Wasserboxer

27 sierpnia 2009, 19:15
pytanie odnośnie chłodnicy :)

chciałbym ją zamontować mniejwięcj tak jak Royce. i teraz pytanie

chłodnica wygląda tak (tylko oczywiście troche mniejsza)



i do tego wiatrak. wiatrak chciałbym mieć pod włącznik, tak żeby decydować samemu kiedy go włączyć (czy jest seryjnie termostat/czujni ??)

EDIT: dopatrzyłem się - nawet w tym zestawie jest czujnik.

jakiej wielkości powinna być chłodnica? mniejwięcej...
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
27 sierpnia 2009, 20:54
majki napisał(a):;)

nie jestem ortodoksem w żadnym kierunku, liczy się moc ;) a chwilowo mam jej po prostu za mało ;)

a tak szczerze mowiac.....podliczajac itd... nie latwiej taniej fajniej bedzie dazyc do tej mocy inna, wiatremchlodzona sciezka ?

wiesz.... rzecz jest w tym ze jezeli kiedys wrocisz do aircooleda, a wrocisz na bank, to bedziesz mial pol auta pociete, pospawane..... warto ?

nie lepiej uciulac cos na boku przez zime ?
albo juz, to chociaz w ta subaryne pojsc, skoro liczy sie moc..... 2,1 DJ 112 KM ktorych ponoc nigdy tam az tyle nie bylo. ja osobiscie tego nie lapie.... gdyby te wassery mialy ze 150 KM, to wtedy chyba bym sam sie zastanawial, a tak.....czy warto tyle zachodu dla 100 KM ktore mozesz na lajcie uzyskac z wiatrolapa ??

bycmoze nie jestem dobrym przykladem bo moje auto ma w koncu tylko 62 KM :twisted:
www.cal-look.pl
27 sierpnia 2009, 21:09
baca69 napisał(a):
majki napisał(a):;)

nie jestem ortodoksem w żadnym kierunku, liczy się moc ;) a chwilowo mam jej po prostu za mało ;)

a tak szczerze mowiac.....podliczajac itd... nie latwiej taniej fajniej bedzie dazyc do tej mocy inna, wiatremchlodzona sciezka ?

wiesz.... rzecz jest w tym ze jezeli kiedys wrocisz do aircooleda, a wrocisz na bank, to bedziesz mial pol auta pociete, pospawane..... warto ?

nie lepiej uciulac cos na boku przez zime ?
albo juz, to chociaz w ta subaryne pojsc, skoro liczy sie moc..... 2,1 DJ 112 KM ktorych ponoc nigdy tam az tyle nie bylo. ja osobiscie tego nie lapie.... gdyby te wassery mialy ze 150 KM, to wtedy chyba bym sam sie zastanawial, a tak.....czy warto tyle zachodu dla 100 KM ktore mozesz na lajcie uzyskac z wiatrolapa ??

bycmoze nie jestem dobrym przykladem bo moje auto ma w koncu tylko 62 KM :twisted:

z tego co patrzyłem cięcia nie ma aż tak dużo. a z mocą... jakbym trochę nim pojeździł to bym się wybrał do twojego magika i pomyślał jak dojść do tych 150 hp ;)

na razie jakby nie patrzyć to jest najtańsza możliwość uzyskania mocy.

subaru jest fajne, ale to 2x większa walka... no i problem ze znalezieniem motoru, który będzie się do czegoś nadawał...
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
27 sierpnia 2009, 21:52
ja zato mysle brnac w tym temacie dalej :P duzo ciecia nie bedzie a pas przedni zawsze mozna wymienic... jakby nie patrzec... plany mam dobre ale narazie czekam na finanse z ktorymi zawsze jest problem...
mail: (kontakt usunięty)
27 sierpnia 2009, 23:07
majki napisał(a): no cóż w takim razie musialbym docisk, tarczę i zamach kupić z typa IV, wydatek jest, ale przynajmniej wiadomo, że da się kupić. zamach nie musi być nowy, ważne żeby była mozliwość założenia kennedego.

co sie zaperłeś na te sprzegło z typa 4?? seryjne sie miesci po przeszlifowaniu skrzyni
majki napisał(a):- mocowanie śrub do skrzyni jest takie samo?

dokładnie takie same typ 5 to jakby rozwiniety typ 1. wszystko jest w tym temacie, poczytaj sobie poprostu
majki napisał(a): - jak z objetością silnika. półeczki pewnie trzeba ciąć, a firewalla też?

