Typ IV w Garbusie - rasowanie, adaptacja, lata dyskusji

17 marca 2009, 17:36
Ja tam się nie znam, ale ostatnio coraz bardziej interesuje mnie wasserboxer, z tego silnika można dużo wyciągnąć, wydaje mi się ciekawą propozycją. Może użytkownicy takich podkręconych mogliby się wypowiedzieć, wydaje mi się to dobrą propozycją właśnie na tor. A typ4... dla mnie istna magia :P
Kurs prawa jazdy ukończony 24 czerwca! Z wynikami
Egzamin teoretyczny: Zdany, 0 błędów
[L]Wyjeżdżone 39 godzin.
Egzamin praktyczny: Zdany, 0 błędów, 31 minut jazdy
17 marca 2009, 19:17
ile tych $$$ jestes w stanie poświęcić? 200 koni z 2366 to dosć ambitne założenie. z czesci ktore masz najdrozsze niestety jeszcze przed tobą.
103x71 to dobry wybor - sporo fabrycznych czesci mozna wykorzystac, relatywnie latwy do zlozenia. sam sie przymierzalem do takiego ( w wersji budżetowej) ale plany tymczasowo porzucilem.

btw. prawdopodobnie ( tak na 50%) w niedlugim czsie bede mial na sprzedaz troche gratow - wał 71 mm z kolem 228 z wassera odchudzonym i wzmocnionym dociskiem. wszystko razem wywazone dynamicznie.
17 marca 2009, 21:17
karol napisał(a):103x71 to dobry wybor

103x71 to niemiecka szkola. najprosciej wlasnie tak zrobic duza pojemnosc bo naklady pieniezne sa stosunkowo niewielkie i wiekszosc silnikow za nasza zachodnia granica o pojemnosci okolo 2.3 litra jest wlasnie tak skonfigurowanych.

problem w tym, ze to jest dobry wybor tylko wowczas gdy cylindry (tloki tez) sa dobrej jakosci, np aluminiowe cylindry nikasil. generalnie duze srednice w zeliwie maja tendencje do utraty parametrow na skutek temperatury. musisz zadbac o jak najlepsze odprowadzanie temperatury bo inaczej mocno "otwarte" glowice rowniez zostana "doswiadczone" przez temperature. ogolnie silnik Ci sie rozjedzie, zgubisz kompresje i po przyslowiomych 20 tys km bedziesz robil remont.

dodatkowo, 180-200KM z 2.3 litra w typ4 z glowicami od busa to zadanie bardzo trudne do osiagniecia, chyba ze pospawasz doloty i otworzysz zawory na 48/38mm, dasz walek 300/320/0.5" i bedziesz mial wolne obroty na poziomie 1500-1800rpm. Moze to jednak byc silnik malo przydatny do jazdy na codzien:)

Mysle, ze Krzys Burns moglby sporo na ten temat napisac, ale nie wiem czy jeszcze pisuje na tym forum...
pozdrawiam,
albin

VW 1200 Sparkafer 1973
Porsche 911S 1976
VW T2b Westfalia 1978
VW 412LE - na razie sam napis:D
17 marca 2009, 21:43
Ja jestem na etapie budowania typ4 ...z tego co mi się udało dowiedziec do tej pory to te silniki maja duzy potencjał...a jazda nimi znacznie się różni od typ1..zwłaszcza moment obrotowy. Praktycznie mam wszystkie częsci oprócz wałka rozrzadu na który czekam. Wrażeniami się podziele :)
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
18 marca 2009, 11:10
A tak wogóle, to gdzie dorwałeś chłodzenie z 911-ki ?:)
VW 1200 1968r. , VW 1600TL 1971r. , VW 1500S 1964 r.
18 marca 2009, 17:57
w ebay.com za 300$ w pieknych czasach kiedy dolar był po 2zl.
27 czerwca 2009, 16:40Silnik T 4 - opinie
Witam, jak w temacie.
Ostatnio kupuję i kupuję, na razie jakieś pier.doły, ale zastanawiam się nad kupnem gotowego silnika. Jako, że garbus to mój jedyny samochód (nie jeżdzę dużo) to nie chciałbym wtopić pieniędzy, bo one nie leżą na ulicy:) Poza tym postanowiłem, że chce go zrobić na cacy, jeśli uzyskam kreskę z banku, bo zrezygnowałem z zakupu Camaro.

Mam pytanie.
Jak to śmiga, widział ktoś na zlocie, jest gdzieś taki filmik, itp? http://www.allegro.pl/item671277354_silnik_t4_2l_150km_vw_garbus_karmann_t1_t2_porsche.html

Drogo to, tanio to? Lepszy Typ 1?

Za wszelkie opinie z góry dzięki!
I'm packin' and I'm bad and I'm a rock machine
Joke crackin' and you're had - know what I mean!
27 czerwca 2009, 16:58
Silniczek fajny tylko cena ale tak jak napisal sprzedajacy dla jednych drogo a dla innych no wlasnie gdybys sam skladal pewnie wyszloby wiecej. Tylko tego silnika nikt pewnie nie oszczedzal wiec... swoja droga ciekawe ile pali bo jak na cdzienna jazde to w ruchu miejskim troche wciagnie.
27 czerwca 2009, 20:09
Typ 4 na pewno będzie dłużej żył niż Typ 1 a szczególnie porównując podrasowany typ 4 do typ1, a to ważne jeśli garba wykorzystujesz na codzień.
Typ 4 poza wieloma zaletami ma jednak poważną wadę. Przynajmniej 2 razy droższe części.
28 czerwca 2009, 13:54
To silnik Corteza z Legnicy, w zeszłym roku w Sulistrowiczkach na tym silniku zajął 3 m-ce w klasie 1600+ na 400 m pod górkę. Całkiem fajnie to jeździło.
A jeśli chodzi o zrobienie mocniejszego silnika na codzień... Wszystko zależy od kasy, którą chcesz przeznaczyć na silnik. Jak napisał d.bois części do typ 4 są o wiele droższe i trudniej dostępne niż typ 1. Poza tym osobiście polecałbym silnik typ 1 z większą pojemnością. Jeśli jestem w błędzie to mnie poprawcie proszę, ale jeżeli uzyskasz moc powiedzmy ok 90-100 koni z pojemności około 2 l, to na pewno wytrzymałością dorówna silnikowi typ 4
sex, bug & rock'n roll

aaltswin.webpark.pl
28 czerwca 2009, 18:49
mysle ze nie, dokładnie z tych samych względów gdy sa to wyższe moce. Typ 4 o mocy 100koni będzie na pewno trwalszy. Ba nawet niektóre z tych silników miały taka moc fabrycznie
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 czerwca 2009, 19:00
Ostatnio duzo rozmawiam z ludzmi i za każdym razem jest coś nowego. Sam nie wiem, czy nie wrócić do pomysłu WBX'a, który to był moją pierwsza ideą. Na pewno byłoby taniej :)
I'm packin' and I'm bad and I'm a rock machine
Joke crackin' and you're had - know what I mean!
28 czerwca 2009, 20:43
to zalezy na ile jesteś sam w stanie zrobić.
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
28 czerwca 2009, 20:54
Łysy napisał(a):to zalezy na ile jesteś sam w stanie zrobić.

Nic i nie chodzi o brak umiejetności, a o kwestie czasowo-lokalowo-miejscowe. I to mnie martwi najbardziej, ale coś za coś :)
I'm packin' and I'm bad and I'm a rock machine
Joke crackin' and you're had - know what I mean!
28 czerwca 2009, 21:34
w takim razie niekoniecznie musi wyjsc szczegolnie tanio
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego

← Rasowanie