paliwo

18 czerwca 2007, 12:53
No właśnie, nie wiadomo czy nie wlewanie zaszkodzi czy nie, ale chyba wlewanie raczej nie zaszkodzi. Więc nic nie stoi na przeszkodzie żeby wlewać. Tak na wszelki wypadek. Garbus ma gniazda nie z żeliwa, ale ze stali stopowej spiekanej. Niby ten materiał jest twardszy od żeliwa i powinien być odporny na wypalenie, ale głównie chodzi o szybkość odprowadzanie ciepła. Dlatego wymyślono dodatek, który zawiera potas. A wszystkie dodatki z którymi się spotkałem, wlewa się w proporcjach 1l paliwa-1ml dodatku. Żeby było prościej.
sex, bug and rock'n'roll
18 czerwca 2007, 19:26
Witam. Uważam, iż skoro spece, fachowcy, inżynierowie od budowy silników wypowiedzieli się jasno, iż dodatki do silników starej generacji należy dodawać do paliwa, to nie należy udawać super speca zgodnie z polską zasadą negowania wszsytkiego, po prostu lepiej dolewać dodatki do etyliny. Filozowanie nic tu nie da... A koszty wcale nie są tak duże. Za dodatek Shell'a starczajacy na 300 litrów paliwa 25 zł, to nie jest jeszcze tak wiele... Skoro wcześniej dodawano zwiazki ołowiu, zaś teraz ze względów ekologicznych wycofano je, należy stosować zamiennik tychże zwiazków. Wybór należy do każdego z nas. Nikt nie broni nie dolewać, jak również nikt nie broni dolewać. Ja stosuję te środki, bo robiąc 20 tys. km rocznie nie mogę sobie pozwolić na ewentualne ryzyko.
Pozdrawiam wszystkich.
18 czerwca 2007, 19:32
jeśli chodzi o dodatki, to popieram Renegata, a jeśli chodzi o liczbę oktanową to były robione dokładne pomiary i różnice w przyśpieszaniu to były 0,2-0,3 s a prędkości 3-4 km/h więc praktycznie dla kierowcy nieodczuwalne!!! To co ktoś mówi, że auto lepiej zasuwa to zwykła autosugestia (przecież zalałem 100 oktanów!)
więc lejcie 95 z dodatkami :wink: .... albo nie
garbaci górą!!!
18 czerwca 2007, 20:00
tommy napisał(a):Witam. Uważam, iż skoro spece, fachowcy, inżynierowie od budowy silników wypowiedzieli się jasno, iż dodatki do silników starej generacji należy dodawać do paliwa, to (....)
Caly problem polega na tym ze nie.
Nawet sam VW nie wypowiadal sie jednoznacznie. Szukalem juz dawno i nie moge w moim archiwum znalezc teych odpowiedzi, ale pisali z tego co pamietam dwie rozne wersje. Jedna ze w zasadzie wszystkie Garbusy sa OK jesli chodzi o Pb. Druga - ze od pewnego okresu w takich a takich silnikach wprowadzili zmiany ze sa juz na pewno odporne. Ale bez szczegolow. Zreszta, to by dotyczylo Niemiec. A co z Meksolami? Co z Brazylia, gdzie stosowali od dawien dawna alkoholowe mieszanki jako paliwo?
Jedno co jest pewne to to ze niektorzy zbijali kase w okresie przejsciowym na zachodzie, sprzedajac nowe glowice z wielkim dopiskiem "dostosowane do Pb". Pewnie wiele osob sklonilo to do zakupu, ale dodatkowo namieszalo.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
18 czerwca 2007, 20:49
jakiekolwiek by ktoś miał gniazda zaworów, to zawsze te dodatki dają jakieś tam poczucie bezpieczeństwa, bo jak masz dobre to nie zaszkodzi, a jak złe to pomoże, a poza tym ja najczęściej tankuję na ARGE, bo mają w miarę tanio i wciąż mają uniwersalną- bez ołowiu, dostosowaną do starszych silników- nie myślę czy muszę lać dodatek czy nie- proste! :wink:
garbaci górą!!!
