Wszystko o Gazie w Garbie

2 września 2005, 10:39
ja mieszkam w suwalkach i koles mi założył gaz w zeszlym roku za ok 1600 zl do silnika 1.6

przeciol mi tylko linke od sprzegła, ale ponoc to standard,

garbi na tej instalacji smiga wysmienicie

mam też znajomego który do garbusa sam sobie wstawil gaz i niema nic w papierach
DEVIL BLACK DEVIL
2 września 2005, 10:53
czaruso napisał(a):przeciol mi tylko linke od sprzegła, ale ponoc to standard,

Że co?? :shock: Standard?? :shock:
To musiał bardzo "inteligentnie" to założyć... :roll:

No cóż - najważniejsze, że jeździ.

PS
mi zakładając instalację nic nie popsuli... no może tylko zapomnieli opasek na wężyk paliwa założyć... jadąc na gazie paliwo się lało że ho ho... dobrze, że coś mnie tknęło, żeby to sobie obejrzeć, inaczej pewnie bym tego nie pisał...
2 września 2005, 13:04
Rav mógłbyś napisac coś więcej o tym ogrzewaniu parownika gaźnikiem - gdzie dokładnie podpięte jest ogrzewanie - rozumiem że wykorzystuje sie ciepło od kolektorów dolotowych - napisz cos pliz .....
"My hovercraft is full of eels"
2 września 2005, 13:26
Mogę i napiszę :D
Dla ułatwienie pstryknąłem kilka zdjęć.
i tak:

Normalnie kolektor dolotowy wygląda mniej więcej tak:
Zdjęcie nie zachowało się

Gdy chcesz pod to podpiąć gaz, musisz zająć się koloktorem z prawej strony. Powinieneś przeciąć rurkę widoczną bardziej z przodu (tą chudszą). Od strony tłumika robisz podłączenie do wlotu ciepłego powietrza w parowniku, a z parownika ujście podłączasz pod część rurki, która idzie do gaźnika.
Wygląda to mniej więcej tak:
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

Niestety ostatnio wymieniałem tłumik i debil w warsztacie założył mi taki, w którym ciepłe powietrze leci z dwóch stron, dlatego rurka wychodząca z parownika nie jest to niczego podłączona - tak sobie tam dmucha letnim powietrzem.

Ogólnie - patent jest bardzo wydajny, oczywiście w zimię też - jeszcze nie miałem problemów z niedogrzanym gazem.
Powietrze, które tamtędy leci robi się ciepłe błyskawicznie i NIE są to spaliny.

Jak coś jeszcze pytaj śmiało

Pozdrawiam
:)
2 września 2005, 13:43
Nic dodać,nic ująć wielkie dzieki Rav - fajny patent,mysle że są duże szanse że też sobie coś takiego sprawie .pozdr.
"My hovercraft is full of eels"
2 września 2005, 16:54
czaruso napisał ze gazik załozył za 1600 zł, u nas za 1500 to na wtrysk zakładaja, a na gaznik to ponizej 1000
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
2 września 2005, 18:15
parownik ogrzewany z podgrzewacza kolektora to masakra... latem pracuje oka ale zimą jednak parownik jest nie dogrzany i beznadziejnie chodzi silnik, nie mówię o tym że przy takim patencie trzeba zdławić tłumk i wymusić większe krążenie spalin w podgrzewaczu co może powodować pękanie głowić a napewno ostro zmula garba... (wiem coś o tym bo sam tak mam i tego nie polecam) najlepszy patent to SONDA w tłumik... i właśniectu pytanie czy ktoś ma możliwość załatwienia takiej sondy...
Quick Stick Performance
Air-Cooled Performance Gear

www.QuickStickVW.com
2 września 2005, 19:57
zgadza sie w moim tłumik jest zdławiony ale smiga całkiem całkiem :D i nie wiem czy to ma zwiazek(bo sie na tym nie znam do konca) ale spalinki leca praktycznie tylko z jednego(prawego)komina
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
2 września 2005, 19:58
Zielony Tyka, ja - też z własnego doświadczenia.
Jeździłem na tym patęcie całą zimę - gdy temperatura w mojej okolicy siegała -15C Nigdy nie występowało zjawisko niedogrzania gazu.
Nie mam żadnego wspominanego przez Ciebie dławienia tłumika.
Osobiście uważam, że to właśnie wspawywane sądy w tłumik, to gorsze rozwiązanie, bo:
- gaz jest pogrzewany przed reduktorem, czyli jeszcze sprężony, co może spowodować uszkodzenie isntalacji
- gaz jest podgrzewany spalinami - niebezpieczne

no ale w końcu, każdy zakłada co woli, i co jest lepiej zareklamowane :wink:

