qubek napisał(a):a) Generalizujesz, bo ja znam (plus widuje na ulicy) wielu kierowow zarowno japonskich jak i innych scigaczy jezdzacych z normalymi predkosciami. No chyba ze na poludniu kraju jest inaczej ;>Nie siedze w tym srodowisku - też nie zwracam juz na to szczególnej uwagi - ale na poważnie - nie widziałem jeszcze a w tym sezonie na pewno normalnie jadącego kierowcy ścigacza (normalnie=niekoniecznie 50/h),a w życiu nie widziałem żeby ktoś taki wyprzedzając (bardziej objeżdzajac) jakieś auto,a szczególnie "niższej klasy" w tym mnie,użył wczesniej kierunkowskazu+zagieta tylna rejestracja to raczej norma - moge powiedziećze na pd tak własnie jest - sa pewnie wyjątki,ale na tle reszty trudno je zauważyć. Jest u mnie ekipa miłosników starych motorów typu Iż,stare BMW itd. - oni są zupełnie normalni i zrównoważeni - żeby nie było,że wszystkich sie czepiam.
b) Taka jazda nie konczy sie zarznieciem, ani innymi negatywnymi konsekwencjami dla silnika.
Był kiedyś niedaleko ode mnie taki wypadek - zdjęc własnie z niego nie chce zamieszczać - kierowca Łady właczał sie do ruchu,przycedził w niego ścigacz - kierowca samochodu choć pokiereszowany przeżył,a sąd go uniewinnił bo choć formalnie wymusił pierwszeństwo gdyby musiał przewidzieć że nadjedzie motor z taka predkościa (jak orzekł biegły w chwili uderzenia ponad 200/h) nie powinien wyjechac na główna droge nigdy - koleś zarzekał sie,że w momencie wyjazdu motocykla absolutnie jeszcze nie było - co zresztą w opinii też potwierdzono.
Dobra - na koniec powiem tyle - nie jestem z koalicji i do błedu przyznać sie potrafie - jesli uraziłem kogos tekstem o dawcach - to przepraszam.
"My hovercraft is full of eels"