18 czerwca 2007, 22:11
Arek napisał(a):To jest ten sam sklad - potas.
"

no wlasnie... co ma potas do wypalania gniazd...
jedyna jego rola przy bezolowiowce to zapobieganie spaaniu tukowemu...
potas to nie olow... i wrecz moge jako osoba z rolniczym wyksztalceniam powiedziec ze potas nie zawsze jest mily dla niektorych rzeczy... a na pewno nie zapobiegnie wypalaniu gniazd.. ale poprawi wlasciwaosci gleby pod konopie :P
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
18 czerwca 2007, 22:52
Oj, ma dużo.


Stosowanie benzyn bezołowiowych do silników nie przystosowanych do tego, obok bezspornych korzyści dla środowiska może spowodować przyspieszone zużycie gniazd zaworów pozbawionych ochronnej warstwy związku ołowiu. Jak wynika z doświadczeń - zużyciu ulegają głównie gniazda zaworów wylotowych ze względu na znacznie ostrzejsze warunki pracy.

Procesy spalania np. bezołowiowej PB 95 w nieprzystosowanym do niej silniku (choćby w Polonezie wyprodukowanym przed 1990 rokiem czy Fiacie 126 p sprzed 1992 roku) mogą spowodować odczuwalne dla użytkownika skutki w postaci: zmniejszenia mocy silnika, zwiększenia jednostkowego zużycia paliwa, powstawania trudności z uruchomieniem silnika oraz gorszej jego pracy. Jednak najpoważniejszym efektem ubocznym jest zużywanie się gniazd zaworowych (ze względu na znacznie ostrzejsze warunki pracy) i to właśnie było podstawą do poszukiwania drogi rozwiązania tego problemu.
Wieloletnie badania doprowadziły do wniosku, że skuteczne zabezpieczenie gniazd zaworów silnikowych przed nadmiernym zużyciem można osiągnąć jedynie poprzez wprowadzenie do składu paliw substancji, która tworzyłaby na powierzchni gniazda ciągle odnawiającą się warstwę ochronną. Najpierw opracowano zabezpieczające dodatki do benzyn, oparte na związku fosforu. Ponieważ jednak działanie fosforu na środowisko naturalne jest szkodliwe, powstała następna generacja dodatków - na bazie związków potasu i sodu.
Korzystając z doświadczeń światowego przemysłu rafineryjnego, Centralne Laboratorium Naftowe w Warszawie rozpoczęło w 1994 roku na zlecenie ówczesnej Centrali Produktów Naftowych badania nad opracowaniem polskiej benzyny bezołowiowej nie powodującej recesji gniazd zaworowych. Prace te uzupełnione badaniami własnymi CLN pozwoliły na opracowanie benzyny uniwersalnej U-95.
Paliwo to, obok dodawanych do benzyn silnikowych pakietów dodatków o działaniu myjącym i przeciwutleniającym, wzbogacone jest także w dodatki smarowe (organiczne związki potasu). One właśnie przeciwdziałają niszczeniu gniazd zaworowych przez benzynę bezołowiową uniwersalną U-95.
Zanim powstał obecnie sprzedawany produkt, przeprowadzono wiele testów laboratoryjnych - wówczas nowego w Polsce paliwa. W trakcie badań nie zauważono wpływu dodatków zapobiegających zużywaniu się gniazd zaworowych, a także wody, etanolu oraz etyliny 94 na wartość zmętnienia benzyny bezołowiowej. Istniała jednak obawa, że sól potasu będąca aktywną substancją w pakiecie dodatków, może być wymywana przez polarne rozpuszczalniki zawarte w benzynie. Jednak otrzymane wyniki specjalistycznych badań pozwoliły stwierdzić, że efekty wymywania były niewielkie.