PS
jakbyś szukał to na allegro dzis ktos sprzedawal sady do tlumika,
oto link: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=62691419

Pozdrawiam :-D
3 września 2005, 09:56
jako ze cena benzyny ma siegnac 5 zl tez na pewno bede przerabial garba na gaz.

Moze wiecie cos na temat aut na gaz ale na gaz zmiemny? kiedys kolega sciagnal auto z nimiec z taka wlasnie instalacja.. podobno jest malo stacji z takim gazem ale jednak sa (czesc autobusow jezdzi wlasnie na gazie ziemnym)

Moze wiecie gdzie mozna zalozyc taka instalacje i ile to kosztuje ? I jak wyglada cala sprawa?
cena gazu ziemnego jest (podobno) duzo nizsza niz gazu propanbutan.
I wydaje mi sie ze w naszym popieprzonymkraju predzej czy pozniej polaza lape na gazie, a do gazu ziemnego tak szybko sie nie przyczepia....

Co o tym sadziecie ?
www.JazdaGarBusem.pl
3 września 2005, 10:56
Gaz ziemny to piękna sprawa... poważnie :!:
Stacji jako takich to może u nas nie ma - za to każdy blok ma podłączenie gazu - ten gaz w kuchenkach w blokach to właśnie gaz ziemny. I tu tylko kwestja zrobienia sobie "domowej stacji tankowania gazu ziemnego" :wink:
Co jeszcze lepsze - instalacja gazowa na gaz ziemny jest znaczenie prostrza w budowie - nie wymaga pogrzewania gazu! Gdyż metan (gaz ziemny) przechodzi w stan gazowny w znacznie niższej temperaturze niż propan, buten i wyższe.
Jest tylko jeden minus takich instalacji - wypełnienie butli. Mianowicie gdy w standardowych instalacja LPG butla jest wypełniona w 70-80%, tak w instalacjach na metan powinno się ją napełniać w ok. 50%. Wynika to z dużej 'rozszerzalności' metanu.

Nie słyszałem aby u nas robili takie instalacje, stacji też nie widziałem, ale w innych krajach jest to popularne.

A wizja piękna.... podjeżdżasz pod blok... tankujesz garba....do pełna.... za grosze.... ahhh :wink:

Pozdrawiam
3 września 2005, 13:08
nieprawda ze w polsce nie ma samochodów na gaz zemny, w niektórych miastach sa tak zasilane autobusy miejskie,ostatnio rafineria gdanska przerabiała swoje partnery na gaz zemny,ale oni moga sobie na to pozwolic.....maja gdzie zatankowac
Maszerujmy ramię w ramię ku słońcu świata nowego
3 września 2005, 13:27
Nie mam osobistych doświadczeń z gazem w garbusie ,ale mam zamiar "się zagazować" stąd sledzę pilne różne rozwiązania i opinie .
Rav ,to co leci w rurce podgrzewania kolektora to są spaliny ,bo niby skąd miałoby się tam wziąść czyste powietrze. Co nie znaczy że rozwiązanie nie działa.Choć opinie z jakimi się spotkałem w większości pokrywają się z opinią Zielonego Tyki .Podobno wystarcza do spokojnej jazdy, przy większym poborze gazu zamarza .Może to kwestia wydajności parownika? Trzeba też dobrać taki parownik w którym komora cieczy podgrzewającej jest metalowa.Trzeba wymienić uszczelkę z gumowej na klingierytową (czy jakoś tak?) W niektórych parownikach elementem odzielającym część gazową od cieczy jest gumowa przepona (Lovato, nie wiem czy wszystkie) .W tym wypadku nie polecam podgrzewania
spalinami i olejem .
Najprostrzym rozwiązaniem jest podgrzewanie elektryczne -są takie gotowe parowniki holenderskiej firmy... no właśnie nie mogę dowiedzieć się jakiej ,bo słyszałem o tym od kilku "zakładaczy" ale konkrety nie padły.Acha podobno wg polskich norm niedopuszczalny. Wadą jest spory pobór prądu
.Najprostrzym działającym rozwiązaniem jest sonda.Tu z legalnością jest różnie w różnych częściach kraju. Spotkałem takie rozwiązanie w agregacie prądotwórczym fabrycznie przystosowanym do gazu (nie miał wcale instalacji benzynowej) ,więc nie jest to taka tykająca bomba jak niektórzy sądzą. Dodatkową zaletą jest szybkie nagrzewanie i związany z tym krótki czas pracy na benzynie.
Napewno legalne i działające , ale skomplikowane jest podgrzewanie cieczą z dodatkowego niezależnego obiegu .Na tłumniku spawa się rodzaj płaskiej puszki w której ciecz się nagrzewa,dalej pompka elektryczna cieczy (są takie w VW I Mercedesach ,można kupić na giełdzie) zbiorniczek wyrównawczy z jakiegokolwiek auta .Trudnośc polega na doborze elementu tak żeby szybko nagrzewało ale nie gotowało.W Dąbrowie mają to podobno opanowane 1600 zł + własna pompka.
Mnie podoba się podgrzewanie olejem, bo powinno działać wspomagająco na chłodzenie silnika.Nie widziałem dobrze zrobionej tej opcji .To co widziałem to obrzygane olejem prowizorki.Przepływ oleju ludzie biorą z jakiś lewych obiegów bo podobno z głownego przepływu ciśnienie rozerwie parownik .Nie chce mi się w to wierzyć. te 3 at rozerwą parownik ? W wiekszości silników raczej są problemy z za niskim ciśnieniem, tak że te 3 at to w praktyce wersja optymistyczna.W zwiazku z tym glupim wydaje mi się rozwiązanie polegajace na upuście oleju z pod czujnika i powrocie przez parownik do miski.Człowiek który lansuje to rozwiązanie twierdzi że nie ma to wpływu na ciśnienie oleju w silniku, bo w miejscu czujnika jest ono najmniejsze :shock: ( tak przy okazji; jest to znany garbusowy "fachowiec" z Wieliczki).Mocno zwątpiłem w fachowość tego pana, gdy w trakcie dyskusji stwierdził że ciśnienie nie spada bo kontrolka
gaśnie .Tyle że kontrolka gaśnie przy ciśnieniu 0,6-0,8 at a sprawdzić rzeczywiste ciśnienie manometrem nie uznał za stosowne :-D
Ciekawy pomysł podejrzałem w Kryspinowie:olej pobierany z karteru przez rurkę zamontowaną w miejsce bagnetu, wyjmowaną tak że pełni też rolę miarki. olej tłoczony prrzez orginalną pompkę paliwową do parownika, ,powrót przez otwór wywiercony w podstawie alternatora.Do zasilania w benzynę zamontowana pompka elektryczna.
Jakość wykonania niestety analna,ale pomysł jest.Ciekawe tylko jak długo pożyje na oleju pompka paliwowa i czy ma wystarczającą wydajność.
Benzyna raczej tańsza nie będzie,do gazu też pewnie kolejne rządy się dobiorą,ale i tak będzie tańszy od benzyny.Ne dajmy się!
Dzielcie się proszę swoimi pomysłami ,opiniami ,doświadczeniami...
A może jakieś pomysły na inne żródła energi ? :lol:
3 września 2005, 13:42
Michał2 napisał(a):Rav ,to co leci w rurce podgrzewania kolektora to są spaliny ,bo niby skąd miałoby się tam wziąść czyste powietrze.

Nieeee. To nie są spaliny. Tamtędy leci gorące powietrze, która nagrzało się owiewając silnik. Powietrze to jest zaciągane z zewnątrz, a napędzane jest przez dmuchawę. Jeśli mi nie wierzysz ściągnij sobie jakiś schemat tłumika, a tam zobaczysz, którędy lecą spaliny, a którędy powietrze od dmuchawy.

8)

← Pytania i problemy