dlaczego?? ten silnik to chłodzony woda typ1 (+kilka innych modyfikacji) skoro miszczas sie typy 1 na wale 86 to moze na 76 tez sie zmieści ;P
majki napisał(a):- klapa jak rozumiem może być bez otworów, bo taki silnik nie potrzebuje powietrza ;)?

nie niepotrzebuje wiecej niz do zasilania
majki napisał(a):pytanie odnośnie chłodnicy

musi być odpowiedniej wydajnosci, z jakiegoś stuparokonnego silnika. z tym nie bedzie problemu
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 sierpnia 2009, 08:22
>majki napisał:
>pytanie odnośnie chłodnicy


>musi być odpowiedniej wydajnosci, z jakiegoś stuparokonnego silnika. z >tym nie bedzie problemu


ja bym tu nie przyjmował za zasadę wybory chłodnicy moc silnika z dawcy. Pamiatej ze w T3 w całym układzie jest 16 litrów płynu chłodzącego. Są 2 nagrzewnice i rury idace pod całym samochodem. Fakt, ze garbus jest mniejszy niz T3 i płyn nie bedzie se az tak grzał, ale ja bym z chłodnica akurat wolił przesadzic niz miec ciut za małą. W T3 chłodnica ma tez dwu biegowy wentylator, który włącza sie naprawde rzadko, a czy uda się wcisnąc wentylator do chłodnicy do garbusa?
Paweł vel YOGI
Vw 1979 1303 Black&Beige cabrio 1915cm3
VW T4 Business 2.8 V6
Westfalia James Cook 2.9TD
GSM (kontakt usunięty)
Allegro: VW_Pasja
Części używane do Twojego VW
28 sierpnia 2009, 09:00
u mnie była chłodnica z jakiegoś bmw razem z wentylatorem - z tym, że wycięta była blacha na koło zapasowe tak więc miejsca było całkiem sporo - zamiast tego wstawiona była belka (profil) stanowiąca wzmocnienie oraz górne mocowania chłodnicy

całość była od góry przykryta blachą, tak żeby gorące powietrze przelatywało pod spód auta, a nie po maskę gdzie i tak było gorąco...

przy takiej chłodnicy w lecie dosyć często włączał mi się wentylator, ale samochód się nie przegrzewał - mowa oczywiście o ruchu miejskim i korkach, bo na "trasie" nie ma problemu

Dobrym rozwiązaniem na "korki" jest tez druga elektryczna pompa wody stosowana np. w ogórkach kiedy montuje się chłodnicę pod samochodem
np. http://allegro.pl/item719305170_pompa_wody_elektryczna_vw_t4_lt_pompka_dodatkowa.html

przewody wodne można puścić wewnątrz kanałów grzewczych

generalnie rozwiązanie "low budget" i nawet przy silniku 1,9 78KM auto daje dużo radości z jazdy, niestety czuć cięższy tył i trzeba się pobawić nieco w ustawienia i modyfikacje zawieszenia, żeby było bezpiecznie i fajnie przy prędkościach ponad 120km/h. (ale twoje zawieszenie odbiega już dawno od serii)
160km/h z takim silnikiem osiągał płynnie i bezproblemowo na długiej skrzyni i jeszcze był zapas, ale (przynajmniej mój) nie prowadził się komfortowo przy tych prędkościach bo nie dokończyłem zawieszenia...

polecałbym ustawić przód nieco niżej niż tył, z tyłu dodatkowy stabilizator i amortyzatory co najmniej gazowe jeżeli nie te z dodatkowymi sprężynami - bo tył (szczególnie obniżony) miękki jest i się buja z takim silnikiem
cały czas mowa o 1303

ps. no i dodatkowy bonus to OGRZEWANIE, nagrzewnica wraz z 3-stopniową dmuchawą od forda escorta - ciepły nawiew na szybę i nogi/kolana - bezcenne w garbie zimą :-D
pozdrawiam
Łukasz
28 sierpnia 2009, 09:33
Łysy napisał(a):
qubek napisał(a):Na dodatek to jest strasznie niecallookowe!

no i??