Badania wpływu dodatku zapobiegającego zużyciu gniazd zaworów na właściwości paliwa związane z oddziaływaniem z wodą wykazały, że paliwo wykazuje bardzo dobre właściwości przeciwkorozyjne, znacznie lepsze niż w benzynach "bazowych". Ten efekt został również zaobserwowany w przypadku mieszaniny z etyliną 94.
Oczywiście została potwierdzona zgodność produktu z wymaganiami Polskiej Normy, określającej poziom właściwości benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 oraz odpowiedniego doboru zastosowanego pakietu dodatków (nie reagują z wodą, etanolem i składnikami etyliny 94).
Do testów praktycznych wybierano silniki pojazdów reprezentatywnych dla krajowej liczby samochodów nie przygotowanych do spalania benzyny bezołowiowej. Badania prowadzone były przy współpracy ze specjalistami z Instytutu Pojazdów Politechniki Warszawskiej i Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Samochodów Małolitrażowych BOSMAL. Eksploatacją kontrolną objęto ponad 400 pojazdów ze Stołecznej Kolumny Transportu Sanitarnego, pojazdów transportu własnego oddziału warszawskiego ówczesnej CPN, Stołecznej i Głównej Komendy Policji.
Wszystkie badania potwierdziły wcześniejsze testy laboratoryjne. Związki potasu w U-95 odkładają się na powierzchni gniazd i przylgni zaworów wylotowych, chroniąc je przed zużyciem. Natomiast związki ołowiu z etyliny są "płynnie zastępowane przez związki potasu", co zapewnia ciągłą ochronę gniazd zaworów podczas zmiany paliwa z etyliny na benzynę bezołowiową zawierającą dodatki zapobiegające nadmiernemu zużyciu.
sex, bug and rock'n'roll
19 czerwca 2007, 08:07
Z czego jest ten cytat? Nie wchodze w kwestie ochronnych wlasciwosci zwiazkow potasu - nie zman sie na tym, ale fragment:
"Procesy spalania np. bezołowiowej PB 95 w nieprzystosowanym do niej silniku (choćby w Polonezie wyprodukowanym przed 1990 rokiem czy Fiacie 126 p sprzed 1992 roku) mogą spowodować odczuwalne dla użytkownika skutki w postaci: zmniejszenia mocy silnika, zwiększenia jednostkowego zużycia paliwa, powstawania trudności z uruchomieniem silnika oraz gorszej jego pracy. Jednak najpoważniejszym efektem ubocznym jest zużywanie się gniazd zaworowych (ze względu na znacznie ostrzejsze warunki pracy) i to właśnie było podstawą do poszukiwania drogi rozwiązania tego problemu."
jest jakas pomylka. Jezeli gniazda sa niedostosowane i sie wypala to rzeczywiscie skutkiem (wypalenia gniazd) bedzie mniejsza moc i pewnie zuzycie, ale sama w sobie benzyna bezolowiowa tego nie powoduje. To nie jest tak ze jak zalejesz PB to bedzie samochod gozej chodzil.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
19 czerwca 2007, 08:40
To jest fragment z badań Polskiego Koncernu Paliwowego, który produkował benzynę uniwersalną, czyli ze związkami potasu. Chodziło mi o pokazanie działania ochronnego potasu na gnizada zaworowe.
sex, bug and rock'n'roll
19 czerwca 2007, 14:51Bez ołowiu = gaz
qubek napisał(a):Z czego jest ten cytat? Nie wchodze w kwestie ochronnych wlasciwosci zwiazkow potasu - nie zman sie na tym, ale fragment:
"Procesy spalania np. bezołowiowej PB 95 w nieprzystosowanym do niej silniku (choćby w Polonezie wyprodukowanym przed 1990 rokiem czy Fiacie 126 p sprzed 1992 roku) mogą spowodować odczuwalne dla użytkownika skutki w postaci: zmniejszenia mocy silnika, zwiększenia jednostkowego zużycia paliwa, powstawania trudności z uruchomieniem silnika oraz gorszej jego pracy. Jednak najpoważniejszym efektem ubocznym jest zużywanie się gniazd zaworowych (ze względu na znacznie ostrzejsze warunki pracy) i to właśnie było podstawą do poszukiwania drogi rozwiązania tego problemu."
jest jakas pomylka. Jezeli gniazda sa niedostosowane i sie wypala to rzeczywiscie skutkiem (wypalenia gniazd) bedzie mniejsza moc i pewnie zuzycie, ale sama w sobie benzyna bezolowiowa tego nie powoduje. To nie jest tak ze jak zalejesz PB to bedzie samochod gozej chodzil.
