tacy ludzie, których...
Qubek czy masz na imie Tomasz?
Wolne wydechy były i są stosowane w lotnictwie z powodów o których wspominałem powyżej.
Pewnie nie nurkowałeś nigdy z rurką.
Tutaj adres stronki,
http://pl.wikipedia.org/wiki/Spitfire
na której możesz dopatrzeć się rzędu wylotów z kolektorów z silnika. Podobne rozwiązania zastosowano powszechnie w silnikach innych samolotów. Również w Messerszmicie ME 109.
Tutaj ukłon do kolegi Kuby, odnalazłem .. .
A, kolega to lata w jakim aeroklubie??????????
comet
10 marca 2006, 14:59
Ja wiem ze takie wydechy stosuje sie w lotnictwie. Wiem tez tyle na temat silnikow lotniczych zeby siedziec cicho i nie wypowiadac sie w ich temacie bo dla czlowieka ktory zna tylko konstrukcje samochodowe sa one czesto jak z kosmosu, nawet jezeli dzialaja w/g tych samych zasad silnika spalinowego.
Natomiast wiem ze w samochodach nie jest to tak proste, ze dasz krotka, gruba, pusta rure i bedzie ok.
A co do analogii z rurka. Nurkowalem, ale mowimy o wydechu, a nie dolocie. Wiec prosze bez snucia anologii, bo to bedzie niesmaczne ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
10 marca 2006, 15:23
comet niewem dlaczego wywarzasz otwarte dzwi......skoro od 50 lat w garbusach nie montuje sie wydechów z prostych rur tylko zawsze 4 w 1 lub 4 w 2 w 1. To znaczy, że jesteś mądrzejszy od tysiecy ludzi którzy zdobywali doświadczenie od 10-lat?? I nawet nie chodzi tu o względy głosności bo takowych w wyscikach na 1/4 mili nie ma, tam liczy sie tylko jedno-przyśpieszenie. Nawet bez opierania sie o przemyslenia-wystarczy podpatrzeć innych.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
10 marca 2006, 17:39Tak macie rację ... .
Tylko dlaczego na WAT (Wojskowa Akademia Techniczna) uczą czegoś zupełnie innego?
comet

← Rasowanie