:-D No i moze wystepowac presja srodowiska, probujacego odwiezc Majka od wasserboxera niby to ze wzgledow racjonalnych, a tak naprawde - ideologicznych (cytujac klasyka, dla niektorych "dyskusja na ten temat zawsze będzie w jakimś stopniu podszyta ideologią"). :-D

IMO wasserboxer moze sprawiac takie same klopoty jak kazdy swap, a nawet troche mniejsze, bo w koncu silnik pokrewny i tego samego producenta. Nie obawialbym sie tez jego zlej opinii - ona wystepuje w Polsce, ale w Polsce jak ktos probowal kupic uszczelke pod glowice do tego silnika to mu fachowiec (!) w sklepie moto powiedzial zeby zamiast uszczelki dawac silinikon - to co sie dziwic?

Nie lapie kwestii z kolem zamachowym i sprzeglem kennedy. Zeby uzyc sprzegla kennedy trzeba miec kolo zamachowe typ IV 200 mm (albo seryjne albo aftermarketowe). Docisk i tarcza zostaja wtedy stare, czyli 200mm. Docisk nie ma typow tylko srednice.
Inna opcja to docisk i tarcza pod typ IV, np 215

BTW -> http://aaperformanceus.com/products.php Na dole masz 134 200FW, VW Type IV 200mm Forged Light Weight Flywheel, $169.95

Waserboxery nie musza byc ani brzydkie, ani nie musza miec 112 koni
http://www.youtube.com/watch?v=BxiB948-ERY&feature=channel_page
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
28 sierpnia 2009, 11:15
lookasz napisał(a):przewody najlepiej puścić wewnątrz kanałów grzewczych

moim zdaniem, to nie jestszczesliwe miejsce. Pozbywamy sie w ten sposób mozliwosci kozystania z fabrycznego układu grzewczego (tzn rozprowadzenia ciepłego powietrza) i kaze ciagnac rurki przez cały samochód, umieszczac nagrzewnice, kombinować cały układ ogrzewania od nowa itp. Wg mnie najlepszym rozwiazaniem to umieszczenie nagrzewnicy pod kanapą i rozprowadzenie ciepłego powietrza seryjnym układem. Ja miałem przy silniku AR kanałami grzewczymi pociagniete przewody wodne
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 sierpnia 2009, 11:39
ok, ale rozgraniczmy mały obieg od dużego...
poza tym napisałeś właśnie, że przewody wodne miałeś pociągnięte kanałami grzewczymi.. :roll:

co do nagrzewnic to generalnie wszystko zależy od inwencji właściciela - można dwie jak w busie z przodu i z tyłu... :-D

znam (miałem) w jednym garbie przewody do/z chłodnicy na zewnątrz auta i nie było to najszczęśliwsze rozwiązanie, tak samo przewody w kabinie to słaby pomysł - nagrzewa się wnętrze jak cholera... no i estetyka przeróbki kuleje...
właściwie to jest kilka rozwiązań i najlepsze będzie to, które będzie odpowiadać właścicielowi - jak coś będzie dobrze wykonane to będzie działać - i to jest najważniejesze..
ja chciałem, żeby przeróbka nie rzucała się w oczy
pozdrawiam
Łukasz
28 sierpnia 2009, 11:43
Łysy miał tak zrobione ale wiem że nie uważał takiego rozwiązania za dobre
28 sierpnia 2009, 11:48
ile rozwiązań tyle opinii... :D
coś jak wyższość świąt BN nad W ;)


nie ma idealnego rozwiązania - jest to przeróbka i spora ingerencja w oryginalny układ - czy to ogrzewania, czy blacharkę - coś za coś...

poprawię poprzedni post i zamiast "najlepiej" napiszę "można"

:-D
pozdrawiam
Łukasz
28 sierpnia 2009, 12:23
no dobra to mnechanicznie już wiem mniejwięcej na czym stoję... a jest z awaryjnością i dostępem do części takich silników? jakie są jeszcze minusy takiego silnika?


no i właśnie. nie pomyślałem, że węże się nagrzewają... gdzie je najlepiej puścić... garba mam niskiego, więc pod podłogą raczej odpada... jakiej one w ogóle są średnicy??
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
28 sierpnia 2009, 13:47
wg mnie woda na przód powinna być prowadzona jak najkrótsza drogą bez zbednych wygibasów. Gdybym robił wodniaka to chyba bym sie pokusił o puszczenie wody przez tunel nośny. Trzeba by go rozpruć, przewody wprowadził bym pod kanapą a wyprowadził za przednim napoleonem. Przy czym robił bym to na rurach miedzianych zeby nie mieć jakiś problemów ze sparciałą guma.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Rasowanie