Nie odrazu:
Spalanie gazu w silniku benzynowym powoduje niemal takie same uszkodzenia jak spalanie benzyny bezołowiowej w silnikach starszych generacji, nieprzystosowanych do tego paliwa.- Etylina zawierała czteroetylek bądź czterometylek ołowiu - mówi dr inż. Zbigniew Stępień z Instytutu Technologii Nafty w Krakowie. - Tworzyły one warstwę ochronną tlenków ołowiu pokrywającą powierzchnie przylgni grzybków i gniazd zaworowych w głowicy. Stopniowe odchodzenie od stosowania takiego paliwa ujawniło problem z nieutwardzonymi gniazdami zaworów wylotowych. Ich przyspieszone zużycie, czyli osiadanie, jak potocznie określano recesję gniazd zaworowych (VSR - Valve Seat Recession).Stosowanie związków ołowiu jako dodatków do benzyn ograniczano od lat 70., a od 2000 r. zostało zakazane w większości krajów europejskich. Do silników z nieutwardzonymi gniazdami produkowana była benzyna uniwersalna, zawierająca dodatki potasowe. Wcześniej, bo od 1986 r. producenci silników zaczęli stosować utwardzone gniazda zaworowe. Nie wszyscy - wyjątkiem były np. FSO i FSM.
Tutaj link do artykułu; http://amt.ct.com.pl/pub/art.asp?g=GS&n=0992&f=mh_1534.xml
Zaraz mi ktoś pewnie zarzuci, że to gaz, ale proszę zwrócić uwagę na pierwsze zdania artykułu
"niemal takie same uszkodzenia jak spalanie benzyny bezołowiowej "
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
19 czerwca 2007, 15:12Re: Bez ołowiu = gaz
comet napisał(a):
qubek napisał(a):Z czego jest ten cytat? Nie wchodze w kwestie ochronnych wlasciwosci zwiazkow potasu - nie zman sie na tym, ale fragment:
"Procesy spalania np. bezołowiowej PB 95 w nieprzystosowanym do niej silniku (choćby w Polonezie wyprodukowanym przed 1990 rokiem czy Fiacie 126 p sprzed 1992 roku) mogą spowodować odczuwalne dla użytkownika skutki w postaci: zmniejszenia mocy silnika, zwiększenia jednostkowego zużycia paliwa, powstawania trudności z uruchomieniem silnika oraz gorszej jego pracy. Jednak najpoważniejszym efektem ubocznym jest zużywanie się gniazd zaworowych (ze względu na znacznie ostrzejsze warunki pracy) i to właśnie było podstawą do poszukiwania drogi rozwiązania tego problemu."
jest jakas pomylka. Jezeli gniazda sa niedostosowane i sie wypala to rzeczywiscie skutkiem (wypalenia gniazd) bedzie mniejsza moc i pewnie zuzycie, ale sama w sobie benzyna bezolowiowa tego nie powoduje. To nie jest tak ze jak zalejesz PB to bedzie samochod gozej chodzil.
