'Sky is the limit', jak mawiają starzy Kalifornijczycy
Generalnie granica mozliwości z roku na rok się przesuwa wraz z nowymi częsciami nieseryjnymi, które powstają ciągle nowe, lepsze bardziej ekstremalne.
Ostatni rekord, który znam to 850KM w garbusie na bazie bloku typ 1.
Szczegułów nie znam niestety.
Skoro znane są mniej więcej dzisiejsze granice, to jaki kompromis chciałbyś osiągnąć? Jaki miałby być cel postawiony przed takim silnikiem? wiadomo, że im bardziej ekstremalnie przesuwa się granicę, tym trudniej wymagać niezawodności. Warto jeszcze zaznaczyć, czy silnik ma powstać w Polsce czy nie?
W Polsce mamy niewielkie doświadczenie w tej dziedzinie niestety, ale ciągle rosnące. Niestety problem ze sportowymi silnikami u nas jest między innymi taki, że wiele zależy od dokładności 'specjalistów' od obróbek, a na tym polu niestety jest raczej niefajnie...