Nie odrazu:
Spalanie gazu w silniku benzynowym powoduje niemal takie same uszkodzenia jak spalanie benzyny bezołowiowej w silnikach starszych generacji, nieprzystosowanych do tego paliwa.- Etylina zawierała czteroetylek bądź czterometylek ołowiu - mówi dr inż. Zbigniew Stępień z Instytutu Technologii Nafty w Krakowie. - Tworzyły one warstwę ochronną tlenków ołowiu pokrywającą powierzchnie przylgni grzybków i gniazd zaworowych w głowicy. Stopniowe odchodzenie od stosowania takiego paliwa ujawniło problem z nieutwardzonymi gniazdami zaworów wylotowych. Ich przyspieszone zużycie, czyli osiadanie, jak potocznie określano recesję gniazd zaworowych (VSR - Valve Seat Recession).Stosowanie związków ołowiu jako dodatków do benzyn ograniczano od lat 70., a od 2000 r. zostało zakazane w większości krajów europejskich. Do silników z nieutwardzonymi gniazdami produkowana była benzyna uniwersalna, zawierająca dodatki potasowe. Wcześniej, bo od 1986 r. producenci silników zaczęli stosować utwardzone gniazda zaworowe. Nie wszyscy - wyjątkiem były np. FSO i FSM.
Tutaj link do artykułu; http://amt.ct.com.pl/pub/art.asp?g=GS&n=0992&f=mh_1534.xml
Zaraz mi ktoś pewnie zarzuci, że to gaz, ale proszę zwrócić uwagę na pierwsze zdania artykułu
"niemal takie same uszkodzenia jak spalanie benzyny bezołowiowej "

Ja mielem wlasnie gniazda wypalone i te grzybki zaworow.
Wiem, ze wczesniej dwa lata jezdzilem i wszystko bylo ok. 1 rok bez dodatku i zaczely sie problemy z silnikiem. Polecam go jednak stosowac.
Zielony, z tego co wiem ty skladales chyba nowy motor. Nie wiem czy te z dzisiejszych czesci wlasnie nie maja gniazd utwardzonych. Moze dlatego nic ci sie nie dzieje.
19 czerwca 2007, 17:55Re: Bez ołowiu = gaz
Arek napisał(a): Nie wiem czy te z dzisiejszych czesci wlasnie nie maja gniazd utwardzonych. Moze dlatego nic ci sie nie dzieje.

A które to są te utwardzane? Standartowo garbus ma je ze stali stopowej, spiekanej. Nie są twarde? A może sa jakieś twardsze? A może chodzi raczej o skład chemiczny materiału?
sex, bug and rock'n'roll
19 czerwca 2007, 19:13
tu nie chodzi oczywiście o faktyczną twardość gniazd, tylko odporność na temperaturę- czyli zasadniczo właśnie o skład chemiczny tych gniazd
stal stali nierówna, a co dopiero stopy!
garbaci górą!!!
19 czerwca 2007, 19:23Re: to nie spieki
[quote="renegat"]
Arek napisał(a):A które to są te utwardzane? Standartowo garbus ma je ze stali stopowej, spiekanej. Nie są twarde? A może sa jakieś twardsze? A może chodzi raczej o skład chemiczny materiału?
Stal stopowa - ok, ale spiekana?
Spieki inaczej to materiały ceramiczne jako tlenki np.
Spiek, aglomerat, półwyrób lub wyrób gotowy otrzymany z proszków przez spiekanie (metalurgia proszków). Zależnie od doboru składników rozróżnia się: spieki proste, jednoskładnikowe oraz spieki złożone, wielofazowe.
http://portalwiedzy.onet.pl/10786,,,,spiek,haslo.html
Zastanów się 2 razy zanim coś zmienisz!
19 czerwca 2007, 19:42Re: Bez ołowiu = gaz
Arek napisał(a):Ja mielem wlasnie gniazda wypalone i te grzybki zaworow.
Wiem, ze wczesniej dwa lata jezdzilem i wszystko bylo ok. 1 rok bez dodatku i zaczely sie problemy z silnikiem. Polecam go jednak stosowac.

Typowy przyklad nieporozumienia. Twoje gniazda i zawory zuzywaly sie stopniowo latami, wolniej czy szybciej. W koncu przekroczyly pewna granice. A nie tak ze zawory byly ideal, a przez rok jezdzenia bez dodatku nagle zrobily sie martwe. To niemozliwe. Chyba ze przejechales jakis olbrzymi dystans. Ile to bylo tys km?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy